Wszywanie gumki w celu marszczenia materiału



  środa, lipca 10, 2013    Etykiety:,,, 

Marszczenie materiału gumeczką może dać bardzo fajny efekt bardzo małym kosztem. Mianowicie wszyte tak gumki mogą trzymać spódnicę w odpowiednim miejscu, albo mogą dopasować bluzeczkę. Mogą też pełnić funkcję czysto zdobnicze. Żeby wszyć gumkę trzeba mieć ścieg zygzakowy zwany zygzakiem :) Ustawiamy go tak szeroko , żeby grubość gumki była od tej szerokości mniejsza. Po to aby podczas szycia igła nie przebijała gumki , bo mogłoby to spowodować złe rozmieszenie gumki i coś będzie się tam ciągnąć.
Ja najpierw na końcach robię supełek żeby gumka nigdzie nie uciekała.I tutaj używam stopki do ściegu satynowego - z tym dzyndzelkiem na środku, wtedy gumka nie ma w co wleźć i trzyma się pod stopką.
Widzicie, igła wbija się raz po prawej raz po lewej stronie gumki.
I jedziemy po całej długości gumki, rozciągając ją, tak żeby równomiernie nam mniej więcej się materiał przymarszczył. Gdy gumka jest już wszyta rygluję na końcach gumki , żeby nie uciekała nigdzie. A supełek nie ma sensu , bo będzie najprawdopodobniej się wbijał, będzie wybrzuszać materiał i będzie beee.


44 komentarze:

  1. A stosowałaś to ze stopką do "sznurka"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta stopka jest do ściegu satynowego. Ze sznurkową stopką nie próbowałam szczerze mówiąc, ona ma dość wąskie te rowki - przynajmniej ta moja stopka i ta gumka by do nich nie wlazła.

      Usuń
  2. trzeba jeszcze umiec prosto szyc:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nauczysz się :). Mnie też to na początku sprawiało trudność i nadal nie do końca prosto wychodzi, ale tak to jest z astygmatyzmem. Zawsze widzę coś krzywo, chociaż jest prosto :).

      Usuń
    2. :) no właśnie :D

      Usuń
    3. skąd ja to znam :)

      Usuń
  3. Hmmmm...muszę tak spróbować. Mam sukienkę której góra jest taka przymarszczona ale gumeczki są jakby posplatane ściegiem w warkoczyk czyli raczej nie do zrobienia na takiej domowej ale gdyby tak takie coś jak pokazałaś:] może efekt będzie podobny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli chyba masz przeszyte gumonićmi, tak?? Takie bluzeczki przymarszczone według mnie są bardzo fajne na lato.

      Usuń
  4. Asiu a pokażesz, jak szyć gumonićmi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokaże :) ... tylko , że nigdy nimi nie szyłam i muszę zrobić próbę :D i sprawdzić czy mam jakieś gumonici a dokładnie czy moja mama jakieś ma :D

      Usuń
    2. Że się wtrącę.. Kasiu to bardzo prosta sprawa. Nawlekasz gumonici na szpulkę, wkładasz w bębenek, i szyjesz ściegiem prostym. Ja nawlekam maszynowo tylko gumonici prowadzę przez reke a nie dzyndzel w maszynie :)

      Usuń
    3. Dzięki:). Bo właśnie mnie zastanawiało, jak te gumonici się nawleka i jaki ścięgna się wykorzystuje:). Muszę kupić szpulkę i spróbować :).

      Usuń
  5. No i chyba taką mądrą stopkę masz co się z gumką/ sznurkiem rozumie. Ja ostatnio wszywałam tak kilometry gumki, bo maszyna moja gumonićmi nie szyje... beeeee ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja powiem Ci w zaufaniu, że głównie tą stopką szyję. Rzadko zmieniam na normalną. Tak mi ta spasowała, że nie lubię już inną szyć. Przez to, że jest przeźroczysta naprawdę lepiej widzę co się tam pod igłą wyrabia. Niech mnie nawet zlinczują - tak wolę i już :D A czemu nie szyje twoja gumonićmi?? Bo gumkę niby się daje do bębenka a na górę zwykła nitka. Kasia tu prosi o demonstrację to jakoś może to wyczaję co i jak i jakoś może na Twojej też ruszy. :)

      Usuń
    2. Zapomniana a co sie dzieje jak probujesz szyć gumonićmi? Nawijasz gumonici m,aszynowo czy recznie?

