• krzakjoanna@gmail.com
O wszystkich atrakcjach związanych z poniższą sukienką napiszę Wam gdy ochłonę.
Sporo z nią jest związane.
Będzie relacja na spokojnie. Opiszę każdy element, każda sprawę, a sporo tego się uzbierało.
Ale żeby Wam, którzy mnie dopingowali na fb i dzielnie czekali, nie kazać więcej czekać kilka zdjęć zrobionych na kolanie, że tak powiem.












Raczej nie ma możliwości żeby ktoś z Was nie zanotował ciepłego wielce lata za oknem.
Bez wątpienia można zauważyć, że za oknem piękne lato.
A jak piękne lato to przyda się cieniutka sukienka.
I taka własnie ta jest.
Żeby nie była taka łysa naszyłam przy dekolcie serduszka w odcieniach różu.
Sukienka jest uszyta z tak cienkich materiałów, coś w stylu elastycznego tiulu, że jest dwu-warstwowa.
Dziewuszka może teraz hulać w tropikach.

 



Mamy nowego kuriera. Kurier jak kurier, dostarcza paczki. Choć nie mogę nie przyznać, że ten robi to z sercem i dostarcza owe paczki w odpowiednie miejsce, bez problemu.
Najgorsze jest to , że jak tylko staje w moich drzwiach, to się boję. W życiu nie miałam podobnego doświadczenia, że boję się kogoś miłego :). Trochę mi przypomina tego brzydkiego Golluma, choć w sumie nie wiem dobrze jak wygląda, bo boję się na niego patrzeć. Gapię się jedynie na paczkę, albo grzecznie podpisuję co należy i uciekam. Gorzej jak kurier próbuje nawiązać rozmowę, wtedy mój mózg jest sparaliżowany jak cholera.
Chyba muszę w końcu na chłopa popatrzeć, bo jak ja będę żyć bez zakupów przez internet ???

A tym czasem , bez strachu prezentuje kolejną bluzę.
No cóż robią szał, więc się produkują :).
Ta jest o taka. :)
Do kompletu ma jeszcze dresowe spodnie.










Kto już dłużej tutaj zagląda, mógł się zorientować, że bardzo nie lubię wyrzucać rzeczy, że wolę je naprawić, przerobić lub cokolwiek innego co się da, byle żeby przedłużyć żywot tej rzeczy.
Tak tez jest w przypadku bluzek dzieci :) . Bluzka cała dobra, ale małe dziurki i przetarcia pojawiły się na mankietach rękawów.
Dlatego postanowiłam reanimować rękawy.

 
W celu pozbycia się tych fajfuśnych miejsc po prostu obetniemy ściągacze przy rękawach. A jak obetniemy to musimy doszyć, dlatego patrząc z góry na bluzkę wybieramy jaki kolor by pasował do całości. Z tytułu, że do takich przeróbek korzystam tylko z zapasów, wybrałam kolor szary.



Obcinamy ściągacz, tak żeby totalnie wyciąć brzydkie miejsca.


Rozcinamy.


I z nowego ściągacza wycinamy kawałek, o takiej samej długości. Jeśli chodzi o szerokość, to będzie to podwójna szerokość gotowego ściągacza plus zapas ok 1,5cm.


Następnie zszywamy nowy ściągacz na wzór starego i przyszywamy do rękawa. Taaadaa.


Wygląda na to, że aho-atelier zgarnia turkusową nerkę, a Granda w kwiaty. 
Także bardzo proszę o adres korespondencyjny obie niewiasty! Emotikon smile
Serdecznie dziękuję za udział wszystkim Emotikon smile.
Na adresy czekam trzy dni :).


EDIT : Jedna z Pań nie zgłosiła się do mnie w terminie więc urządzę dodatkowe losowanie.
Ostatnio szyję same nudne rzeczy.
Pidżamy, koszulki w ilości hurtowych bo dla moich i okolicznych moich dzieci.
I choć ładne i z fajnych materiałów to wszystko na jedno kopyto, że się tak wypowiem. Dlatego też raczej ich nie pokażę tutaj bo było już milion podobnych.
Sobie też uszyłam coś mega prostego.
Bluzkę, taką tunikę trochę. Kawałek z przodu, kawałek z tyłu. Przedłużone rękawy.
Czyli w sumie zszyte dwa kawałki materiału i wykończone ściegiem drabinkowym. Nawet nie będę pisać ile mi to zajęło. Jak obstawiacie?
Ale jest super wygodna i do wszystkiego, więc chodzę na okrągło.





Byłam w wesołym miasteczku, co 4 osoba pytała gdzie kupiłam nerkę. Nerki nie kupiłam, tylko uszyłam. A że materiału mam w zapasie i ilość słońca w ostatnich dniach wygenerowała we mnie gigantyczne pokłady dobrego nastroju i takich tam , wszem i wobec ogłaszam, że do wygrania będzie taka oto torba na biodro. Albo na plecy , to od Was zależy gdzie ją umieścicie.
Należy
1) Być obserwatorem bloga LolaJoo / Joanna Krzak.
2) Napisać w komentarzu, którą nerkę ma się ochotę przejąć - turkusowo-brązową czy w kwiaty. W sumie wygrają dwie osoby.
3) Udostępnić na swoim blogu poniższe zdjęcie z informacją o konkursie.
4) Czekać do 21 czerwca 2015. Wtedy ogłoszę zwycięzców.


Uszyłam bluzę z pikowanej dzianiny. Sztuczne to to niestety jest, ale dzięki temu jest ciepła, bo nikt mi nie wmówi, że coś z poliestru, który jest tak nowoczesny, że prawie jak naturalny, może się równać z bawełną.
Tak mnie ta dzianina urzekła, że kupiłam i to kupiłam mając na myśli bluzę z niej i nawet od razu ją uszyłam. Bluza eksploatowana jest już długo i dużo i jest świetna. Może to trochę nieładnie z mojej strony tak ją zachwalać, ale uszyłam ją totalnie pod siebie i idealnie mi pasuje.
Rękawy dłuższe troszkę, wykończone ściągaczem, więc ściągacz trzyma rękawy na miejscu i nie wiszą mi do kolan, a gdy podniosę rękę do góry to nic mi nie wyłazi i nie marznie.
Jest też odpowiednio długa, dzięki temu moje nerki i jeszcze sporo pod nimi ma ciepło.
Kaptur. Duży kaptur.
A z przodu zamek , ale tylko przez połowę przodu. Dzięki temu super się zakłada.
Bluza jest lekko wytaliowana dlatego nie wisi jak worek.