czwartek, 1 marca 2012

Szybka sukienka niczym worek na ziemniaki

Jestem w trakcie szycia spodni Siostrzeńcowi i akurat miałam czarną nitkę w maszynie..bo spodnie są czarne i jak wygrzebywałam na nie materiał z szafy wypadł mi materiał w białe grochy i sobie tak pomyślałam, że walnę sobie przy tak zwanej okazji sukienkę. Sukienka jest ekspresowa.Model 116 Burda 8/2011. Jest to ostatnia niedopasowana rzecz z burdy jaką szyje , niby worek a musiałam zrobić poprawki żeby jakoś wyglądało. No i muszę sobie sprawić jakiś pasek do niej. Dla potrzeb prezentacji jest przewiązana białą taśmą.



Materiał strasznie mi się podoba, tak bardzo bardzo, a jeszcze troszkę zostało więc może starczy na jakąś letnią bluzeczkę. On jest prześwitujący, tylko do sukienki dałam podszewkę.

16 komentarze:

  1. piękny materiał i sukienka niczego sobie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co za materiał! Nie wiem co jest ze mną, ale jakoś boję się szyć damskie rzeczy, przez to one takie koślawe mi wychodzą... A Ty wymiatasz... "akurat miałam czarną nitkę w maszynie (...) sobie tak pomyślałam, że walnę sobie przy tak zwanej okazji sukienkę." Też bym tak chciał kiedyś! :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie..a takim wstępem jak Twój to będziesz wymiatać dużo lepiej niż ja za jakiś czas...

      Usuń
  3. Genialne te grochy! Z paskiem nie wygląda już jak worek na ziemniaki ;) jak bym w taki worek wskoczyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam czarną skórę i chyba wykombinuje do tej sukienki pasek.

      Usuń
  4. A mnie się ten worek podoba:) Lubię być takim ziemniakiem hehe:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hiihihih mi też nawet pasuje bycie ziemniakiem w tej sukience:)

      Usuń
  5. Podoba mi się :) i bardzo ładny materiał.
    Zapraszam do siebie na wiosenne candy do wygrania broszka :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Super ta sukienka!!! Wpraszam sie do Ciebie na wspólne szycie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze mną wspólne szycie wyglądałoby tak : " sorry muszę iść mati się obudził..." za 10 min " sorry wojtek chce siku" następne 10 min później " o kurde śniadanie dla łukasza na jutro" kolejne 10 mati znów jęczy...itp itd hihih

      Usuń
  7. Piekna a te grochy...mmmm miodzio

    OdpowiedzUsuń
  8. Sukienka jest ekstra i też mi się widzi bez paska. Ona ma wisieć jak wór. Taki jest jej fason.

    OdpowiedzUsuń
  9. z paskiem jest naprawdę ok :)

    OdpowiedzUsuń
  10. o matko boska ile ty ostatnio naszyłaś rzeczy. czuje sie teraz jak smierdzacy len!

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.