Na początku były buty..



  niedziela, września 08, 2013    Etykiety:,,, 
a do tych butów uszyłam sukienkę. Zmieniała mi się koncepcja ok miliona razy i w końcu jak już stanęło na ostatecznej wersji, to chętnie bym ją zmieniła...ale jest jak jest, już po tzw ptokach :D więc żyjemy dalej.
Sukienka była na wesele specjalnie szyta, specjalnie ładowałam baterię aparatu rano, a potem nie specjalnie jej nie zabrałam, więc jak to się mówi " dupa zbita" i żeby owy smutek jakoś zniwelować dziś na pierwszy plan wysuwa się radość mego życia : D znaczy teksty Wojtka.

Wojtek patrząc na ukrzyżowanego Chrystusa w kościele : "Mamo a czy Chrystus tak naprawdę też był z drewna?? "

Wojtek podnosi mi część spódnicy w poniższej sukience , ja go delikatnie odwodzę od tego ,
Wojtek :"Ale Mamo sprawdzam czy komar Ci nie wleciał, ratuję Ci życie".


"Mamo a czy anioły potrafią latać na deszczu?? Bo jak mają mokre skrzydła to chyba nie mogą. "

Wykończenie jest ściegiem rolującym, o którym tu trochę.
Co tu kryć , ścieg rolujący jest najwygodniejszy w przypadku spódnic z koła. A tak jest w tym przypadku.
Jest podszewka, część góry to batyst w malinowym kolorze, a część spódnicy to szyfon, też malinowy.
Z przodu i tyłu są brązowe wstawki z elastycznej satyny, zalegały jakieś kawałki. Malinowy jest atłas...miałam tylko 1,3cm więc nie starczyło,żeby brąz był z boku a malina w środku więc jest odwrotnie, jak dla mnie szkoda.
A od tych butów się zaczęło.

 




 


38 komentarzy:

  1. nie wiem o czym mówisz :D jak dla mnie jest po prostu idealna :D cudna

    OdpowiedzUsuń
  2. Wojtek jest mistrzem ;D haha :)
    Buty są cudowne i sukienka również :D Idealna kreacja na wesele :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna sukienka. Bardzo oryginalna. Podobają mi się stębnowania, choć sama nie lubię ich robić. Jedynie "wążową" broszkę bym ominęła, bo węże przerażają mnie w każdej postaci.
    Urok samodzielnego szycia polega właśnie na tym, że można dorobić sobie sukienkę do butów czy nawet do pierścionka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super kieca! Piękne koloer no i do butów idealnie :) Hmmm a ja myślałam, że to buty do sukienki się dobiera a nie na odwrót ;P Ładne stębnowania, przy tak upierdliwych tkaninach (jak sądzę) wyszło Ci bardzo ładnie i równo.
    Fajna żmijka a brązowy dywan idealnie wpasowuje się w klimat kolorystyczmy ;)
    Potrzeba jeszcze deseru z podgrzanymi malinami i gorącą gorzką czekoladą ;)
    Pomimo zamieszania z aparatem na weselu poproszę zdjęcie na człowieku ;) Pewnie wyglądałaś w niej pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna, i te stębnowania w pasie - idealnie dopasowana do butów:) Żmijka też mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  6. W pierwszej chwili ten czekoladowy przód tak jakoś średnio mi się spodobał, zresztą sama piszesz, że wolałabyś odwrotnie. Ale po parokrotnym obejrzeniu zdjęć dochodzę do wniosku, że jest dobrze, a nawet bardzo dobrze ;-) śliczna sukienka stworzona do ślicznych butów :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak idealnie dobranych kolorystycznie butów i sukienki to ze świecą szukać. No i oczywiście jest piękna. Szkoda, że nie ma zdjęć z wesela np. w tańcu, bo z pewnością świetnie by wyszły.

    OdpowiedzUsuń
  8. tak jak MagIk juz powiedziala ''Urok samodzielnego szycia polega właśnie na tym, że można dorobić sobie sukienkę do butów czy nawet do pierścionka '' ja np. kilka lat temu mialam przepiekna chuste i dopasowalam plaszcz do niej :)
    Asiu jest slicznie kolorystycznie,fason mi nie odpowiada z wiadomych wzgledow ale Ty napewwno wygladalas pieknie, a o Wojtku pisalam juz na FB ze on ma jeszcze nie takie pytanka w zanadrzu. A moze jakies fotki z wesela?? I Ty w tej sukience plasajaca na parkicie, moze byc na wideo,.. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniały komplecik:) W ostatnim czasie bardziej niż kiedykolwiek doceniam umiejętność szycia i odrobinę zazdroszczę talentu:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyszło świetnie. Mi się bardzo podoba ta sukienka, taka jaka jest, no i te buty..: ) A tak w ogóle, czy jest coś czego nie potrafiłabyś uszyć?

