Odszycie dekoltu w bluzce z dzianiny
Szycie dzianin wydaje się być dość problematyczne, ja sama zaczęłam szyć dzianiny bo powiedzmy było mi wstyd odmówić uszycia sukienki dla kuzynki mojej hahaha. :) A po tym jak kupiłam cowerloka to mogę przyznać się bez bicia, że uwielbiam szyć z dzianin wszelkiej maści.
Pokaże dziś jak wykańczam dekolt w takie bluzce.
Na odszyciu naprasowuje flizelinę. A potem po prostu te części zszywam jak należy, czyli w części szwu ramion. Flizelina powoduje,że dekolt się nie rozciąga ponad miarę i nie odkształca zbytnio. Ale jest na tyle elastyczna , że dekolt nie jest sztywny i ciągle pracuje. Generalni jestem zdania że flizelina jest godna Nobla. Susanna mówiła tez u siebie o kameliówce - ponoć jest jeszcze lepsza. Ja nie miałam z nią przyjemności.
Następnie obrzucam brzeg, który będzie na zewnątrz odszycia, znaczy ten do niczego nie przyszyty.

Potem przypinamy odszycie do bluzki, wzdłuż linii dekoltu.

I zszywamy.

Następnie gdy już te części są zszyte i brzegi obrzucone - w jaki sposób możecie - zygzak, owerlock, ścieg owelokowy, tak układamy zapas szwu łączącego bluzkę z odszyciem aby leżał na odszyciu i przeszywamy ( stębnujemy ) na odszyciu - czyli przyszywamy zapas szwu do odszycia.
Dzięki temu odszycie mniej hula i się wygina i wyłazi na zewnątrz - czyli tam gdzie nie powinno. Żeby jeszcze mniej tak hulało ręcznie podszywam odszycie do bluzki na szwie ramion.
W miejscach gdzie mamy taka sytuację - znaczy łączy nam się wiele szwów, ja robię tak, że jeden zapas szwu idzie na prawo(do góry) , a drugi na lewo (do dołu) Powoduje to , że nie ma zbyt dużego zgrubienia w miejscu łączeń. Ja obrzucam zapasy szwów razem ze sobą - bo jest szybciej. :) Ale jeśli każdy zapas obrzucamy osobno, to prawe zapasy dajemy na prawo, lewe na lewo. No i w takich miejscach zwalniam szycie, aby nie naciągać materiału, bo wtedy wyraźna może być różnica w długości ściegu i może też się szew wykrzywić, więc wolniutko sobie te miejsca przeszywam, czasem nawet nie używam pedału, a kręcę ręką i po każdym wbiciu i wyciągnięciu igły podnoszę stopkę i sama przesuwam materiał o potrzebny odcinek - długość pojedynczego szwu.
A bluzka od dekoltu jest ta :
Dla tych co nie czytają komentarzy Liliana radzi :D.
Tak samo jak się wykańcza dekolt lamówką ze skosu to trzeba ją trochę naciągnąć, żeby była tak jakby krótsza niż sama linia dekoltu.
I jeszcze Czeremcha od siebie dodała w komentarzach, bardzo cenną wiadomość :
"W cieńszych materiałach /bluzkowych, sukienkowych/- może być takie samo. Natomiast w grubszych - powinno być krojone mniejsze. Ten zabieg ma związek z grubością materiału - jeśli jest minimalna - nie jest potrzebny.
Decydującym dla "powodzenia" dekoltu momentem jest odpinanie papierowego wykroju od skrojonego przodu. Jeśli materiał jest wiotki - to flizelinę dookoła dekoltu trzeba przyprasować jeszcze z papierowym wykrojem przypiętym do części przodu. To samo tyczy się przyprasowywania flizeliny do obłożenia. Nie trzeba dodawać, że przyprasowuje się nie przesuwając żelazkiem, tylko przykładając je i podnosząc znów do góry. Raz rozciągniętego dekoltu i obłożenia raczej już się nie przywróci do porządku."
Koniec wiadomości :)
A Czeremcha jak dla mnie ma taki mózg w sprawach szycia,że chciałabym jej go podprowadzić :)
Pokaże dziś jak wykańczam dekolt w takie bluzce.
Na odszyciu naprasowuje flizelinę. A potem po prostu te części zszywam jak należy, czyli w części szwu ramion. Flizelina powoduje,że dekolt się nie rozciąga ponad miarę i nie odkształca zbytnio. Ale jest na tyle elastyczna , że dekolt nie jest sztywny i ciągle pracuje. Generalni jestem zdania że flizelina jest godna Nobla. Susanna mówiła tez u siebie o kameliówce - ponoć jest jeszcze lepsza. Ja nie miałam z nią przyjemności.
