Wcale taka szybka nie jestem.



  niedziela, czerwca 03, 2012    Etykiety:, 
Sukienkę Burdy 7/2011 model 110 postanowiłam uszyć dawno temu. Gdzieś koło stycznia zrobiłam wykrój. Razem z robieniem torebki z koralików ...i tym samym przypomniałam sobie, że miał być tutorial!!! Zrobi się .
I tak leżały ten wykrój, szkoda mi było składać większe elementy bo źle się potem odrysowywuje z pomiętolonej formy, i straszył mnie leżąc na rowerku stacjonarnym - i jeździć nie mogłam :( teraz znów muszę zacząć pedałować. :)
W południe dnia, w którym wieczorem przeczytałam u Joanki o jej wersji wycięłam materiał. I poszło.
Buro szaro na dworze dziś wczoraj,a jutro znów koniec weekendu i nie za bardzo będę mogła na obcasach biegać do piaskownicy więc póki co wersja manekinowa. I Wojtuś jeszcze nie miał przyspieszonego kursu fotografii, Ania w przedszkolu, Mati by zjadł pasek od aparatu , a Mąż w pracy. mogłabym obcych zaczepiać ale jeszcze nie jestem na tym etapie blogowego zaawansowania. :)
Sukienka była uszyta do kompletu z tym żakietem.  Elementy pod koronką są z tego granatowego jedwabnego szantungu, z którego sukienka. Materiał wogóle przywiozła mi ciocia z Wietnamu. Uwielbiam takie prezenty. A że żakiet ma obłości to żeby było wszytko kompatybilne zamiast szpicu w dekolcie jest okrągło, tak samo z tyłu. Oraz te kliny z boku nie mają kanciastych krawędzie tylko okrągłe. Również przesunęłam tak kieszenie żeby pokrywały się ich początki z początkiem klinów. Bo jakoś tak mi bardziej pasuje. :)






Sukienkę tą uszyła jeszcze Alto i nie będę ukrywać, że wstawienie koronki ściągnęłam od niej bez wstydu.
Widziała ją też u Marchewkowej.

Ponadto sukienka dla Paulinki okazała się za szeroka. Więc wprowadzone zostały poprawki. Zwężona i doszyte gumeczki na karczku z przodu. I te obfitsze marszczenia podobają mi się nawet bardziej niż wcześniej. Mam nadzieje, że będzie teraz dobrze.



17 komentarzy:

  1. Sukienka świetna, choć ja nie dodałabym jej koronki. Według mnie koronka nadaje sukience "ciężkości". Chyba że wygląda tak tylko na zdjęciach. Przepraszam za szczerość, mam nadzieję że się nie gniewasz :). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wogóle się nie niewam wręcz przeciwnie to fajnie jak ludzie mają różny pogląd na sprawę.

      Usuń
  2. Prze-prze-cudna!:) Ja z moją walczę bo za wąska mi wyszła xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje,rzeczywiście wykrój nie był najlepiej skonstruowany i szczególnie góra mogłaby być luźniej skrojona.

      Usuń
  3. Piękna, bardzo mi się podoba kolor i koronka i świetnie sobie poradziłaś z dostosowaniem jej do swoich potrzeb:) Jak zawsze genialnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajnie wyglądają te wstawki z koronki

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacyjne koronkowe wstawki:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podoba i wstawki i kolor , muszę założyć zeszyt z rzeczami do uszycia i ugotowania bo kartka to za mało :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej mam to samo, jak coś szyje z jakiejś burdy to oglądam całą i myślę sobie to jeszcze to i to i to może i zbiera się zamiast 1 rzeczy 8.

      Usuń
  7. z żakietem super, choć ja bym sam żakiet gwizdnęła z manekina :)))
    hihihi

    OdpowiedzUsuń
  8. Wchodzę a tu sukienka jak moja, haha! przynajmniej z daleka, bo z bliska widać już różnice. Gratuluje i ciesze się ze mogłam w jakiś tam sposób zainspirować ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ty nie jestes szybka? Jestes chyba najwiecej szyjąca wsrod wszystkich blogerek w Polsce!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna sukienka! Ta koronka dodaje jej uroku.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ile różnych wariacji można wyczarować z jednego wykroju! Też popełniłam ten model, a wygląda jak całkiem inna sukienka. Moja wyszła bardziej sportowa, twoja prezentuje się bardziej elegancko! Koronka jak najbardziej do takiej wersji pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. o matko, podobają mi się wszytskie sukienki uszyte przez Ciebie, też chcę taką!

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.