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczna sukienka, zastanawiam się właśnie, czy dobrze by wyglądała uszyta z aksamitu, który cierpliwie czeka, aż mu wymyślę formę przeznaczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. przepiękna sukienka!!!! jeju i jak fajnie kolorki dobrane!!! I'm in looooveeee!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale fajna kieca!!!!!!!!!!!!!! Świetnie Wykombinowałaś połączenia kolorów i Dobrałaś kieckę do butów a nie odwrotnie :DD Chylę czoła :D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniały komplet! A tekst o Chrystusie z drewna...:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hmmmm muszę Cię w niej zobaczyć! Kolory cudne!

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękna, przechodzisz samą siebie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Teksty Twojego syna są rozbrajające :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajnie połączenie kolorów i ciekawy materiał, podoba mi sie !

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo umiejętnie dobrałaś kolory! cudo! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie to sobie wykombinowałaś. Hmm... sukienka do butów? Ekstra!:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękna sukienka!
    Ja sama szyjąc sukienkę na wesele miałam milion wizji, po czym z niezdecydowania powstał tak prosty model że chyba prościej się nie dało... no ale cóż. Tak to jest jak człowiek za bardzo kombinuje ;)
    Teksty dzieciaczka niezastąpione! ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Noo i elegancko :)Bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Sukienka śliczna idealnie do butów pasuje, a tekst o Chrystusie ... uśmiech wywołuje na twarzy :) Do dziś pamiętam jak mój kiedyś na krzyż mówił samolot i kilka razy w kościele potrafił z takim tekstem wyparować, miny modlących bezcenne ;))))

    OdpowiedzUsuń
  24. Śliczne buty i śliczna sukienka, idealnie do siebie pasują! A teksty Wojtka nieziemskie, uśmiałam się:))) Gorąco pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetne jest to zestawienie kolorystyczne! Z butami będzie idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  26. Hm, faktycznie gdyby brąz był z boku byłoby jeszcze piękniej - ale do butów to Ci idealnie pasuje!

    OdpowiedzUsuń
  27. No tak dobrać tkaniny do butów!! To nie jest chyba łatwe zadanie? :)
    Ja poczekam na zdjęcia na Tobie :)))

    OdpowiedzUsuń
  28. Chętnie popatrzę na zdjęcia na Tobie. Sukienka bardzo fajna i fajne połączenie kolorów. Mi też często zdarza się dobierać kreację do butów:-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo Ładna sukienka, jestem przekonana, że dużo lpiej wgląda na Tobie niż na wieszaku.
    Ja też szyłam sukienkę na sobotnie wesele. Też kupiłam buty. Też ładowałam aparat. Ale gorączka 39 mnie zmogła i tylko mąż sam na ślub poszedł. ech... a sukienka wisi... :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ty, Asiu przynajmniej miałaś punkt wyjścia w postaci butów i wyszło super :) - fajne to zestawienie malinowego z brązowym. Ja przez prawie cały maj szukałam pomysłu na sukienkę na wesele, w końcu coś tam uszyłam, ale do końca zadowoloma nie byłam...

    OdpowiedzUsuń
  31. No z tymi dodatkami to teraz kiepsko po sklepach, szukasz jednego drugiego nie ma i jak tu coś kompletować.
    Ale wyszło Ci bardzo fajnie, podoba mi się. Zwłaszcza przód sukienki, kolorystycznie też wszystko pasuje - więc tylko śmigać na zabawy póki nogi pozwalają. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Wiem że już brałaś udział w tego typu zabawach, tym razem na mojego bloga dotarł "Liebster Blog Award" i nominując po prostu nie mogłabym Ciebie ominąć. Jeśli miałabyś ochotę odpowiedzieć na kilka pytań to zapraszam do mnie http://akapit.blogspot.com/2013/09/libster-blog-award.html :)

    OdpowiedzUsuń
  33. ale fajnie to sobie wymyśliłaś, wyszło super a z butami idealny komplet :D

    OdpowiedzUsuń
  34. boskie sukienki, chciałabym kiedyś szyć tak jak ty :)
    zapraszam do mnie http://pozytywniezszyta.blogspot.com/
    czekam na nowe posty i rady :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.