Wiosna pełną gębą i można biegać w kieckach do woli



  sobota, marca 17, 2012    Etykiety:,, 
Ach jaka dziś pogoda. W końcu wychodzenie z domu - patrz ubieranie dzieci- nie trwa dużo za dużo tylko cyk cyk i już. Kurteczka , buciki i galopem na dwór. Taki schemat odwaliliśmy dziś rano i wyszliśmy przed dom do ogródka. :) Ja w sukience z Burdy 2/2012 modelu 110 , drugiej jej wersji w mojej szafie. Pierwsza wersja dla przypomnienia. Ta jest zrobiona jak Burda przykazała...choć nie czytałam instrukcji. A nie przepraszam nie tak jak burda przykazała, z tyłu nie ma tych 6 elementów, zrobiłam tylko zaszewki i są dwa elementy, góra i dół.





I przy okazji mały pokaz jak dopasować wzór na tkaninie.
Gdy mamy wykrojony jeden element z materiału docelowego, kładziemy go na części materiału, z którego będziemy wycinać kolejny. Tak go kładziemy żeby idealnie pokrywał się wzór.


Potem przykładamy do wykrojonego elementu z materiału element papierowy, który będziemy do niego doszywać. Obciążamy czymś żeby nam się papier nie przesunął, lub przypinamy szpilkami.


Wyciągamy skrojony już wcześniej z materiału element i odrysowywujemy papierowy i już.


29 komentarzy:

  1. ooo po zdjęciach poznaje ze jestesmy sąsiadkami :)
    U mnie jedno dziecię chore, a nawet calkowicie rozłożone przez chorobę, więc siedzę w domu :(

    kurs ciekawy chociaż muszę się potem mu bardziej przyglądnąć bo na razie nie rozumiem do końca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooooooooooo hura!!! pierwsza blogowa Krakowianka poznana :)no i zdrówka, z dziećmi to tak jest. A też tak macie że najbardziej lubią zaczynać chorobę w piątek po południu??

      Usuń
  2. ŁAŁ! Super sukienka:) Chciałabym taj wyglądać mając trojkę dzieci:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis na taki wygląd : rodzimy trójkę dzieci w 4 lata i już. :)

      Usuń
  3. Bez Burdy to można szyć jak się ma szycie w jednym paluszku. Ja wkrótce będę szył sukienkę z Burdy i to dopiero będzie jazda ;)

    Bardzo ładnie Ci w tej sukience :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No czekam czekam na sukienkę. No i rumienię się , dzięki wielkie za to że mi ładnie :)

      Usuń
  4. Podoba mi się nawet bardziej niż pierwsza wersja. A tego spaceru, w tamtych okolicach, to Ci strasznie zazdroszczę :) Tęskno mi za wiosną w Krakowie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak Kraków ma w sobie to coś :)

      Usuń
  5. Wow, jaka elegancka mama! A tkanina chyba ze sklepu internetowego Od Eliny, jesli dobrze kojarze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze dobrze, dobre masz oko. Tanio u niej jak barszcz więc się obkupiłam jak głupia.

      Usuń
  6. I druga wersja mnie zachwyciła! Prawda, że wygodna? Sama zastanawiam się nad trzecią(w kwiatuszki), ale bez podszewki. Szukałam innego wykroju na lato, ale jak do tej pory oprócz tej nic nie znalazłam. I mam dylemat:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miam to samo odczucie wobec tego fasonu, jest przewygodny. Myślałam o jeszcze jednej pomarańczowej w paski, ale chyba co za dużo to nie zdrowo.

      Usuń
  7. Lola - wiesz jakie niedopatrzenie! Ja wchodzę do Ciebie od Fiolki, i nie dodałam Twojego bloga do obserwowanych! Wybacz mi, kajam się ;)
    Wchodzę odkąd wymyśliłaś tę GENIALNĄ zabawę w BAJKI ;)*
    Ja bym się nigdy nie odważyła łączyć wzoru, bo nie mam cierpliwości, jak mi się przesunie pod maszyną (zawsze się przesunie - mi) - A Twoją perfekcyjność PODZIWIAM, kiedy kolekcja ślubnych sukienek z metką?
    Czekam ♥♥♥

    p.s. wyglądasz prześlicznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uffff uratowane jesteśmy teraz, bo co jakby Wioletta nagle mnie wykasowała!!! :)co do ślubnych to teraz nie mam wyjścia już co, gdy pilnujesz?? No i dziękuje.

