Próbuję chronić



  piątek, maja 10, 2013    Etykiety:,,, 
moje dzieci przed wieloma sprawami.
Przed ich smutkiem, którego nie lubię.
Przed zimnem.
Przed słońcem - oczywiście w granicach rozsądku. Stąd post o kapelusikach. Powstały z kawałków zachomikowanych jakieś milion lat temu. Wszystkie w metrażu minimalnym - ale generalnie tworzą zwartą całość sztuk trzy.




Mati raczej nie chce jej nosić :(





A tu taka dedykacja dla Podwiatr - jedno okie zdjęcie :) Jakoś wyszło samo. :)

Wojtkowi stwierdziłam, że uszyję z zapasem, znaczy troszkę większą - błąd. Jednak lata mu na głowie muszę jeszcze jedną zrobić..ech :D
 Obowiązkowe dinozaury! :)



A najbardziej chciałabym ochronić ich przed dziwnymi według mnie zachowaniami.
Tutaj widać  Matiasa i dziwne obrazki na zjeżdżalni.
Jeśli ktoś mi dobrze , logicznie i tak że mnie przekona ,napisze po co ludzie tak maziają , to nagrodzę go!!



35 komentarzy:

  1. jakie fajne kapelusiki:)i każdy dopasowany do właściciela:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie lubię w szyciu, że można zrobić coś co będzie na pewno pasować nosicielowi :)

      Usuń
  2. Kapelusiki czaderskie! Naszła mnie myśl, żeby męski taki uszyć, bo mój Wojtek na budowie chodzi z gołą głową, dałam mu jakąś z daszkiem, bo przecież się jeszcze udaru nabawi... słońce coraz wyżej i mocniej grzeje.

    Tak myślę, czy nie wystarczyłoby z 5-6cm gumki wszyć od tyłu i od środka w Wojtusiowej czapce, żeby mu obwód się dopasował? Nawet byś nie zauważała, kiedy mu głowa rośnie, bo czapka rosłaby z nim :)

    Co do rysunków... kurcze, no ja też tego nie ogarniam. Gdyby to były dziecięce bazgroły, to powiedziałabym "tak się rodzi uliczne graffiti", jednak jak widzę co było najpierw... i jak ktoś drugi widocznie chciał to zakamuflować... to tylko mogę pochwalić tego drugiego.
    Brak słów na ludzką głupotę i ignorancję :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak niech chroni Wojtek głowę, szczególnie że pewnie nie jest na budowie 5 minut .
      Z tą gumką spróbuje w sumie.
      Choć większy kapelusik nie zginie a szyje się takie czapuchy ekspresowo.

      Prawda , że ręce opadają...ja już pomijam wszystko inne ...ale pytam jedynie po co??

      Usuń
  3. hej, bardzo ładne kapelutki i ładne materiały!
    tez miałam małą manufakturę kapelusików, łącznie już pewnie z 6 będzie, żałuję, że nie zrobiłam zdjęć wszystkich naraz :) Ale już porozdawane. Jeszcze muszę uszyć dwa w większych rozmiarach i się zebrać nie mogę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje,
      a czasem to tak brak chęci się wkradnie i odkładanie szycia gotowe.
      Do dzieła.!!

      Usuń
  4. Słoneczko!:-)))) Kapelusiki piękne :-)
    Co do obrazków, no sama nie wiem... Ale być może źródła należy upatrywać w mocarnych mediach - to one uparcie promują brutalność i złe zachowanie. Wszystko zaczyna się w momencie, kiedy rodzice bez zastanowienia i weryfikacji pozwalają swojemu dziecku oglądać wszelkiego rodzaju bajki...
    Ja wiem, że Ty nie masz telewizji, ja też, i oby coraz więcej takich ludzi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tego nie rozumiem czemu rodzice puszczają dzieciom bajki bez oglądnięcia ich wcześniej, albo razem z dzieckiem .Tylko tak cyk i już. A niektóre są po prostu straszne. I jest w nich więcej złego niż potrafię objąć :( echh. Przecież dzieci nie mogą być tak samo pas puszczane według mnie :(
      I fajnie bez telewizji prawda ?? :DD

      Usuń
  5. Ja sądzę, że to niekoniecznie dorosłe rysunki, lecz młodzieży młodej, takiej co to dojrzewa już i się zna, a jeszcze na zjeżdżalnię wchodzi. Mnie tam bardziej drażnią wszelcy dorośli co klną na ulicy, bo rysunek jakoś dziecku wytłumaczysz, ale co zasłyszy (często zasłyszy), to gorzej.

