Po prostu szlafrok



  piątek, sierpnia 02, 2013    Etykiety:,,,, 
Szyty dla mojej przyjaciółki.
To , że się lubimy nie znaczy , że czasem się nie męczymy. Tak Kobita podrzuciła mi najbardziej wredny w użytkowaniu materiał...znaczy pod kątem trwałości szwów. Ten materiał szyty jedynie ściegiem prostym ma tendencję do rozłażenia się w sposób okrutny. Dlatego wszystkie szwy łączące zrobiłam bieliźniane. Inaczej pewnie po dwóch ubraniach by się rozlazły. Taka satyna jest przepiękna , ale upierdliwa. Ale warta zachodu. I jeszcze to turkusowe tłoooooo.
Kaptur jest podszyty kremową taftą. I jest taaaaaki duży :D
A do kompletu - bo staram się nie zostawiać już nic, żadnych skrawków!! - powstała kosmetyczka w ramach trzeciego etapu Letniej Akademii Szycia ( jeszcze drugiego etapu nie pokazałam ).

 

 









64 komentarze:

  1. Ale ładny materiał, komplecik też.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny materiał i efekt końcowy też, najbardziej podoba mi się kosmetyczka, przeszycia świetnie podkreślają wzór:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Och, rzeczywiście, ten turkus jest boski! Tak jak i cały zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ehhhh taki szlafrok natychmiast bym przygarneła...... poszukuje i poszukuje.... powinien być lekki, niewielki i po prostu śliczny
    A ten jest po CUDOWNY

    Oniemiała w zachwycie Ivis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no serdecznie dziękuje za takie słowa :) no i owocnych poszukiwań w takim razie :)

      Usuń
  5. Ale super!!!podoba mi się :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj! przygarnęłabym szlafrok z takim kapturem i z taką kosmetyczką :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. komplecik fantastyczny, ale widac ile pracy musiała włożyć by go okiełznać ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Trud włożony w szycie nie poszedł na marne, piękny komplecik:)

    OdpowiedzUsuń
  9. łaaaaaał !!!! jesteś wielka !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. KOBIETO tY MI tu nie z takimi wielkimi , usilnie próbuję się zmniejszyć :D

      Usuń
  10. Boski materiał! Szlafrok też boski, ale ja nie lubię kapturów osobiście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) każdy lubi co innego i dobrze :D

      Usuń
  11. Piękny materiał, szybko się z tym szlafroczkiem uwinęłaś. Z gratisu na pewno przyjaciółka będzie zadowolona.
    Ładny ten szlafroczek może do "zwinięcia", ha, ha, żartuję. Ale kaptur wolałaby mniejszy. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. szlafrok jest prześliczny a na dodatek ten cudny kolor!!!! a kosmetyczka zawsze się przyda ;) Pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  13. trud sie oplacil, bo wyszlo Ci arcydzielo jak zwykle zreszta... buzka,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to posłodziłaś mi :D dzięki.

      Usuń
  14. Nawet gdyby to było uszyte z najprostszego w obsłudze materiału to i tak podziw dla Twoich umiejętności. Ja ledwo kosmetyczkę wczoraj złożyłam i to taką bez denka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a hahah czyli kosmetyczka z wentylacją :D
      dzięki.

      Usuń
  15. no tak za taki szlafrok dałabym się pokroić ahhhhhhh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bez krwi tu proszę :P :D dzięki.

      Usuń
  16. Super szlafroczek,pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga:http://uszycprzerobic.blogspot.com/.EWA.

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękny... Uwielbiam takie orientalne klimaty i wyobrażam sobie ile pracy Cię to kosztowało. Do tego jeszcze kosmetyczka - Aśka jesteś mistrz nad mistrze!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Susanna jesteś zbyt hojna w pochwały :D dziękuje.

