Wyprzedaż
  • Blog o szyciu i jedzeniu - czyli o tym, co wkładam na siebie i w siebie

    Pomarańczowe płaszczyki


    Tak się złożyło, że robiłam dziś zdjęcia na pewnym chrzcie gdzie pewne Gwiazdki - córki przyjaciółki również były, wszak ich siostra była chrzczona, a że pogoda dopisała, odziane były w płaszczyki mojej produkcji popełnione jeszcze w zeszłym sezonie letnim i korzystając z okazji zrobiłam kilka zdjęć z naciskiem na płaszczki. :)
    Ps. nie chwaląc się ..to płaszczyki na dziewczynkach prezentują się obłędnie.











    43 komentarze:

    1. LOLA - to są moje ulubione wykończenia rękawów - zamorduję, albo wyściskam - normalnie oszalałam z radości - piękne PŁASZCZYKI, czemu ty chcesz panny młode ubierać, czy Ty wiesz, że nie można tak ubrać w żadnym sklepie Małych Księżniczek? A już te hafty rozwaliły mnie...
      BOSKO ♥

      p.s. przez Ciebie muszę kupić tę burdę Bestio ;)))

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. a ja nie pamiętam z jakiej Burdy te płaszczyki...ale czaderskie nie ??? :)
        Wiem wiem nie można i serio ludzie zaczepiają albo moją przyjaciółkę na ulicy i pytają wprost gdzie kupiła, i mi też się zdarza że się pytają gdzie takie rzeczy można znaleźć. To jest miłe i dodatkowo daje motywacje do szycia i kombinowania i bycia wyjątkowym w tłumie :)

        Usuń
      2. No, to czemu chcesz zginąć w tłumie sukien ślubnych wydumanych??? Ja się Ciebie pytam?
        Natychmiast prototypy i reklama i dziewczyńskie Księżniczowo małe płaszczyki - nawet nie sukienunie, a PŁASZCZYKI dla królewienek....
        Jejku Lola - masz u mnie całusa jak stąd do Krakowa, a to spora odległość ;)) Pocałunek między stolicami hihihi
        Lola - PŁASZCZYKI, no mnie nimi zaczarowałaś, ja w swoim zrobiłam inny kołnierz, ale też na taki "kwiatowy" moduł - jesteś niesamowita z tymi płaszczykami, czemu nie ma sygnowanych Lola Joo w sklepach w każdym mieście?

        Usuń
      3. no łapię łapię całusa..a im więcej mam dzieci tym bardziej myślę nad opanowaniem każdego miasta :)

        Usuń
      4. Kochana, jak One zaczną szyć - to będzie rodzinny biznes na pokolenia ;)))

        Usuń
      5. No nie wiem ..póki co Ania chce sprzedawać części do kwiatków, Wojtek chce być dinozaurem , a Mati to pewnie chciałby mleka i żeby zęby go nie męczyły :) a na zdjęciach to nie moje Córy.

        Usuń
    2. Pieję z zachwytu normalnie! I sam nie wiem czy bardziej nad kolorem czy krojem! Aaaaaaa ja chcę takie pomarańczowe spodnie!!!!! Normalnie niesamowita jesteś! Guziki, haft, kołnierz, rękawy, długość... Oszałamiające! Łoooooo.... jestem nadal pod wrażeniem! Ale Ci wykrzykników narobiłem!
      Pozdro :))

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. A ja wczoraj widziałam faceta w żółtych spodniach i świetnie wyglądał i pomyślałam sobie o Tobie..żebyś sobie takie sprawił...no nie myślę o Tobie na ulicy..hahha No i bardzo miłe słowa mi tu zaprezentowałeś dzięki.

        Usuń
    3. Robią wrażenie, niesamowicie w nich dziewczynki wyglądają, te żywe kolorki i krój i fason...no brak mi słów.

      OdpowiedzUsuń
    4. Piękny, energetyzujący kolor, piękny fason! Cudo modelki!