      Usuń
  6. Kurczę, wielkie dzięki! Ja nie wpadłabym na takie przyszycie gumki, a to takie proste, no przynajmniej na takie wygląda :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proste proste, tylko trzeba uważać żeby nie przeszyć gumki bo będzie się materiał ciągnąć :)

      Usuń
  7. Super myk z tym supełkiem w początkowej fazie przyszywania gumki :-) Chyba w końcu skuszę się ściągnąć jakąś sukienkę w pasie gumką właśnie :-) Bo ja nigdy nie przepadałam za paseczkami i jak byłam w Europie to nigdy nic nie kupowałam - wierzcie mi albo nie, ale nie mam w szafie ani jednego paseczka zdatnego do sukienek...!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz co , pomimo że ja mam zerową talię i niby pasek jakoś ratuję tą sytuację to nie specjalnie noszę paski :) Tak wymieniwszy sobie poglądy co do paska czekam na Twoją ewentualną sukienkę :)

      Usuń
  8. Muszę spróbować tak wszyć gumkę, trochę się trzeba przy tym skupić. Może jakoś dam radę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja właśnie dzisiaj myslałam o luźnej sukience z gumką w pasie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kurcze szkoda, że o sukience :) a nie o mnie :D

      Usuń
  10. Tez tak robię:) bardzo przydatny post!!!fajnie to Pokazałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo robimy coś tak samo :D hihihi
      dzięki.

      Usuń
  11. Fajnie sobie rozmawiacie,wszystko co piszecie to prawda,nic ująć nic dodać.
    Lola pozdrawiam,odwiedź mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Bardzo fajnie, ja bardzo lubię te rozmowy. A ja odwiedzam odwiedzam i podziwiam Panią :)

      Usuń
  12. Nauczyłaś mnie czegoś nowego, skorzystam przy okazji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaa super :) choć nigdy nie miałam zapędów pedagogicznych to cieszę się niezmiernie. Bo dzięki takim słowom jak Twoje pisanie tego wszytkiego na blogu ma sens :D

      Usuń
  13. Lola chciałam w burdzie zagłosować na Ciebie,ale nie wiem czemu nie mogę się zalogować.Zgłosiłam już mojego bloga o szyciu,nie mam żadnej odpowiedzi,nie wiem czemu,możesz mi pomóc(plis)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia niestety co może być nie tak. Może jeszcze raz napisz maila do Burdy??

      Usuń
  14. Bardzo przydatny post i dokładnie wytłumaczone wszystko i pokazane. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny kursik:) Cieszę się, że trafiłam na Twpjego bloga, bo właśnie zaczynam swoją przygodę z szyciem:) Będę tutaj do Ciebie zaglądać i zdobywać nową wiedzę:) Wszycie gumki to na razie dla mnie czarna magia, ale mam silną wolę i będę ćwiczyć:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo jakże mi miło :) To w takim razie jeśli będziesz mieć jakieś pytania co do szycia , a ja będę umiała coś pomóc, to chętnie to zrobię więc śmiało :)

      Usuń
  16. Wspaniała metoda. Nie wpadłabym, żeby tak to zrobić.
    PS. Wpadnij do nas na wiankowe wyzwanie http://addictedtocraftsblog.blogspot.com/2013/07/wiankowe-wyzwanie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :)
      Wpadłam i to po uszy!!

      Usuń
  17. Ja często coś marszczę, z różnym skutkiem. Skuszę się na Twój sposób przy najbliższej okazji ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. super sposób :) dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. good luck! cant wait to see the final work <3

    Letters To Juliet

    OdpowiedzUsuń
  20. Twoj blog jest skarbnica wiedzy!

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolejny świetny tutek,dzięki♥

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale świetny sposób. Jestem nowicjuszką w temacie krawiectwa i chłonę wiedzę jak gąbkę. A Twój blog jest nieopisanie mi w tym pomocny ! Właśnie przymierzam się do wykonania sukienki z marszczeniem przy użyciu Twojego patentu. Próbka na skrawku materiału z gumką tzw. kapeluszówką już wykonana i - nie taki diabeł straszny jak go malują ! :)

    Natalia

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.