Szyjemy sukienkę 153 Burda 2/2013



  sobota, maja 18, 2013    Etykiety:,,, 
Z góry mówię  - nie mam krawieckiego wykształcenia.
Sukienka szyta jest na mój rozum, że tak powiem.
Opis z Burdy do dziś dnia jest dla mnie tajemnicą. A faworytem jest dla mnie "podszewkę i materiał wierzchni spiąć wzdłuż zaznaczonej linii szycia , a następnie zszyć " A ja naprawdę nie wiem gdzie ta linia szycia jest zaznaczona. Po prostu jest napisane o czymś tak , że nie wiadomo czego to dotyczy. Samo to zdanie samo w sobie nie jest skomplikowane i wiadomo o co chodzi, tylko w tej sukience jest wiele linii szycia a tutaj nie jest powiedziana która.


Generalnie wersja w której chodzę  - znaczy sukienki - trzyma się kupy i da się w niej chodzić.


Po pierwsze przerysowanie wykroju na materiał.
Elementy 1, 2, 7, 8 kroimy tak żeby gdy leżą prawą stroną do góry wyglądały jak na zdjęciu poniżej.

Pozostałe elementy są symetryczne więc i tak są po dwa, więc nie ma problemu z ich krojeniem. Ja szyję z podszewką dla całej sukienki, też w części spódnicy.

Na tym dużym kawałku - część 1 oznaczona w Burdzie w rogach nacięć naprasowywujemy flizelinę.

Zaczynamy od zszywania zaszewek.
Robimy to od razu wszędzie, znaczy każdą zaszewkę zszywamy i rozprasowujemy. Tak zapasy zaszewek układamy aby zawsze układały się tak jakby na zewnątrz.
Jeżeli dokładnie odrysujemy długość zaszewek to wtedy na jej końcu wbijamy igłę w poprzek wtedy bardzo ładnie widać przy szyciu gdzie zaszewka się ma kończyć i najprawdopodobniej wyjdą zaszewki równe. Jeśli chcemy możemy sprawdzić potem centymetrem czy jest wszystko ok.
Ale z mojego prywatnego niekrawieckiego doświadczenia wynika, że jeśli dokładnie zaznaczymy kształt i głębokość i długość zaszewki i tak oznaczymy szpilką to wychodzą równe.










Kolejnym krokiem jest zszycie części podszewki góry czyli elementy 9, 10, 4 .
Tutaj mamy zszyte 9 i dwie 10.

Tutaj wszystkie 5 części.



Następnie zszywamy część 8 i 7. Szyje czerwoną nitką, ale obrzucam brzegi białą żeby może lepiej było widać.



Następnie kładziemy zeszyte części wewnętrznej podszewki 8 i 7 prawą stroną na lewej stronie części 1.

 Zszywamy wzdłuż brzegu przy którym jest punkt 2. Szyjemy od początku do końca. Część na elemencie 1 należy naciągnąć żeby można było zszyć, ponieważ jest ten odcinek delikatnie dłuższy.
 Czyli zszywamy wzdłuż czerwonej linii oba kawałki z ową linią.
 Szyjemy do samego końca, czyli do czerwonej kropki.

Następnie zajmujemy się częścią dekoltu. I spinamy tak jak oznaczono i zszywamy.



Dziś tyle.
Następnym razem prace wokół szwu na ramionach.
Jednak to jest dużo zdjęć więc rozbijam na części.
Jeśli coś jest nie jasne proszę piszcie.

A w sumie jak jeszcze ktoś nie wsparł akcji Chcemy więcej męskich wykrojów w Burdzie to jak może niech to zrobi to wtedy zrobię tutorial jak uszyć męskie spodnie, albo koszulę, albo żakiet, albo co tam w nowej Burdzie by się pojawiło :)





43 komentarze:

  1. Ojejku jak zobaczyła szkic z burdy to mi się odechciało :D Przy takich kombinowanych modelach ja odpadam bo jak ja sobie te chińskie kształty dopasuje do sylwetki? Raczej sobie nie dopasuje :)Ale tym, co dla nich Burda projektuje, życzę powodzenia :D Ja obecnie zajmuję się czymś o wiele prostszym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co Liliana chyba nie byłoby jakoś strasznie ciężko dopasować, bo jednak boki są w sumie takie normalne i tył jest całkowicie prosty i te zaszewki jednak pozwalają modelować.

