Była torba, będzie żakiet
Uszyłam jakiś czas temu wielką torbę, taką podróżną.
Ale jak już ją uszyłam, to stwierdziłam, że bez sensu jest taka jasna torba. Nawet fakt, że ma nóżki jakoś specjalnie mnie nie podbudował, bo i tak mam tendencję do stawiania rzeczy w miejscach brudnych, znaczy np: ulica. czyli po pierwszym wyjściu torba byłaby brudna. A pranie jej po każdym użyciu średnio by mnie bawiło.
W środku ma kieszonki i takie tam bajery, a po bokach też są kieszonki :) .
Dlatego po długim szyciu i dwóch dniach rozprułam ten okaz i przerobię na żakiet.
Jakoś nie specjalnie lubię coś szyć, że uszyję coś , siedzę przy maszynie stosunkowo długo a potem zmieniam zdanie. Ech :(
Z tego materiału uszyłam jeszcze pokrowce na poduchy leżące na krzesłach w kuchni.....ale jeśli zabraknie mi na żakiet :D, to też je rozpruję.
I nawet jeszcze nerka się uczyła z tego.
Ale jak już ją uszyłam, to stwierdziłam, że bez sensu jest taka jasna torba. Nawet fakt, że ma nóżki jakoś specjalnie mnie nie podbudował, bo i tak mam tendencję do stawiania rzeczy w miejscach brudnych, znaczy np: ulica. czyli po pierwszym wyjściu torba byłaby brudna. A pranie jej po każdym użyciu średnio by mnie bawiło.
W środku ma kieszonki i takie tam bajery, a po bokach też są kieszonki :) .
Dlatego po długim szyciu i dwóch dniach rozprułam ten okaz i przerobię na żakiet.
Jakoś nie specjalnie lubię coś szyć, że uszyję coś , siedzę przy maszynie stosunkowo długo a potem zmieniam zdanie. Ech :(
Z tego materiału uszyłam jeszcze pokrowce na poduchy leżące na krzesłach w kuchni.....ale jeśli zabraknie mi na żakiet :D, to też je rozpruję.
I nawet jeszcze nerka się uczyła z tego.
Spójrz na to w ten sposób: druga torba będzie jeszcze lepsza:)) A żakiet z pewnością będzie interesujący.
OdpowiedzUsuńzakiet napewno bedzie praktyczniejszy :)
OdpowiedzUsuńOj torba z jasnego materiału to rzeczywiście udręka, jeden lot i wychodzi i luku bagażowego czarna :D Ale ta nerka...sweet! Bardzo mi się podoba i już się nie mogę doczekać żakietu, bo materiał fajowy :)
OdpowiedzUsuńojej, szkoda tyle pracy :) ale faktycznie taka jasna mogłaby być utrapieniem.
OdpowiedzUsuńCiekawy ten materiał, więc czekam na żakiet :)
OdpowiedzUsuńTorba fajna z kieszonkami i praktyczna, ale jestem ciekawa żakietu..:)
OdpowiedzUsuńŻakiet na pewno tak szybko się nie pobrudzi :) Materiał bardzo fajny - więc czekam na gotowy żakiet :)
OdpowiedzUsuńRany jaka wielka torba :-) Materiał fajny, może będzie niezły żakiet :-)
OdpowiedzUsuńPamiętam taką scenę z filmu, w której z płaszcza krawiec miał uszyć kamizelkę, a potem... znowu płaszcz bo przecież wszystkie kawałki materiału zostały :)
OdpowiedzUsuńTak mi się jakoś skojarzyło :)
Ale tutaj materiał powinien świetnie się prezentować jako żakiet....trochę tylko szkoda całej ogromnej pracy, którą włożyłaś w uszycie torby...te wypustki, zameczki kieszonki...
...szyłam torbę z żakietu, ale żeby odwrotnie? ciekawa jestem efektu ;)
OdpowiedzUsuńjaki fajny materiał! Aż szkoda niszczyć taką precyzyjną torbę, ale i materiału było niemało, prawda? :)
OdpowiedzUsuńZdolna jesteś Joasiu. Podziwiam. Serdecznie pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńbalakier-style.pl
Aśka! Ale Ty jesteś pomysłowa i dokładna. Noooo chowam się:)
OdpowiedzUsuń