Kratka - bluzka moja, spodnium nie moje



  piątek, listopada 01, 2013    Etykiety:,,,,, 
W zeszłym roku na fb, ogłosiłam, że oddam swoją córkę i pół królestwa temu , który znajdzie mi żółtą kratę.......córka wciąż jest u mnie, królestwo niepodzielnie stoi. A ja kratę znalazłam teraz. Wszędzie teraz jest , wyskakuje z lodówki i jest na talerzu podana. Nie smuci mnie to ...no bo rok na nią czekałam. Szkoda mi było, tak bez powodu jechać do hurtowni. ..... w końcu powód się znalazł....no i wyszłam w hurtowni z niebieską kratą, żółtą kratą , jedwabiem w biustonosze i majtki i bawełną w auta i jeszcze popeliną do tych majtek.......tak , dobrze , że wzięłam gotówkę i byłam lekko ograniczona i tak wyciskając portfel do ostatniej złotówki uszyłam kilka rzeczy. Póki co jedynie z kratki niebieskiej pokażę.
Po pierwsze....może raczej po drugie, bo ta bluzka uszyta z tego, co się ostało po szyciu spodnium, o którym zaraz i trochę nie tutaj, taka sobie w sumie wyszła....ale choć średnio urodziwa....no jak na nią patrzę, to tak jakoś ją postrzegam na tym manekinie...ale z białymi spodniami wygląda super :)
Z przodu jest kawałek punto, który został mi po uszyciu tej kamizelki.
Bluzka ma wszyty z przodu zamek kryty, no inaczej się w nią nie dałoby wcisnąć.  :)





Jeśli chodzi o spodnium, to ze względu na fakt, że nie moje zerknijcie koniecznie tutaj :) 
Ale powiem Wam szczerze, że szycie na odległość i jeszcze nie widząc osoby docelowej na żywo jest trudne, dla mnie takie jest. Ciężko sobie wyobrazić sobie kogoś ciało tak tylko patrząc na zdjęcia. Niby wymiary są podane...ale przymiarka, choć jedna to dobra rzecz. :)


A u mnie kilka szczegółów. Do owej kraty dorzuciłam czerwone lekko pluszowe wypustki :D ach moje kochane. Przy pasku spodni, przy kieszeniach no i koniecznie między podszewką a resztą w żakiecie.  Oczywiście kratka nie mogłaby być niespasowana , bo Liliana pewnie by już nigdy do mnie na kawę /sok/cementownie nie przyszła,więc starałam się jak mogłam, bo kocham tą dziewczynę szczerze :). W kieszeniach odwrócone są paski, zrobiłam to z premedytacją i pełną świadomością. Pasek krojony na skos i podklejony flizeliną.....bo on za nic by się nie spasował, bo w gatkach są zaszewki.





 Czy tylko mi się wydaje, że blogger przemielił okrutnie powyższe zdjęcia. ??

27 komentarzy:

  1. I mówisz, że z przodu jest zamek kryty?! To mistrzostwo świata w moich oczach bo bym ja go w życiu nie znalazła

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie! Gdybyś nie pokazała, to nigdy bym go nie zauważyła :) Super Ci wyszło wszystko, a szczególnie szacun za dekolt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bluzka fajna, a kostium to mistrzostwo świata! Ja sobie nie wyobrażam szycia bez przymiarki!

    OdpowiedzUsuń
  4. No zdjęcia przemielone, nie wiem czemu niestety, jakość bardzo poleciała. Ostatnio chciałam wrzucić takie ciemniejsze zdjęcie i samo się rozjaśniło tak daremnie, podejrzewam, że to jakieś opcje autokorekty w Picassie chyba.