Następnie obrzucam brzeg, który będzie na zewnątrz odszycia, znaczy ten do niczego nie przyszyty.
Potem przypinamy odszycie do bluzki, wzdłuż linii dekoltu.
I zszywamy.
Następnie gdy już te części są zszyte i brzegi obrzucone - w jaki sposób możecie - zygzak, owerlock, ścieg owelokowy, tak układamy zapas szwu łączącego bluzkę z odszyciem aby leżał na odszyciu i przeszywamy ( stębnujemy ) na odszyciu - czyli przyszywamy zapas szwu do odszycia.
Dzięki temu odszycie mniej hula i się wygina i wyłazi na zewnątrz - czyli tam gdzie nie powinno. Żeby jeszcze mniej tak hulało ręcznie podszywam odszycie do bluzki na szwie ramion.
W miejscach gdzie mamy taka sytuację - znaczy łączy nam się wiele szwów, ja robię tak, że jeden zapas szwu idzie na prawo(do góry) , a drugi na lewo (do dołu) Powoduje to , że nie ma zbyt dużego zgrubienia w miejscu łączeń. Ja obrzucam zapasy szwów razem ze sobą - bo jest szybciej. :) Ale jeśli każdy zapas obrzucamy osobno, to prawe zapasy dajemy na prawo, lewe na lewo. No i w takich miejscach zwalniam szycie, aby nie naciągać materiału, bo wtedy wyraźna może być różnica w długości ściegu i może też się szew wykrzywić, więc wolniutko sobie te miejsca przeszywam, czasem nawet nie używam pedału, a kręcę ręką i po każdym wbiciu i wyciągnięciu igły podnoszę stopkę i sama przesuwam materiał o potrzebny odcinek - długość pojedynczego szwu.
A bluzka od dekoltu jest ta :
Dla tych co nie czytają komentarzy Liliana radzi :D.
Tak samo jak się wykańcza dekolt lamówką ze skosu to trzeba ją trochę naciągnąć, żeby była tak jakby krótsza niż sama linia dekoltu.
I jeszcze Czeremcha od siebie dodała w komentarzach, bardzo cenną wiadomość :
"W cieńszych materiałach /bluzkowych, sukienkowych/- może być takie samo. Natomiast w grubszych - powinno być krojone mniejsze. Ten zabieg ma związek z grubością materiału - jeśli jest minimalna - nie jest potrzebny.
Decydującym dla "powodzenia" dekoltu momentem jest odpinanie papierowego wykroju od skrojonego przodu. Jeśli materiał jest wiotki - to flizelinę dookoła dekoltu trzeba przyprasować jeszcze z papierowym wykrojem przypiętym do części przodu. To samo tyczy się przyprasowywania flizeliny do obłożenia. Nie trzeba dodawać, że przyprasowuje się nie przesuwając żelazkiem, tylko przykładając je i podnosząc znów do góry. Raz rozciągniętego dekoltu i obłożenia raczej już się nie przywróci do porządku."
Koniec wiadomości :)
A Czeremcha jak dla mnie ma taki mózg w sprawach szycia,że chciałabym jej go podprowadzić :)
Kurcze i mi zaczyna sie marzyć ten coverlok. :p
OdpowiedzUsuńkurcze to niech Ci się marzenie spełni :)
Usuńspełniło się :) w końcu mam i ja.
UsuńŚwietny sposób! Dzięki za instrukcję!
OdpowiedzUsuńMam podobną metodę aczkolwiek do dzianin daję elastyczną flizelinę. Kiedyś odszywałam pliską ze skosu ale nie ma już to takiego efektu.
OdpowiedzUsuńTak elastyczne flizelina, albo krojona ze skosu to dobra sprawa :0
UsuńFajnie zaprezentowane:) Powiesz jakiego masz tego coverlocka?
OdpowiedzUsuńCoverlock 689, coś takiego http://techmasz.istore.pl/pl/owerlok-merrylock-689-coverlock-6-stopek-nicie-nozyczki-gratis.html?partner=1984, nie kupowałam tu ale pierwszy linka który mi się pokazał .
UsuńDzięki:)
Usuńo, post w samą porę dla mnie. Tyle, że ja to wszystko wiedziałam i robiłam TAK SAMO i odniosłam wielką klęskę. No flizelina się nie rozciągała, ale to chyba nie powód?
