Znaleziska - zgubiska



  niedziela, lutego 10, 2013    Etykiety:,,,, 
Szukając zdjęć swetra z poprzedniego postu obejrzałam dużżżżżoooo zdjęć i trafiłam na kilka rzeczy dawno temu uszytych czy też zrobionych w inny sposób...i dziś pisać dużo nie będę jeno pokazywać :)

Zdjęcia stare. Nie z tego roku.
Tutaj mamy płaszczyk na malutkiej Ani - babcia go jej na drutach strzeliła. I czapę do kompletu , bo jakże inaczej być by mogło??







Tutaj spódniczka ze sztruksu, prosta, z falbanką wykończona koronką  :)






Tutaj komplecik w krateczkę, szyty jeszcze dla mojego Siostrzeńca więc bardzo dawno temu, jak widzę jak jest uszyty to śmieję się pod nosem - normalnie styl dowolny :D A na zdjęciach odziany w niego Wojtek. Tutaj w sumie widać tylko część kompletu, bo jedynie koszulkę, guziczki to wroteczki. A spodenki są z tej samej tkaniny, ale pewnie tutaj w praniu.




Tu sukienka, w sumie słabo ją widać ..ale część karczku jest prosta więc dacie radę sobie to wyobrazić. Sukienka jest do kompletu z płaszczykiem tym tutaj. :)





I na koniec sweterki. Dla mamy i córki, znaczy mnie i Anki Barabanki. :)







29 komentarzy:

  1. Świetne ubranka! Myślę sobie, że jak będę miała dzieci, to tez będę im szyć, bo mogę się założyć o cokolwiek, że szycie dla tych małych szkrabów to ogromna przyjemność :) a i przy tym oszczędność, bo ceny ubrań dla dzieci są jak dla mnie szokujące!

    Córa podobna do Ciebie baaaardzo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oszczędność jest kosmiczna!!!Wolę wydać to na lekcje wspinaczki, czy angielski czy cokolwiek!!!

      Usuń
  2. Noo moja pierwsza myśl też jest taka, że młoda do matki podobna bardzo:D a płaszczyk jest cudny! Moja babcia robiła i robi tylko czapki, skarpety i kapcie, za większe rzeczy się nie bierze;) ostatni komplet też słodki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) no widać , że moja :) ahahahah
      Dziękuje.

      Usuń
  3. pudrowy różowy prześliczna wełenka! (i fason) Ale ten zielony wydziergany płaszczyk... BAJKA ♥ Ten co ma w groszki podszewkę TEŻ!
    A te dziergane to Ty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płaszczyk to babcia - zwana też moją mamą - dziergała. Ale ja i owszem posługuję się też drutami w sposób dowolny :)

      Usuń
  4. Sama wskoczyłabym w sweterki w tych kolorkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) taki stłumiony pudrowy róż też bardzo lubię :)

      Usuń
  5. Dziergany płaszczyk mnie powalił - jest przecudny!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuje w imieniu autorki :)

      Usuń
  6. Lola fantastyczny sweter... napiszesz z czego go szylas i skad mialas wykroj?? Plizzz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ten http://www.osinka.ru/Zhurnaly/2008/burda/burda_03/slides/20.html czyli Burda 03/2008 model 107.

      Usuń
    2. Dzieki... swetna sprawa. Zwezalas czy to jest takie kimono?

      Usuń
    3. Zwężałam trochę, bo jednak te rękawy trochę za szerokie były jak dla mnie. A Ania ma w ogóle takie proste rękawy.

      Usuń
  7. Dziergany płaszczyk jest moją miłością na dziś! Chciałabym być mniejsza :(

    A Twoja opowieść przypomniała mi, że jak miałam 8 lat, to zgubiłam bucika dla lalki Barbie i do tej pory mam nadzieję, że go znajdę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadzieja umiera ostatnia :) znaczy się w przypadku bucika :) Twara jesteś moja droga :)

      Usuń
  8. Ania jaka do Ciebie podobna... skóra zdarta po prostu ! a w tym zielonym komplecie wygląda jak skrzat z dnia św. Patryka, uwielbiam ją w tym kolorku:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o rzeczywiście ten kolor i czapa pasują do skrzata :)

      Usuń
  9. Też muszę taki przegląd zrobić, tylko będę musiała skanować zdjęcia, bo są już w albumie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem lubię sobie tak przejrzeć zdjęcia i odświeżyć wspomnienia.

      Usuń
  10. Wszystko piękne ale ten plaszczyk na drutach to już mistrzostwo ! Aż bym corcie chciała jak patrzę na te cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziękuje Ci serdecznie.
      Oj i to prawda, że czasem te ubranka to są takie cudne, że tylko przebierać. :)

      Usuń
  11. Niesamowit:) dzieciaczki ślicznie wyglądają
    pozdrawiam i zapraszam na candy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ania jest bardzo podobna do Ciebie;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczny i płaszczyk i sweterek,dzieciaczki urocze.Pozdrawiam i życzę miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tylko pozazdrościć takiej mamy ;D tyle serca i pracy włożonej w te ubranka ,że aż widać że to nie ciuch lecz miłość na sobie noszą ;D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Pieknosci!
    ..a zielony plaszyk bomba! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Po prostu bombowy jest ten zielony leśny skrzacik :)
    No i fajne rzeczy pokazujesz.Bloga zacznę czytać od początku,w wolnych chwilach.

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.