      Usuń
  18. Kochana! ścieg prosty a nie szew prosty ;)
    Masakra z tak rozłażącym się na szwach materiałem, szacun, że dałaś radę :)
    Kosmetyczka do kompletu jest cudnej urody, szlafrak też się dostojnie prezentuje, ma mega fajny ten kaptur!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ależ Ty masz zdolności, tyle pracy włożonej, a jaki efekt. Uwielbiam orient i kiedyś miałam spódnicę z podobnej tkaniny (na dwa razy). Doszycie do kompletu kosmetyczki to już pełen wypas. Szacun dla Ciebie :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczny materiał, duże uznanie, wiem co to znaczy szyć z satyny :-) Piękna praca, a jak patrzę na Twojego manekina to czuję się tak jakoś swojsko :-)
    pozdrawiam,
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
  21. Chciałabym mieć przyjaciółkę, która robiłaby za mnie co bardziej kłopotliwe prace przy szyciu. Ale mam od tego mamę:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Teraz to już nieważne jak się szyło, ważne jaki szał można robić wokół siebie w takim szlafroku! Kosmetyczka również bombowa, ja dzisiaj dopiero przeczytałam instrukcję:P

    OdpowiedzUsuń
  23. Warto było się pomęczyć! Kolor uroczy! Japońskie klimaty!

    OdpowiedzUsuń
  24. Kolory bombowe. Ale musiałaś się namęczyć! Czego się nie robi dla przyjaźni :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Cudna ta tkanina!:) szkoda, że trudna w szyciu. Bardzo elegancki szlafroczek :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetny szlafrok! Normalnie w szpilkach można by biegać po domu w takim komplecie! Super wykończony i w ogóle cacy:) Ja nie znoszę szyć satyn bo są rozjeżdżające się,a tym bardziej właśnie takie wzorzyste...No ale poradziłaś sobie z tym bardzo dobrze:D

    OdpowiedzUsuń
  27. Szlafrok pierwsza klasa- kaptur świetny, lubię takie duże, w których można się schować. Wzór na materiale przepiękny. Samego materiału nie zazdroszczę, ja nie dałabym sobie z nim rady- TY jednak pokazałaś, że żadna tkanina Tobie niegroźna. Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kurcze! No mucha nie siada, piękne to wszystko. A czym podbiłaś kosmetyczkę, bo tak mięciutko wygląda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest taki arkusz gąbki, że tak powiem o grubości ok 8mm. Nie miałam ociepliny więc brałam co było pod ręką :D

      Usuń
  29. może ja jestem niedouczona, ale o co chodzi z tym szwem bieliźnianym? bo jakos nie kumam... :)

    OdpowiedzUsuń
  30. piękny materiał, a wykonanie po mistrzowsku!

    OdpowiedzUsuń
  31. Szlafrok dla gejszy :). Wytworny :).

    OdpowiedzUsuń
  32. jak zobaczyłam tytuł posta, to pierwsze co mi przyszło do głowy, że chyba już nie ma żadnej rzeczy którą nie szyłaś :-) Pięknie ci to wyszło :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ale pięknie ci to wyszło!! Też taki chcę!! oczywiście razem z kosmetyczką:-)

    OdpowiedzUsuń
  34. nie no świetny ten szlafrok :) Ma naprawdę piękne wzory i kolory, a do tego ta boska kosmetyczka :))

    OdpowiedzUsuń
  35. DZIĘKUJE WAM DZIEWCZYNY ZA KAŻDE SŁOWO!

    OdpowiedzUsuń
  36. Szlafrok Twojego wykonania jest rewelacyjny, no to koleżanka będzie miała oryginalny i wyjątkowy!

    OdpowiedzUsuń
  37. Jak to mawiał mój. ś.p. dziadek "Elegancja Francja!". Patrząc na ten szlafrok mam wizję: słoneczny poranek, jezioro, delikatna mgła, weranda, kawa, śpiew ptaków... jednym słowem sielanka :) Cudny!

    OdpowiedzUsuń
  38. Cudny szlafrok, prezentuje się rewelacyjnie! Kosmetyczka też cudowna, genialny komplet!!! ale tego szycia to nie zazdroszczę... Nie ma to jak bawełna, łatwa w obróbce:)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.