    A ja niedawno uszyłam czapeczkę prototypową dla synka i ona się o dziwo podoba ludziom, ale ja bym się pod tym nie podpisała. Z dzianiny taką. Z daszkiem i nausznikami, bo u nas w rodzinie krąży teoria, że zapalenie uszu jest od zawiania i babcie chciały sponsorować czapeczkę za 45 złotych!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aa hahahah sponsoring mnie rozwalił :D
      Sadzę, że masz rację co do autorów. Małe dzieci z rodzicami i pisakami na zjeżdżalnie nie chodzą.

      Usuń
  6. niestety nie da się uchronić dzieciaków przed wszystkim co je może spotkać, ale przed słońcem jak najbardziej. Fajowe kapelutki, szyłam podobne Młodej kiedy jeszcze chciała je nosić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) to prawda, ale póki są w sumie małe można próbować :D przed tymi ich małymi wielkimi nieszczęściami:)

      Usuń
  7. Super kapelusiki. Sama potrzebuje taki dla Paulinki ale chyba nie potrafie go uszyć :( Masz jakiegoś tutka od A do Z jak to zrobić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj to bardzo proste, napewno dasz radę. Może uda mi się jakiś kursik zrobić, ale póki co są dwa inne na liście...ale postaram sie.

      Usuń
  8. słodkie te czapeczki! Mogłam w sumie sama o takiej pomyśleć zanim zjarałam sobie twarz i nie chodzić z czerwonym kinolem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aa hahahha no tak, mądry człowiek po szkodzie:D ale mam nadzieje, że nos cały już i zdrowy i nie robi za buraka :D

      Usuń
  9. Świetne kapelusiki :) uwielbiam jak dzieciaki je noszą:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pamiętam, jak w dzieciństwie ja miałam taki fajny dżinsowy kapelusik. Twoje mają śliczne wzorki i kolorki :) dzieciaki świetnie w nich wyglądają. Co do Wojtusiowego kapelusika, to Wiola chyba słusznie podpowiada...

    OdpowiedzUsuń
  11. ja uwielbiam takie "rondelki" jak to ja na nie mówię:) sama chciałam się porwać na taki, ale zrobiło się ciepło a ja jakoś się nie zebrałam i w końcu kupiłam...pocieszające tylko, że nie był taki drogi..a teraz inne czapusie akurat szyję, to pokażę niedługo :D
    co do bazgrołów, to masakra jakaś, ale ja obecnie mam inny problem, bo pod moimi oknami boisko szkolne i można by pomyśleć, że fajnie jak dzieciaki tam się bawią, ale z ust tych ok. 10-12 latków lecą same przekleństwa! Normalnie co drugie słowo zaczyna się na k... itd. i to słychać prawie jakby ktoś nad uchem mi tak bluzgał, a ja wogóle nie przklinam...uszy opadają... aż się boję co będzie powtarzał mój maluszek :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps. a może przedstawiłabyś jakiś kursik jak je zrobić? to bym chętnie skorzystała:)))

      Usuń
    2. no widzę że jest zapotrzebowanie na pokaz jak podejść do tych kapelutków i w takim razie chyba się nie oprę :D
      A to rzeczywiście też jest problem. Ale jak mama do swojego syna mówi " Masz mordę jak dupę " serio byłam tego świadkiem...to jak może być inaczej. I nie rozumiem czemu dzieci myślą też że może to imponuje komuś czy jak?? Przerażające. Dlatego my się czasem śmiejemy, że dobrze że nasi przyjaciele mają dzieci to może będą się ze sobą te dzieci bawić ...ale i tak nie uchroni się ich przed czymś takim.
      Ostatnio szłąm z wielkimi torbami chodnikiem i szła taka młodzież pewna i ja mówię przepraszam, bo chciałam przejść a oni szli całą szerokością chodnika i jeszcze po trawniku i nie miałam jak przejść - po trzecim przepraszam głośniej zawołałam żeby mnie puścili i powiedziałam "Przepraszam Was najmocniej" jeden chłopiec się odwrócił i mówi "Ale ja się nie gniewam ". A że ja raczej jestem z tych co jak się mi zalezie za skórę to nie popuszczę , więc jak walnęłam tymi siatami i mniej delikatnie porozmawiałam z chłopcem to byłam przerażona całą sytuacją. Koleżanki jego zaczęły chichotać , że głupia baba się czepia i wogóle - koszmar, jak można tak robić. TO jest poza moim wyobrażeniem. Jak można widząc, że się coś źle zrobiło jeszcze bardziej udawać , że nie jest się chamem :D Czemu tak ludzie nie chcą dzieci uczyć choć kapki kultury??

