Garnitury



  środa, czerwca 15, 2016    Etykiety:,,,, 
Moje chłopaki już są w takim wieku, że nie wypada im chadzać na uroczystości w stroju nie galowym. Ja jestem zwolenniczką dostosowania stroju do okazji.
Zakup garniturów dla nich to byłby wydatek rzędu 350zł jeśli dobrze by poszło. Nawet już byłam bliska zakupu, bo czas naglił. Ale jak zobaczyłam poliestrowe prawie całkowicie marynarki za 100zł i spodnie podobnie to lekko osłabłam. Wróciłam do domu. Wygrzebałam kawałek materiału, który kiedyś wygrałam na Papavero i z niego powstał garnitur dla Mateusza. Natomiast Wojtek ma garnitur z materiału, który kiedyś kupiłam na swoją sukienkę. Kupiłam go 2,5m więc sukienka też jeszcze będzie. 
Marynarka to model taki.
Spodnie, jakiś model z burdy dla dzieci. Zabijcie, ale nie pamiętam której, bo tak szybko wycinałam spodnie, że nawet nie zwróciłam uwagi jaki to numer. 

Marynarki nie maja podszewki, jedynie dość spore odszycia. Nie chciałam dodatkowo ich pogrubiać, tak aby mogły służyć też latem. 


















10 komentarzy:

  1. Że jak niby?! Dwa garnitury w jeden wieczór??? Ja w tym czasie ledwo zdążę wykrój wybrać! 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był długi wieczór, wręcz zahaczyłam o dzień kolejny ;) I to małe garniturki :) ;)

      Usuń
  2. Aaaaa,mistrzyni;) dla Ciebie nie ma rzeczy niemożliwych! No genialne są, a chłopaki prezentują się jak modele z żurnala.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ eleganci z nich! Doskonałe garnitury. Faktycznie nie ma co przepłacać za kiepską jakość

    OdpowiedzUsuń
  4. Ty masz jakieś niesamowite pokłady tkanin w tych pudłach. Wkładasz rękę i wyciągasz materiał na jeden garnitur. Wkładasz znowu rękę i wyciągasz materiał na drugi garnitur i jeszcze na kieckę zostanie :D Masakra! Boże i to jeszcze uszyć w jeden wieczór. Dla mnie to niesłychane !

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne chłopaki i fajne garnitury!!! Serdecznie pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie wyszyły, jestem pełna podziwu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szacun, podziw i szczęka z podłogi ;). Jesteś niesamowita. Ja też właśnie skończyłam szyć garnitur dla młodego na wesele, ale zajęło mi to znacznie więcej czasu. Chłopaki wyglądają świetnie. Mali mężczyźni :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeden wieczór?! No weź! Oficjalnie zagrzebałam się w kompleksach :( Ja bluzeczkę dla którejś z moich dziewczyn potrafię szyć 2 dni... A garnitury pierwsza klasa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdzie się rodzą takie KOBIETY?????????? sZacun.

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.