      Usuń
  2. Ja też nie dopasuję, ja do dziś nie wiem, czy mam 38, 40 czy 42. Od niedawna kroje 38 i tylko dodaje w okolicy pach kilka centymetrów i na ogół jest okej. Ale przejrzałam dość wnikliwie i dobre jest to co robisz, szczegółowe, porządne, zachęcające...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam górę 38 a dół 36 więc wszytko muszę zawsze dopasować..więc jest nadzieja :) Dzięki.

      Usuń
  3. Ja póki co też przy takich modelach odpadam w przedbiegach, ale bardzo mi się podoba, że to co zszywałaś, zaznaczałaś na schemacie, więc nawet jak ktoś nie dopatrzy na zdjęciu, to wychwyci na rysunku :)))

    Na moją logikę - czy linia szycia, to nie jest właśnie linia, która rysujesz mydełkiem?

    ...ale dam Ci kolejny kwiatek - Burda 4/2013 w roli głównej występuje kaszkiet:
    Akt pierwszy - [akcja zaczyna się tuż po skrojeniu]
    "Boczną część czapki przyszyć prawą stroną do prawej i środkiem na środku do bocznej części czapki" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak to jest ta linia, ale tych linii w tej sukience jest dużo a nie jest napisane o którą chodzi. A hhahaha dobry cytat :D Niby wszytko jasne tylko to jest pisane jak jechanie do Warszawy z Krakowa przez Szczecin. :)

      Usuń
  4. Łooo matko :Ooo jak ten model dopasować do figury ????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są zaszewki pomocne :D
      Nie ma rękawów więc podkrój pachy bez problemu można sterować. Tył jest zupełnie prosty więc też nie stanowi problemu.
      Dasz radę!! :)

      Usuń
  5. model jest świetny, na Tobie wygląda jeszcze lepiej, ale pewnie się na niego nie skuszę - za dużo kombinacji musiałabym zrobić żeby te wszystkie zakładki jakoś na mnie leżały:))Opisik Twój za to czyta się świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje CI za miłe słowa.
      A czasem nie taki diabeł straszny :D

      Usuń
  6. Nie no ja odpadam w przedbiegach... Już sama ilość zaszewek mnie przeraża ;-) - ale spróbuję Twojego sposobu na ich szycie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki Ci Asiu za ten tutek bo mam wykrój przerysowany ale na opis w B. patrzyłam się jak sroka w gnat i pomimo wielkiego uroku ostatecznie zrezygnowałam. Wróciłaś mi nadzieję że się da. Czekam z niecierpliwością na kolejne części.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to będę się sprężać w takim razie z następnymi częściami :)

      Usuń
  8. dzięki Ci dobra kobieto na zwrócenie uwagi na tą sukienkę :) uroiłam sobie, że to model dla kobiet wysokich i nawet na nią nie patrzyłam.

    Jeśli chodzi o opisy burdowe to ja nie mam problemu z ich zrozumieniem - przynajmniej nie tych dwóch, które Ty i Wiola zacytowałyście ;)

    Zawsze szyjesz sukienki z podszewką overlockiem? polecam normalną maszyną, wszystko i tak będzie schowane, a nie będzie Ci się marszczyć (tak jak masz np. na biuście poszewki) i zapasy na szwy będą bardziej płaskie

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, w Burdzie ten model nie jest oznaczony nawet jako dla wysokich. Tak standardowo jest skrojony.

      Opisy w Burdzie nie są trudne do zrozumienia jako takiego, tylko są źle napisane stylistycznie - np: to Wiolii ,a ten mój jest napisany z księżyca i nie wiadomo czego się tyczy.
      Bardzo dobrze , że są te opisy, tylko one są jak dla mnie tłumaczone zbyt dosłownie , a jeśli są pisane od początku po polsku to naprawdę ktoś powinien lepiej to zrobić. Nie mówię, że to proste takie opisy robić, ale można chociaż prosto je pisać.

