• krzakjoanna@gmail.com

Własny nadruk na tkaninie



  12:06    Etykiety:,, 
Np na konkurs Łucznika na sukienkach i na innej rzeczy - i tu test czy Joanka-Z czyta mój blog ahahha robiłam własnoręcznie nadruk.


Poniższy obraz który odbijam na materiale powędrował tutaj.
Potrzebne do tego są :
- kawałek szmatki - do odciskania i namaczania rozpuszczalnikiem
- rozpuszczalnik , ja mam Nitro

- tkanina na którą będziemy 'nadrukowywać'
- drukarka laserowa lub ksero
- wydruk tego co chcemy na powyższym rodzaju drukarki lub skserowana wersja

- pokój z otwartym oknem,chyba  że ktoś woli się nawdychać , nawąchać i  potem krzywo chodzić

No i bierzemy się do roboty.
Bazową tkaninę przyklejamy taśmą do jakiegoś podłoża - ja do tektury - żeby nam nie jeździło po całym świecie.

 Potem na to kładziemy kartkę z wydrukiem. Wydruk idzie na materiał, a tył kartki do góry i też przyklejamy i unieruchamiamy.
A teraz śmierdząca część.
Kawałek szmatki nasączamy rozpuszczalnikiem , bierzemy przed tym głęboki wdech i namaczamy kartkę kawałek po kawałku dociskając dość konkretnie.  I jak kawałek kartki jest jeszcze mokry - rozpuszczalnik dość szybko schnie - to dociskamy czymś twardym..albo paluchem - wolny wybór. I tak kawałek po kawałku suniemy po kartce i tyle.

Mamy coś takiego :



Odklejamy , czekamy aż wyschnie ,, ,,potem jeszcze trochę czekamy i możemy prać. Generalnie nie spiera się. Przynajmniej mnie taki smutek nie spotkał i się trzyma.



41 komentarzy:

  1. Bardzo ładne sukienki uszyłaś i to w ilości powalającej :) Podobno prasowanie bardzo pomaga - tak czytałam niedawno w jakimś magazynie (wydanie internetowe), gdzie krok po kroku było pokazane jak przenosić druk na tkaninę. Prasowanie utrwala na amen i nie spiera się w ogóle. Nie sprawdzałam, ale może komuś ta informacją przyda się w praktyce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się przyda, bo nie uprasowałam!
      sprało się "prawie" wszystko!!!

      Usuń
    2. Ooo.. Dobrze, ze piszesz - przymierzamy się do transferu i rada będzie jak znalazł!:)) Dzięki Wiki

      Usuń
  2. Co do prasowania, coś tam zawsze się spiera, ale jak nie pierze się w wysokiej temperaturze, to powinno siedzieć na miejscu :)

    Mi za bardzo kolorowy przedruk nie wychodził... a u Ciebie ten drugi ładnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten pierwszy robiłam na tzw hypcika, ale jak się przyłoży i dość dokładnie wygniata i zalewa rozpuszczalnikiem to ładniej wyjdzie.

      Usuń
  3. Ja kolorowego nie próbowałam, czarny mi się spierał i wyglądał bladziej niż ten pierwszy kolorowy :) Ale mam pędzelki i farbki i "nitrowanie" transfery odkładam na dalszy plan (zniechęcona)
    FANTA krok po kroku - nie do przebicia!

    OdpowiedzUsuń
  4. To blade to kartka a to intensywne to nadruk na tkaninie po całym zabiegu??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety odwrotnie, ale jak się solidnie zamoczy i wygniecie to lepiej wychodzi.

      Usuń
  5. Fajowo i nie potrzebna kalkomania za 5 zł! za a4, świetnie, spróbuję- Lola? a czy ta część z nadrukiem jest sztywniejsza od reszty czy spoko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zdradzę Ci sekret - kupiłam ostatnio 50szt za 140zł wychodzi ciągledość drogo ale 5zł za kartkę to to nie jest. Do różnych celi różne metody się nadają. A wogóle nie jest sztywniejsze, właśnie to jest w tym fajne, że totalnie materiał zachowuje się jakby był pusty.

      Usuń
  6. "Mój Cezanne" w wersji transferowej! Kocham to!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)Twój Twój i nawet dla Ciebie.