OdpowiedzUsuńMoże dlatego się nie udało: http://www.papavero.pl/lekcje-konstrukcji-odziey/701-przygotowanie-oboe-cz-ii.html
UsuńOdszycie nie może być identycznej wielkości jak element odszywany w tym przypadku dekolt :)
UsuńDziękuję, nie wiedziałam tego. Następnym razem będę wiedziała:)
UsuńTeż tego wcześniej nie wiedziałam i męczyłam się nie wiedząc czemu mi nie wychodzi skoro robię wszystko dobrze:)
UsuńDzięki Liliana za czujność!!!
UsuńW cieńszych materiałach /bluzkowych, sukienkowych/- może być takie samo. Natomiast w grubszych - powinno być krojone mniejsze. Ten zabieg ma związek z grubością materiału - jeśli jest minimalna - nie jest potrzebny.
UsuńDecydującym dla "powodzenia" dekoltu momentem jest odpinanie papierowego wykroju od skrojonego przodu. Jeśli materiał jest wiotki - to flizelinę dookoła dekoltu trzeba przyprasować jeszcze z papierowym wykrojem przypiętym do części przodu. To samo tyczy się przyprasowywania flizeliny do obłożenia. Nie trzeba dodawać, że przyprasowuje się nie przesuwając żelazkiem, tylko przykładając je i podnosząc znów do góry. Raz rozciągniętego dekoltu i obłożenia raczej już się nie przywróci do porządku.
Ania
Nie wiem czy tylko u mnie ostatnie zdjęcie jest aż tak rozciągnięte wszerz:D z mojego punktu widzenia wyglądasz na 50kg nadwagi;) a tak serio to u mnie z dzianinami jest różnie. Im cieńsza, tym gorzej:D No i dekolt to moja znienawidzona część szycia:D
OdpowiedzUsuńhhahaha zapomniałam wrzucić przed publikacją do photoshopa :D
Usuńa tak serio coś sie pokiełbasiło mu.
To prawda że cienkie dzianiny moga być upierdliwe i do nich na pewno trzeba igły z kulką , inaczej się dziurawią i są jak ser szwajcarski.
Super kurs obrazkowy!!!
OdpowiedzUsuńFajnie to napisałaś :] i super pokazane ...
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
:)
UsuńUwielbiam kursy obrazkowe! Ten jest bardzo smakowitym kąskiem. :D Na pewno wykorzystam. Dziękuję!
OdpowiedzUsuńciesze się :) dziękuje.
UsuńTeż tak robię, łącznie z przyszywaniem obłożenia do szwu na ramieniu :)
OdpowiedzUsuńA cowerlok to coś co śni mi się po nocach :)
życze żeby Twe sny się spełniły :)
Usuńte dekolty dzianinowe.....nie lubię ich, i chyba muszę przeprosić się z moim coverlockiem....
OdpowiedzUsuńAle podniosłaś mnie na duchu, choć u Ciebie wszystko takie proste i codziennie coś nowego :)
Kiedy znajdujesz czas na to szycie?
Pozdrawiam Cię :)
oj przeproś się przeproś, jednak cowerlock to nasz przyjaciel :D
UsuńEee, to my mądre, bo też tak robimy ;p
OdpowiedzUsuń:) Oj Wy moje mądrale :) hhihihi
Usuń:) tez tak robię
OdpowiedzUsuńale i tak chwała Ci za to :D
dla mnie czarna magia ... jak na razie ;D
OdpowiedzUsuńale bluzka śliczna ;)
Buhahaha :D Liliana radzi hihihihih
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawe cięcie, niby prosta bluzka a jednak coś przyciąga wzrok.
OdpowiedzUsuńA co zrobić, żeby nie miał tendencji do odwijania się, jak to nieco próbuje na osttanim zdjęciu?
OdpowiedzUsuńZastanawiam się nad tą bluzką.
AgaM
Ja nie podszyłam tu jeszcze odszycia do bluzki na linii ramion, to generalnie powoduje że się nie odwija.
UsuńSuper tutorialek :) Biorę sie do pracy :)
OdpowiedzUsuńUczę się szyć z dzianiny. Utknęłam na dekolcie. Pomógł mi Twój opis, dziekuję :) Cały czas mam problem z równym cięciem dzianiny nożyczkami :/ no i overloka strasznie mi brak, także zaczynam gromadzić fundusze :)
OdpowiedzUsuń