      OdpowiedzUsuń
    5. piękności i jaka sesja z takimi modelkami, cudo

      OdpowiedzUsuń
    6. Ale ekstra!!
      I krój, i kolor, i modelki, i to że wyglądają jak małe duplikaty :D
      Muszą cudownie wyglądać dwie takie kręcące się mandarynki na tle ogólnej szarzyzny :)

      Powiem Ci szczerze, że od zawsze chciałam szyć coś dla siebie... do tej pory marnie mi to idzie, bo chyba brak mi tego SERCA, ale kiedy patrzę jakie rzeczy tworzysz, to nabieram coraz większej ochoty mieć WŁASNE ubrania. Patrząc na Ciebie i to w jakim tempie szyjesz, wierzę że kiedyś też w jakimś stopniu ogarnę się w tym temacie :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. No super są takie dwie maleńkie jak biegają razem :) Ogarniesz się ogarniesz :) Jak raz i drugi nie wyjdzie to nic, jak to mój mąż mówi przerobisz na wycieraczki:) choć ostatnio to się śmieje bardziej, że wycieraczki na kiecki nawet przerobie :) A ty z tymi pomysłami w głowie jak będziesz chcieć to ogarniesz :)

        Usuń
      2. Dobre z tymi wycieraczkami! :D

        Usuń
      3. Też się uśmiałam, Lola, aż się boję twojego nowego uszytku... (z wycieraczek) ;)))

        Usuń
    7. O tak to prawda są poprostu bezbłędne i takie pełne słońca. Wielkie brawa.

      OdpowiedzUsuń
    8. Płaszczyki są genialne!!! Świetne, dziewczynki wyglądają w nich obłędnie:)

      OdpowiedzUsuń
    9. Obłędnie to mało powiedziane - energia w czystej postaci! Płaszczyki są przeurocze a dziewczynki wyglądają rewelacyjnie :D

      OdpowiedzUsuń
    10. Faktycznie płaszczyki są wspaniałe. Ale taka sesja zdjęciowa w plenerze też bezcenna :)

      OdpowiedzUsuń
    11. Ale pomarańczowe gwiazdeczki!!Urocze!!:)))

      OdpowiedzUsuń
    12. Cudne!! Dołączam się do zachwytów :) Z jakiego materiału je szyłaś?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. To jest takie jakieś płótno, w Leroy Merlin kupione wogóle. Dość twarde ale ładnie się poddaje.

        Usuń
    13. Rewelacja:)na prawdę pogratulować:)))prezentują się rewelacyjnie:)

      OdpowiedzUsuń
    14. Bardzo bardzo dziękuje za Wasze miłe komentarze..normalnie aż skrzydła rosną :)

      OdpowiedzUsuń
    15. Prezentują się obłędnie bo są obłędne... a skrzydła niech rosną, bo jest powód

      OdpowiedzUsuń
    16. Śliczne płaszczyki jak moja niunia urośnie do wielkości tych dziewczynek to może już się nauczę takie szyć :) A jak nie to mogę się do ciebie uśmiechnąć? :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. ja lubie uśmiechniętych ludzi więc proszę śmiało się uśmiechać :)

        Usuń
    17. Aaaaa ja też zbieram szczeke z podłogi!!!
      Asiu szukaj wykroju na te płaszczyki.

      OdpowiedzUsuń
    18. Masz rację!!! Obłędne są te płaszczyki!
      Musiałaś być bardzo dumna patrząc na swoje dzieła!!!! Gratuluję ...
      jestem pod ogromnym wrażeniem.
      Piękne sa i pięknie się prezentują na tych małych modelkach :)

      OdpowiedzUsuń
    19. masz talent! płaszczyki są piękne. :)

      OdpowiedzUsuń
    20. Przeurocze! A jak odszyte :) Czy to jakiś Burdowy wykrój?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. To ten http://www.osinka.ru/Zhurnaly/2007/burda/burda_12/slides/40.html

        Usuń
    21. No nie chwaląc Cię, są idealne! Super fason, kolor i prezencja! Bardzo mi się podobają!!

      OdpowiedzUsuń
    22. Cudowne te płaszczyki...wprost urzekające. Kolor, fason i modelki - nie wiem co najbardziej wpływa na efekt;)

      OdpowiedzUsuń
    23. Och i ach!!! Płaszczyki są obłędne. Jestem zachwycona. Pozdrawiam

      OdpowiedzUsuń
    24. Cudowne!!! A jaki kołnierz fantastyczny! Na Twoich zdjęciach wyglądają o niebo lepiej, niż na zdjęciu w Burdzie. Zabieram się za poszukiwanie tego numeru - kiedyś na pewno uszyję.

      OdpowiedzUsuń
    25. Lola, a ja też bym mogła taki płaszczyk? Jak u większej księżniczki? Bo raz że krój piękny to i kolor powala na kolana :)

      OdpowiedzUsuń
    26. Te płaszczyki (ten i różowy zimowy) są przepiękne! Przez chwilę zastanawiałam się czy to nie są zdjęcia katalogowe:D Ten krój jest tak ładny, że sama bym w taki wskoczyła!

      OdpowiedzUsuń

    Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.