Szybka sukienka niczym worek na ziemniaki



  czwartek, marca 01, 2012    Etykiety:, 
Jestem w trakcie szycia spodni Siostrzeńcowi i akurat miałam czarną nitkę w maszynie..bo spodnie są czarne i jak wygrzebywałam na nie materiał z szafy wypadł mi materiał w białe grochy i sobie tak pomyślałam, że walnę sobie przy tak zwanej okazji sukienkę. Sukienka jest ekspresowa.Model 116 Burda 8/2011. Jest to ostatnia niedopasowana rzecz z burdy jaką szyje , niby worek a musiałam zrobić poprawki żeby jakoś wyglądało. No i muszę sobie sprawić jakiś pasek do niej. Dla potrzeb prezentacji jest przewiązana białą taśmą.



Materiał strasznie mi się podoba, tak bardzo bardzo, a jeszcze troszkę zostało więc może starczy na jakąś letnią bluzeczkę. On jest prześwitujący, tylko do sukienki dałam podszewkę.

18 komentarzy:

  1. piękny materiał i sukienka niczego sobie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co za materiał! Nie wiem co jest ze mną, ale jakoś boję się szyć damskie rzeczy, przez to one takie koślawe mi wychodzą... A Ty wymiatasz... "akurat miałam czarną nitkę w maszynie (...) sobie tak pomyślałam, że walnę sobie przy tak zwanej okazji sukienkę." Też bym tak chciał kiedyś! :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie..a takim wstępem jak Twój to będziesz wymiatać dużo lepiej niż ja za jakiś czas...

      Usuń
  3. Genialne te grochy! Z paskiem nie wygląda już jak worek na ziemniaki ;) jak bym w taki worek wskoczyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam czarną skórę i chyba wykombinuje do tej sukienki pasek.

      Usuń
  4. A mnie się ten worek podoba:) Lubię być takim ziemniakiem hehe:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hiihihih mi też nawet pasuje bycie ziemniakiem w tej sukience:)

      Usuń
  5. Podoba mi się :) i bardzo ładny materiał.
    Zapraszam do siebie na wiosenne candy do wygrania broszka :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Super ta sukienka!!! Wpraszam sie do Ciebie na wspólne szycie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze mną wspólne szycie wyglądałoby tak : " sorry muszę iść mati się obudził..." za 10 min " sorry wojtek chce siku" następne 10 min później " o kurde śniadanie dla łukasza na jutro" kolejne 10 mati znów jęczy...itp itd hihih

      Usuń
  7. Piekna a te grochy...mmmm miodzio

    OdpowiedzUsuń
  8. Sukienka jest ekstra i też mi się widzi bez paska. Ona ma wisieć jak wór. Taki jest jej fason.

    OdpowiedzUsuń
  9. z paskiem jest naprawdę ok :)

    OdpowiedzUsuń
  10. o matko boska ile ty ostatnio naszyłaś rzeczy. czuje sie teraz jak smierdzacy len!

    OdpowiedzUsuń
  11. fajna ta kiecka nawet lepsza bez paska. Gdzie ty sie tak szyc nauczyłas.

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajna sukienka, kupiłam coś w rodzaju lejącego lnu w kolorze granatowym, żeby ją uszyć, pytanie tylko czy się zbiorę :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.