      Usuń
    3. dobrze napisałaś, oni myślą że imponuja komus,a my to juz chyba te głupie baby co sie czepiaja, normalnie jakas masakra...aż szkoda gadać.

      a ciesze sie że kursik będzie:)))

      Usuń
  12. Kapelusiki są słodkie! Jako mała dziewczynka nosiłam takie uszyte przez moją mamę i wygladalam rozkosznie :) właśnie tak, jak Twoje dzieciaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziękuje Ci .
      Irzeczywiście słodko dzieci w takich kapelutkach się prezentują :)

      Usuń
  13. Maziają, bo są głupi. Pewnie to niepoprawne politycznie z mojej strony ale co tam. Też mnie to wkurza. A takie kapelusze Mama mi szyła jak mała byłam :) zimowy miałam z zielonego aksamitu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No inaczej jakoś ciężko to zdefiniować :D

      Usuń
  14. a jak by sie nauczyc szyc takie cos, jade niedlugo do Polski a tam mam az 4 dzieciaczkow,ktore trzeba chronic, moze jakis typ mi daj???Plissssss:))Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No chyba nie dam się bardzo prosić :) A że za duży uszyłam dla WOjtka - niby specjalnie ale mi nie pasuje to sądzę żę jest szansa na jeszcze jeden i przy okazji zrobić kilka zdjęć mogę :)

      Usuń
  15. Świetne kapelusiki :) Ja również się podpisuję pod tym, żebyś zrobiła kursik jak je uszyć :))
    A co do tych rysunków to brak słów. Często są to głupie popisy przed kolegami, bo każdy chce być fajny. Szkoda mi tych dzieciaków, młodzież jest teraz coraz gorsza, ich zachowanie skandaliczne. Jest to wiek kiedy nie potrafią radzić sobie ze swoimi emocjami i potem wyładowują je robiąc różne głupie rzeczy. Rodzice ich prędzej karcą niż starają się porozmawiać, wesprzeć w ich problemach, bo w tym wieku nawet drobnostka wydaje się dla nich "końcem świata". Nie potrafią sobie też poradzić ze swoją seksualnością, nie mają z kim o tym porozmawiać, wstydzą się, nikt ich nie edukuje w tym temacie. Odkryłam dzisiaj bloga na którym jakaś chyba licealistka czy gimnazjalistka zamieszcza plotki ze swojej szkoły w moim mieście - aż mi szczena opadła: ta była zauważona z tym gdzieś tam jak miała głowę między jego nogami, ta spała z trzema jednego dnia, ta poderwała chłopaka przyjaciółki, ten zerwał z tą bo powiedziała jego matce, że "palił"... No masakra jakaś! Co to się na tym świecie dzieje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, masakra...
      Chyba za dużo się pozwala dzieciom... Ale może to nie jest wina, ani dzieci, ani dorosłych? Może system? Ludzie zapracowują się, by mieć co do garnka włożyć, wracają do pracy, chcą odpocząć choć troszkę... Włączają bajkę, bylejaką. Byle tylko mieć chwilę wytchnienia, albo zdążyć jeszcze ugotować obiad, zrobić pranie, posprzątać dom, dokończyć raport, przygotować prezentację... Nie usprawiedliwiam ich, bo dzieci to obowiązki... A co do napisów, ja bym podeszła do spółdzielni i kazała to zmyć. Niereagowanie na zło jest zgodą na jego wyrządzanie.

      Usuń
  16. Super kapelusiki. A nie wymyślił ktoś takich na taśmie samoprzylepnej mocowanych lub na rzepie przyczepianych prosto do głowy?? ;D
    Moja Zośka wszystko z głowy ściąga nawet te zawiązywane. :S

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.