      No to powiedz mi jaki jest sens tego co Wiola napisała :"Boczną część czapki przyszyć prawą stroną do prawej i środkiem na środku do bocznej części czapki "??

      Bo jaki jest sens jeździć Do Warszawy z Krakowa przez Szczecin i przez Kraków?? Dla mnie to zdanie ma mniej więcej taki sens :)

      To jest szyte normalną maszyną, a obrzucane jest owerlokiem .
      To marszczenie wynika ze złego zaprasowania, bo tylko tak przejechałem żelazkiem nie zwracając uwagi na jakoś prasowania, bo nie będę ukrywać że się spieszę żeby jakoś skończyć ten tutorial przed zimą :D I tylko zwracałam uwagę dokładnie przy końcach szwu . Ale po porządnym rozprasowaniu jest bez marszczeń.:)
      I zawsze obrzucam brzegi. Nawet jak jest podszewka to wykańczam tak jakby jej nie było. Materiału jak się nie obrzuci to się strzępi , a mnie to nie odpowiada. Szwy są płaskie , równiutkie a to obrzucenie w ogóle nie przebija na prawą stronę.

      ufff ale sobie pogadałyśmy :D

      Usuń
    2. na sukienkę się będę powoli "napalać" bo póki co nie mam materiału, z którego chciałabym ją uszyć (a lista tych, które mam jeszcze nie zmalała więc to potrwa :)

      ok, zgodzę się - opisy mogłyby być pisane lepiej... ja burdę kupuję (jeśli kupuję, bo ostatnio przestałam to robić) po francusku lub niderlandzku więc się mogę wymądrzać;)

      na mój chłopski rozum : część boczną trzeba przyszyć do części górnej/środkowej - pomyliło im się słówko;), strony wierzchnie materiału do siebie (ameryki nie odkryli), tak żeby się środki obu kawałków spotkały (pewnie którąś część trzeba wdać)...

      widziałam, że tam są czerwone szwy, skoro dwa zapasy razem Ci odpowiadają to nie ma sprawy - każdy szyje tak jak mu odpowiada, tez mam czasem swoje "ale" i choćby się robiło inaczej to ja wolę po mojemu:)

      Usuń
    3. o Ty spryciulo :D w takim razie to rzeczywiście może być kwestia tłumaczenia. No właśnie - tu im się myli słówko, tam coś im się zapomni i już jest zamotane :)
      I dobrze, jednak jak coś się robi to warto wypracować sobie swoje ulubione techniki :) A osobno obrzucam szwy w np: przy zamku itp. To wtedy rzeczywiście ta grubość ma znaczenie.

      Usuń
  9. Pamiętam jak moja mama szyła z Burdy i zawsze trzeba było być cicho jak mama rozszyfrowywała opis szycia i zawsze uszyła tak jak wytłumaczyli, ale ile przy tym się namęczyła. Ja po latach przeczytałam tylko raz i stwierdziłam, że jest tam po chińsku napisane i już zawsze sama szyję metodą prób i błędów.Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama zmagałam się ostatnio z Burdą i nic nie uszyłam... opisy mnie przerażają! Tym bardziej, że u mnie słowo "naprasować" to nie to samo co "zaprasować" i wychodzą cuda na kiju! Wrrrr...A tyle tam ładnych rzeczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dlatego nie mam serca przestać kupować Burdy, bo czasem te rzeczy tam pokazane są takie cudne :) A następna Burda zapowiada się bosko. :)

      Usuń
  11. Kurczę, zawsze sie przymierzałam, żeby sama uszyć coś wg tych schematów z Burdy, ale nigdy nie miałam na tyle motywacji,a tu prosze! piękne zdjęcia krok po kroku! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no próbuj próbuj bo nie taki diabeł straszny :)

      Usuń
  12. Aśka kawał dobrej roboty! Matko, ze Ci się chciało - tyle zdjęć! Tyle szycia! Ale będzie ku potomnym i przyda się na 100%.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak średnio mi się chciało hahhahaha :)
      Dzięki.

