No i po



  sobota, czerwca 22, 2013     
Co tu dużo pisać było było i się skończyło!
Ale jakże było!!
Nie napiszę jak bardzo się cieszę ze spotkania Was...bo nie umiem tak mocno pisać.
Dziękuje...

Anecie
Bożenie

 
Dominice

Dominice
Eli
Kasi
Natalii
Uli i Tomciowi



 I żeby nie było to też byłam :)





23 komentarze:

  1. No widze że spotkanie się udało, może załapię się na następne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. az zal za serce sciska, a moze nastepne w Bonn zorganizujemy??

    OdpowiedzUsuń
  3. Że też nikt z podlasia nie szyje:P A przynajmniej się z tym nie obnosi:P

    OdpowiedzUsuń
  4. towarystwo wyborowe i jakże śliczne ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. O kurcze nie wpadłam na pomysł by Małą zabrać ze sobą (szloch)ale szkoda

    OdpowiedzUsuń
  6. Zobaczyłam zdjęcie Anety i byłam przekonana, że to jej wpis i dziwię się aż do samego końca, czemu ona sobie dziękuje:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję Asi za zorganizowanie spotkania :)
      Aneta

      Usuń
  7. Dziękuję za przemiły czas :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję spotkania:).

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo się cieszę, że mogłam tam być i spędzić miło czas :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuje Asiu za bardzo miłą atmosferę z bezstresowym Krakowie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Byłam, wodę piłam i świetnie z Wami się bawiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. No dziewczyny, super że się zorganizowałyście. Fajnie wyglądacie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też tam byłam i cieszę się z tych wspólnie spędzonych chwil :). Do następnego razu:)!!

    OdpowiedzUsuń
  14. ale wam fajnie było :D ooo jak ja bym chciała być z wami :)

    OdpowiedzUsuń
  15. może następnym razem i ja do was dołączę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. cudny blog! zapraszam do mnie w wolnej chwili

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziękuję za spotkanie :) było super :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wielkie dzięki za tak przemiłe spotkanie!!!!!!!!!
    Asiu, tarta cytrynowa bardzo mi smakowała :)
    Aneta

    OdpowiedzUsuń
  19. Ach, szkoda, że nie byłam. Miałam tyle planów na weekend a rozłożyła mnie gorączką w ten upał, tak się kończy picie lodowatych soków :( Zorganizujcie coś na jesień, ostatnio na Kazimierzu powstała szyciowa kawiarenka

    OdpowiedzUsuń
  20. Ależ cudne kobietki :) Faceci pewnie się na Was gapili, że hej :D Tyle piękna w jednym miejscu... :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Dzięki za świetne spotkanie! Już czekam na kolejne
    p.s. Może wrzuć te zdjęcia do profilu naszej krakowskiej grupy "kraków szyje". Tak na pamiątkę :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.