• krzakjoanna@gmail.com
Im dłużej szyję, tym większą przyjemność sprawia mi dokładne szycie. Szycie wielu szczegółów. Szycie z użyciem wymagających materiałów i wymagające dużego w sumie zaangażowania.
Szycie skórzanych rzeczy zdecydowanie zapewnia zaspokojenie tych wszystkich potrzeb.
To nie jest tylko wycięcie i zszycie.
Trzeba odpowiednio skórę dobrać, odpowiednia wycinać kawałki, w razie potrzeby ścieniać brzegi. A wiecie jakie upierdliwe jest ścienianie ręczne??!! To okropne zadanie, ale warto! Dlatego ścieniarka do skór zasługuje na nobla i kocham taką maszynę do granic możliwości.
Potem trzeba w razie potrzeby podkleić skórę, albo pianką, albo tekturą. Podkleić zapasy szwów, szczególnie w miejscach gdzie będzie wiele warstw. Fasonowanie młotkiem to zabawna czynność, ale niewątpliwie warta przeprowadzenia.
A zapach! Zapach jest zdecydowanie przyjemny.

Ostania torba, którą uszyłam prezentuje się następująco.
Jest duża, pojemna i bardzo poręczna.
Pionowa orientacja pozwala wygodnie nosić zarówno na ramieniu jak i na poprzecznie zarzuconym pasku, którego długość jest regulowana.
Użyłam dwóch skór, laserowo wycinanego zamszu i delikatnej skóry. Wewnątrz ortalionowa podszewka z szeregiem kieszeni zapinanych na zamek , jak i otwartych.

Tak dla hecy zrobiłam trzy frędzle o różnych kolorach. Zdecydowanie jestem zadowolona z tego kroku. Frędzle można odpiąć więc nie będą przeszkadzać jeśli się nie spodobają.







Ostatnio rzadko pokazuję na blogu koszulki, które szyłam. Po prostu są prostymi t-shirtami . Nic specjalnego.
Tutaj trochę się wysiliłam i urozmaiciłam sprawę. Dodałam kieszonkę , kawałek skórki i zielony ćwiek. Niby nic, a robi różnicę. Jest to powodem publikacji tego postu. Żeby pokazać, że czasem niewiele wystarczy żeby ubranie, które szyjemy było ciekawsze.
Sama podkoszulka uszyta jest z dzianiny bawełnianej z motywem samolotów. Kieszonka i wykończenie przy szyi jest ze ściągacza.




Torbę uszyłam ze skóry naturalnej w dwóch odcieniach błękitu.
Torba ma ok 21cmx26cm, więc nie jest malutka, jest wystarczająco pojemna i wydaje mi się, że świetnie mieści co potrzeba.
Zapinana jest zapięciem magnetycznym, pasek ma regulowaną długość. Na tylnej ścianie jest kieszeń i wewnątrz podszewka i kieszenie również.
Został mi kawałek skóry i uszyłam jeszcze saszetkę i dla ozdoby kilka frędzli.










Pamiętacie taką torbę ??
Ta skórzana jest dokładnie z tego samego wykroju.
Zupełnie inaczej się prezentuję prawda?

Uszyłam ją z czerwonej skóry z wytłaczanymi kołami. Skóra błyszczy się złociście.
Podszewka to bordowy jeans również z delikatnie złotą poświatą.
W podszewce są trzy kieszenie. Na skórzanym pasku jest karabińczyk.
Torba zamykana jest na zamek. Pasek to połączenie łańcuszka i skóry.











Dla mojej siostrzenicy uszyłam nerkę i torebkę.
Nerka to standardowa sprawa.
Torebka natomiast ma wymiary 20cmx20cm. Jedna duża komora, zamykana klapką. Wewnątrz kieszonka zamykana na zamek.  Na przedniej ściance kieszonka.

Torba uszyta z czarnej kordury z motywem czaszek i czarnej kodury. Wszyta biza ładne fasonuje torbę. Do noszenia na pasku.










Moje chłopaki już są w takim wieku, że nie wypada im chadzać na uroczystości w stroju nie galowym. Ja jestem zwolenniczką dostosowania stroju do okazji.
Zakup garniturów dla nich to byłby wydatek rzędu 350zł jeśli dobrze by poszło. Nawet już byłam bliska zakupu, bo czas naglił. Ale jak zobaczyłam poliestrowe prawie całkowicie marynarki za 100zł i spodnie podobnie to lekko osłabłam. Wróciłam do domu. Wygrzebałam kawałek materiału, który kiedyś wygrałam na Papavero i z niego powstał garnitur dla Mateusza. Natomiast Wojtek ma garnitur z materiału, który kiedyś kupiłam na swoją sukienkę. Kupiłam go 2,5m więc sukienka też jeszcze będzie. 
Marynarka to model taki.
Spodnie, jakiś model z burdy dla dzieci. Zabijcie, ale nie pamiętam której, bo tak szybko wycinałam spodnie, że nawet nie zwróciłam uwagi jaki to numer. 

Marynarki nie maja podszewki, jedynie dość spore odszycia. Nie chciałam dodatkowo ich pogrubiać, tak aby mogły służyć też latem.