      Usuń
    2. Teraz to już wiem po co został uknuty:D

      Usuń
  7. no no może nawet wypróbuje

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale mnie Pani nakręciła, pomysły zaczęły mi pączkować w głowie
    w tempie wirującym :)
    Można robić wielokrotne ekspozycje, łączyć czarno białe z kolorowym, ale fajnie!
    WIELKIE DZIĘKI :D

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Może jakoś nie jest powalająca..ale jak się spokojnie to robi to wychodzi naprawdę ładnie i zadowalająco i kosztuje niewiele.

      Usuń
  10. Gdzieś czytałam (nie pamiętam gdzie, bo chodzę po sieci i o transferze różne rzeczy przeglądam), że to wygniatanie to kluczowy moment. Dziewczyny pisały o "łyżkach do zupy, przeznaczonych wyłącznie do wygniatania":)))
    Kiedyś, u Babci, wykradaliśmy łyżki, żeby kopać w ogrodzie, teraz już oficjalnie komplet sztućców będzie zdekompletowany do transferów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście jak się solidnie wygniecie to więcej tuszu przenosi się na tkaninę i jest wyraźniejszy efekt.

      Usuń
  11. Swietny pomysl! A czy to musi byc drukarka laserowa? Bo ja posiadam jedynie atramentowa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mnie interesuje czy dydruk z atramentowej sie nada? ;>

      Usuń
    2. Mnie się nie udało zrobić z atramentowej...ale jak wydrukowałam na atramentowej i zrobiłam ksero tego to się udało.

      Usuń
    3. Szkoda, bo musialabym sie przejechac do jakiegos punktu ksero...

      Usuń
  12. szukałam takiego efektu! dzięki wielkie, bardzo fajny post! dodaję do obserwowanych! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się że się przyda, miło mi :)

      Usuń
  13. Swietny pomysl na prezent!!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lola super ze to pokazałaś, musze wypróbwać tylko czy wytrzymam z nitro?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam umiejscowić się na dworze lub balkonie :)bo rzeczywiście ciężko.

      Usuń
  15. na kolorowej tkaninie taż da radę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba sprawdzić czy rozpuszczalnik nie odbarwi kolorów na tkaninie. I raczej na jasnej gładkiej powierzchni będzie wyraźniej odbite.

      Usuń
  16. Mi kiedyś wpadł do głowy pomysł na zrobienie koszulki z własnym motywem. Użyłam sprayu. Na koncercie wszyscy zazdrościli i pytali gdzie kupiłam, bo wyglądało oryginalnie, ale potem sprało się razem z potem. ^^ Dobrze wiedzieć, że można inaczej. Kiedyś na pewno spróbuję. =)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakże pomocny wpis! Dziękuję, na pewno skorzystam w przyszłości niedalekiej. :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Tez uwielbiam transfery,ale zapach nitro strasznie mi przeszkadzał,jako, że na chemii troche sie znam, jakiś czas temu poeksperymentowalam i odkrylam mniej smierdzacy rozpuszczalnik od nitro, a do tego odbija znacznie lepiej:) Jak masz ochote - zapraszam na moja zakładkę DIY.

    OdpowiedzUsuń
  19. Hmmm, a zastanawiam się czy na czarnej bluzce odbije się biąły/szary (inny jasny) kolor? Próbowała któraś ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, że może to być trudne i raczej niewyraźnie wyjdzie. :(

      Usuń
  20. A nie można by było np. przelać takiego rozpuszczalnika np. do butelki po płynie do szyb (albo innej podobnej) i popsikać kartki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie :( bo nadruk wtedy się nie odbije, trzeba go najpierw tym rozpuszczalnikiem rozpuścić, a potem to dociskanie to przenoszenie go na tkaninę.

      Usuń
  21. Była pierwsza próba, ale nie wyszła :( Albo za mało rozpuszczalnika, albo za słabo dociskałam. Chyba będę musiała popróbować, bo efekt zerowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może może, ja za pierwszym razem dałam i za mało rozpusczalnika i za mało dociskałam i wyraźna była różnica jak więcej i tego i tego było :)

      Usuń
  22. hej, a próbowała może któraś z Was odbijać na skórze naturalnej? wiecie co się stanie po czyszczeniu chemicznym takiej skórzanej kurtki? nadruk zejdzie czy będzie się trzymał? pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmja nigdy, nie wiem czy skóra nie zniszczy się od rozpuszzalnika , jednak aceton to niezły syf :D

      Usuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.