      Usuń
    2. nie masz ;) sama napisałaś - ja czytam uważnie ;)))
      Wioletta to niezły magnes ;)))

      Usuń
  8. Maryś - żebyś mi teraz nie zaczęła omijać mojego bloga! ;) - muszę się chyba Fiolka zacząć podpisywać, bo już mnie przechrzciła :D

    Prawda, że Lola sobie wygląda?? Trójka dzieci i TAKA figura!
    Łączy tkaniny cudnie, ale ona to jakiś maraton z tym szyciem odstawia... nie wiem kiedy przy trójce dzieci ona szyje... to musi trwać chyba godzinę, bo co rusz, to wrzuca nowy ciuszek, "bo uszyła jak dziecko spało" - no błagam Cię... nawet szybki Lopez nie jest tak szybki :)
    (bo nie zapominajmy, że w międzyczasie robi tutoriale i szczuje nas jedzeniem)

    ale sobie fajnie i słonecznie na tym spacerku wyglądacie :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurde, no bo Ci we Fioletowym do twarzy - i Fiolka (a to nie ja chrzciła, ukradłam, zapożyczyłam)
      Ciebie, opuścić, nie wiem, czy jest blog na którym się tak "panoszę" ;)))
      A swoją drogą, to życie w komentarzach pod postami - jest czymś znacznie milszym niż same postoczytanie, prawda?

      Usuń
    2. "życie w komentarzach pod postami" - skrystalizowałaś moje myśli... przecież to jest to!

      Post postem, czyli "MONOLOG do rzeszy", a później jest "DIALOG, czyli co poeta miał na myśli" i dyskusja na ten temat :D

      no pięknie to ujęłaś :)

      Usuń
    3. zgadzam się w całej rozciągłości :) także słucham słucham i proszę się panoszyć :) wtedy jak robię sobie przerwę na śniadanie syna to mi się od razu chce tu zerknąć co nowego u Was/Nas.

      Usuń
  9. Jak pięknie... znowu... Strasznie kusi mnie ta sukienka :) I strasznie Ci dziękuję za instrukcję jak poradzić sobie ze wzorem - mi to nigdy nie wychodzi :( PS. Strasznie podoba mi się zdjecie nr 2 :D fajowe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS - mnie się też drugie zdjęcie podoba (czyli nie liczę schematu sukienki) bo to takie "a ti ti chodź do mamusi" :D

      Usuń
    2. A sukienka jest naprawdę wygodna i jak dla mnie urocza.

      Usuń
  10. Witam serdecznie,
    dziś do północy jest promocja rocznej prenumeraty burdy 2012. Jak was to interesuje na moim blogu są szczegóły http://www.zapalov.blogspot.com/ lub klikając w ikonkę komentarza.

    OdpowiedzUsuń
  11. Sukienka super, ładnie w niej wyglądasz.
    Ja bym się na nią narazie nie pokusiła żeby ją uszyć :(
    za słaba jestem :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładnie wyszła ta sukienka :) BTW już tyle wersji tej kiecki widziałam na blogach a sama nie mogę się jakoś zmobilizować...

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie w niej wyglądasz. Bardzo fajna tkanina.

    OdpowiedzUsuń
  14. Idealnie się dopasowałaś z sukienką, i sukienkę spasowałaś, i pogodę...

    Po prostu wszystko pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo ładna sukienka... i już Ci wszyscy posłodzili o wyglądzie, ale dodam od siebie - zazdroszczę nóżek :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajnie wygląda ta sukienka, a Ty prezentujesz się w niej sexy. Zawsze mam problemy z takim idealnym dopasowaniem wzoru, ale po takiej instrukcji to już nie ma kłopotu :-)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.