Wieszak na krawaty



  środa, kwietnia 23, 2014    Etykiety:,,,, 
AAAAAa o wieszaku za chwilę.
Teraz pokaże Wam skończoną górną część kapy na łóżko 200cmx120cm.
To jest pierwszy w moim życiu patchwork i pomijając czas jaki zabiera jego szycie, jest to świetna zabawa. :)
Mam też zrobioną już lamówkę na brzegi. Tylko połączyć z dołem, obszyć lamówką i przepikować jakoś porządnie.




Odkąd w moim domu pojawiły się krawaty ciągle był z nimi problem. Znalezienie wieszaka na nie to był jakiś koszmar. A ta ilość na wieszaku zwykłym była pomyłką.
W końcu kupiłam taki mały wieszaczek jakimś cudem, ale przeżył 2 lata tylko wiszenia.

Uszyłam więc, po roku rozpaczy krawatów,  takie dziwactwo. Znaczy dwa kawałki materiału zszyte, wypełnione sztywną pianką. A na jednym z nich naszyte paski. Generalnie pomysł jest niezły, ale po pewnym czasie użytkowania widzę gdzie można by lepiej to zrobić.
Na pewno nie taki wielki, odległości między paskami mogą być mniejsze.
Jakoś nie pomyślałam, że krawaty też mają swoją długość i właśnie o nią przedłużają cały wieszak.
Generalnie może być, ale nawet nie zeszyłam do końca bo chcę wprowadzić poprawki....ale bardzo długo już mi się chce, a jakoś się nie robi. :) :(






19 komentarzy:

  1. Pomysł jest super. Rzekłabym, że rozwojowy, bo na taki wieszak to można i paski zapodać, albo apaszki, szale czy tam jakieś inne dyndające ;) Ja bym go zrobiła dwustronny. Znaczy się te szlufki na krawaty z przodu i z tyłu, żeby więcej wlazło do szafy.
    Cierpliwość do patchworku podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo pomysł z dwustronnością przedni. :)

      Usuń
  2. ciekawa jestem tego patchworku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz, jak szyłam go to w zestawie były też kawałki turkusowo-brązowe i zgadnij o kim myślałam :D

      Usuń
  3. Wieszak pierwsza klasa!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozwiązałaś to przednio. A jeśli chodzi o początek i ostatnie zdanie pierwszego akapitu to... BUEHEHE ;D ciekawe kiedy zaczniesz kląć to porządne pikowanie narzuty :P

    OdpowiedzUsuń
  5. no no no patchwork jak się patrzy - spokojne brązy :) tylko pierw pikuj, a lamówkę daj na sam koniec :P bo tak napisałaś, że boję się byś nie zrobiła tego na odwrót :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cenna uwaga :) rzeczywiście napisałam nie tak jak trzeba, ale robię tak jak radzisz :) Znaczy spinałam własnie wierzch ze spodem , cały odcinek Suits.....i tak 1/3 spiełam - chyba szpilek mi nie starczy :D

      Usuń
  6. O! Wieszak inspirujący bardzo :) A i narzuta też mi się od dawna marzy, tylko się obawiam cięcia tych kwadracików, więc chyba najpierw spróbuję na jakimś testowym materiale ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Narobiłaś smaku tym patchworkiem :) Wieszak na krawaty przydatna rzecz, jeśli ma się ich dużo, szkoda by się gniotły rzucone gdzieś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. podziwiam za patchwork ;) a wieszak na krawaty zbawienna rzecz ! Brawo za pomysł . Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wieszak na krawaty genialny! :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda super, może mojemu mężu też takie coś uszyję? Pomysł kupiony - dodaję na pinteresta :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak dobrze, że mój małżonek nie nosi krawatów ;) tzn. nosi okazjonalnie, ma raptem kilka sztuk, które mieszczą się na mini krawatowym wieszaku. Faktycznie pomysł miałaś bardzo dobry a udoskonalić zawsze możesz i uszyć po raz drugi :]

    OdpowiedzUsuń
  12. Kapa będzie fajnie kolorowa :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny pomysł z tym wieszakiem, powiedziałabym że nie tylko na krawaty...Kapa też Ci się udała, jak wykończysz będzie super, ciekawe kto ją sobie zaklepał?

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.