    Dziewczyno, nie strasz tak tą Lilianą, bo się mnie już wszyscy boją, tak się wieść po świecie niesie ;D Ostatnio to się staram tylko słitaśne komentarze zostawiać w ramach poprawy wizerunku medialnego ;DD

    Za kratkami jakoś nie przepadam, ale garniturek wyszedł powalająco - gratulacja. Szyce na odległość dla mnie to czysta abstrakcja...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja cię lubię jak tak trochę ponarzekasz :D

      Usuń
    2. O, u mnie to Liliana tylko lubi na fejsie, taka jest dobra, ze złego słowa nie powie:D

      Usuń
  5. Bardzo sprytnie schowałaś ten zamek! W życiu bym się nie domyśliła, że tam jest:D A o niszczeniu zdjęć przez Picasę pisałam tu: http://jakatya.blogspot.com/2013/09/sodko-i-bez-hello-kitty.html musisz zmienić sobie ustawienia automatycznego poprawiania zdjęć i po kłopocie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekny ten komplet co to go stworzylas bez przymiarki.
    A zamek kryty, powinien nosic nazwe "zamek mistrzowsko ukryty". Trzy razy ogladalam zdjecia (no przyznaje, ze na komorce) i dopiero za trzecim razem go wypatrzylam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Spodium pierwsz klasa! Bez przymiarki szyć to wielkie wyzwanie! i jeszcze spodnie!! Bluza też nieczeo sobie!

    OdpowiedzUsuń
  8. wszystko w tym wpisie mistrzowsko wykonane!! podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. rewelacyjna bluzka! :) i jak diablenie dobrze wykończona! oh osiągnąć taki perfokcjonizm!

    OdpowiedzUsuń
  10. Asiu ja zawsze wiedzialam ze jestes genialna i to znowu potwierdzilas. Garnitur wyszedl piekny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Noo zamek faktycznie schowany! Mnie ciągle zachwyca ta szkocka kratka!

    OdpowiedzUsuń
  12. o matko, aż mi się kratka jakaś zamarzyła....jakakolwiek! masz talent co jest oczywistością :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Zamek - mistrzostwo.
    A krata jak wiadomo modna w tym sezonie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Asiu garnitur wspaniale wyszedl a szyc na miare i to na odleglosc to wyczyn! No i fajna ta kratka

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie szycie dla kogokolwiek to udręka, a na odległość, to chyba nigdy bym się nie odważyła. A u ciebie jak zwykle wszystko pasuje i jeszcze jak wygląda! Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Komplet prezentuje się obłędnie na właścicielce, jest suuuuper! Bardzo ładna jest ta kratka. No i jesteś moja mistrzynią wykończenia i detali, podziwiam i zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Aż mi się od tej kraty i wypustek zachciało zasiąść do maszyny! Rewelacja!

    A co do mielenia zdjęć przez bloggera - wchodzisz na picase, tam w katalog z podejrzanymi zdjęciami, klikasz na zdjęcie żeby było większe i założę się że jak na nie najedziesz to w prawym górnym rogu zobaczysz znaczek z magiczną różdżką i napisem "POPRAWIONE". Nie wiem co to za nowa moda ale wszystko jest od kilku dni poprawiane (!) Miałam problem bo wrzuciłam rysunki z białym tłem a te mi się szare zrobiły. Co gorsza na bloggerze trzeba je po tym wyłączeniu korekty na nowo dodać do posta.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bluzeczka z tą kratką świetna! A przez ten skryty zamek to dwa razy poprawiałam ten, co go właśnie na dniach wszywałam, żeby doskoczyć do Twego poziomu.... :D Dzięki za inspirację :*
    Spodnium powala na swojej właścicielce! Ja nie wiem, jak Tobie się udaje tak na odległość szyć? Podziwiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Raju, jak Ty to wszystko pięknie i dokładnie wykańczasz! Lata świetlne ćwiczeń przede mną, oj!

    OdpowiedzUsuń
  20. Że ja szyję i nawet nie wiem jak te wypustki na żywo wyglądają :( aż wstyd
    Fajnie wyszła z tą kratką.

    OdpowiedzUsuń
  21. Kryty zamek tak ukryty, że mucha nie siada - mistrzostwo! :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajny pomysl i rewelacyjny material - kratka jest super modna, ale tak niebieskiej to jeszcze nigdzie nie widzialam. Super!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja jakoś nie lubię kratek, jako dziecko nanosiłam się kratek, spódnic plisowanych, sukienek luźnych. Nie ciągnie mnie tez do ich szycia, bo takie są trudne. Ja jestem zboczona na punkcie kwiatów ale potrafię docenić i oto doceniam i padam przed Tobą i się płaszczę. Przyjedź do mnie na tydzień, no!

    OdpowiedzUsuń
  24. Śliczna ta krateczka! Ciekawe jak wyglądają pozostałe materiały :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.