      Usuń
  13. ojej a miałam nadzieję zobaczyć efekt końcowy sukienka wygląda naprawdę ciekawie, z niecierpliwością czekam na kolejną porcję zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jeden efekt jest tutaj http://lolajoo.blogspot.com/2013/04/oto-ona-sukienka-odmieniona.html a kolejny się robi :)

      Usuń
  14. Ojej, to ja chyba z kosmosu jestem, bo dla mnie opisy Burdy nie są ani niezrozumiałe, ani trudne ;-) Zwłaszcza, kiedy jest się w trakcie szycia i ma się w ręku szytą rzecz...

    Po prostu - wyrwane z kontekstu robią piorunujące wrażenie, zwłaszcza na tych, którzy z góry zakładają, że przez nie nie przebrną ;-)

    Niektóre oznaczenia znajdują się wyłącznie na arkuszu wykrojów - dobrze jest je sobie od razu odpisać :-)

    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam z kosmosu :D, powiedz mi moja Miła, o którą linię szycia tu chodzi :)

      http://2.bp.blogspot.com/-RKQFBqb4iMk/UZdyfj7Rq9I/AAAAAAAAIGg/zCxEutRZJYo/s320/DSC01312.JPG

      A te opisy są nie najlepiej napisane i już :D

      Pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń
    2. aaa to jest fragment właśnie z opisu do tej sukienki.

      Usuń
    3. Nie mam, niestety tej Burdy, więc nie mogę sprawdzić, co jest napisane na arkuszu. A bywają na arkuszach napisy, których nie ma na mini rysunkach przy opisie szycia. Jak tu:
      http://i1.fmix.pl/fmi2138/c1defce50015ddfc5199ff59
      albo tu:
      http://i1.fmix.pl/fmi2839/d52be01500094fed5199ff49

      Dwa - trzy słowa, które wskazują wiele i bardzo pomagają... :-)

      Ania

      Usuń
    4. aa żeby było wszystko jasne Aniu to ja nie ze złośliwości czy coś tak dopytuję tutaj w tej kwestii tylko z ciekawości :) A szczególnie jeśli chodzi o rozmowy z Tobą to naprawdę można się wiele nauczyć. :)Ja zawsze zaznaczam sobie też na wykroju co tam w tych schematach jest zaznaczone, bo tak jak piszesz są tam też informacje pomocne. Jednak akurat w tym modelu nie ma nic czego nie zauważyłam. Już totalnie centymetr po centymetr po centymetrze każdą część sprawdziłam.
      Dziękuje Ci za dyskusję.
      :)

      Usuń
    5. No ja też bez złośliwości przecież... :-) Chociaż - może ktoś patrzący z boku z lekka się gotuje... :-)

      Ania

      Usuń
    6. wiem wiem, ja to napisałam jako zabezpieczenie :d bo po mojej jedynej niemiłej przygodzie z doradzaniem :) wolę dmuchać na zimne :)

      Usuń
  15. gdybym zobaczyła formy tego wykroju - rozesmiałabym do siebie, że NIE - podziwiam zatem, podziwiam, że Ci się chciało go gryźć :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) czasem fajnie tak się troszkę pogimnastykować :)

      Usuń
  16. Asiu, niesamowita jesteś, że tak rozpracowałaś ten wykrój! Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. No i chwała Ci Wielka Joanno za ten tutek, bo ja się strasznie napaliłam na ten model i wcale mi nie straszno, że on taki straszny, bo ja lubie czasem się tak pogłówkować przy szyciu. A fason mi się wybitnie podoba i jak tylko znajdę jakąś odpowiednią szmatkę, to machnę sobie taką kieckę!

    OdpowiedzUsuń
  18. O mój Boże, ta sukienka ma tyle elementów, że już od samego patrzenia na rysunek techniczny odechciewa się ją uszyć :) hahaha

    OdpowiedzUsuń
  19. Asiu ja skończyłam krawiectwo lekkie, ale opisów w burdzie też nie rozumiem :) szyje po swojemu hehe i weź tu bądź mądry.

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.