Jak uszyć dzianinową sukienkę w sposób mało zgodny z krawieckim zasadami



  czwartek, kwietnia 04, 2013    Etykiety:,,,,,,,, 


 
Przyłapana z misiem.

 
Postaram się Wam pokazać jak uszyć sukienkę tak bardzo dziwnie.
Tak bez wykroju burdowego, w sumie to bez żadnego sensownego wykroju.
Tak aby wykończenie sukienki nas nie wykończyło.
Jedynie potrzebne nam będą - dzianina punto i tutaj od razu powiem , że tej dzianiny bać się nie trzeba, szyje się bosko. Tylko strasznie się cholerka mechaci. :(
Nożyce.
Bluzka , którą lubimy i jest nam z nią dobrze, dzianinowa jakaś bluzka.
Maszyna do szycia.
Nici.
Klej w taśmie. 
 I dobre nastawienie.

Sukienka będzie wielce prosta, góra jak bluzka, dół z połowy koła.
I kurs ten jest wielce podstawowy więc Czeremcha i inne takie proszę tam nie śmichać się i chichać. :)
Ale jest to dla dziewczyn, które by chciały a mają lęki. A szyją np: króliki Tildy, albo torby.

Zaczynamy od wybrania bluzki, która będzie dla nas bazą górnej części sukienki.
Zaznaczamy na niej talię. Np szpilki mogą być pomocne przy tym.


Składamy bluzkę na pół.
Podkładamy pod tą połóweczkę papier. Dowolny. Ale najlepiej jakiś duży arkusz. Może być nawet gazetka z media markt - oni chyba mają wielkoformatową prasę.



Odrysowujemy ładnie naszą bluzkę. Nie róbmy tego tak bardzo bliziutko materiału. Dajmy jakieś 0.5cm luzu. Jednak szwy na bluzce już gotowej, nazwijmy to , podnoszą materiał.


Odrysowujemy przód i tył, z uwzględnieniem tego, że dekolt z przodu jest głębszy niż z tyłu...no chyba, że jest odwrotnie, ale to wersja fikuśna :D w warunkach szytej sukienki. :)

Tak samo czynimy z rękawami. Zwrócić trzeba uwagę , że przy główce rękawa z przodu jest większe wcięcie.

Tutaj możecie zobaczyć też jak to robiłam w przypadku koszulki.


Jak już mamy szablonik odrysowujemy go na naszym materiale. Pamiętajmy , że mamy połowę wykroju, bo złożyliśmy na pół. Można zrobić cały wykrój przodu i tylu, tylko wtedy trzeba więcej papieru i ja choć z Krakowa nie jestem od dnia narodzin, to skąpstwo jest wliczone w moje jestestwo, więc robię połówki.
Kładziemy i blisko krawędzi szablonu jedziemy kredeczką i zostawiamy ślad na materiale. Potem nie będziemy ciąć wzdłuż tej kreski , jeno jakieś 0.5cm od niej, w zależności od tego jaki zapasa na szew będzie nam pasować. Ja robię go właśnie ok 0.5 cm wtedy prawy brzeg stopki maszyny pokrywa się z brzegiem materiału , a igła wbija się dokładnie w narysowana linię. Bardzo to ułatwia kontrolę co my tak naprawdę zszywamy.


Gdy odpowiednio dobrze unieruchomimy szablon to nawet nie musimy rysować kreski, wystarczy ciąć 0.5cm od brzegu. Ale to jak już będziecie pewni jaki zapas Wam pasuje.


Gdy wytniemy wszystkie elementy góry, przechodzimy do klosza spódnicy.
Będziemy robić go z połowy koła.
I teraz bierzemy nasz ten wykrój, bądź wycięte części.I mierzymy długość na dolnej krawędzi. Powinna być mniej więcej połową naszego obwodu w talii. Wtedy sukienka jest przylegająca , nie opinająca.
Od tej długości będzie zależeć jakie promienie będziemy brać pod uwagę przy wycinaniu koła.
Gdy mamy te wartości ustalone dodajemy je do siebie - znaczy promień x i długość spódnicy wtedy mniej więcej wiemy ile materiału nam trzeba i jak będziemy układać szablon żeby zmieścił się na tkaninie. Jako , że jest krojenie z połowy koła to kierunek nitki i tak się zmienia nieubłaganie więc nie musimy kłaść szablonu wzdłuż bądź poprzek nitki. Może być tak albo tak.

I odmierzamy sobie te promienie. Ja mam centymetr z takim dzindzlem i w niego wkładam narzędzie piszące a drugi koniec metra z odpowiednio wyznaczoną długością kładzie się w punkcie czerwonym na obrazku powyżej. I kręcimy i się robi półkole.
 Oczywiście uwzględniam, że to jest jakiś cm więcej , bo ten niebieski dzyndzelek tak akurat przedłuża miarkę.
 Mamy wycięte nasze półkole w wersji złożonej i rozłożonej.


Przystępujemy do szycia. 
Kładziemy na sobie przód i tył części górnej i zszywamy szwy ramion. Wcześniej możemy założyć fastrygę lub spiąć szpilkami. 

 Teraz doszyjemy rękawy.
 Szpilki, fastryga, jak kto woli.
 Potem składamy rękawy na pół wzdłuż, przód kładziemy prawą stroną na takowej stronie tyłu i szyjemy jednym ciągiem szew rękawa i szew boczny.

 Dokładnie spinamy miejsce gdzie jest szew między rękawem a nazwijmy to częściami korpusu, żeby szwy się ładnie zeszły.

 Zszywamy część klinu spódnicy. mamy tylko jeden szew na klinie owym.
 Przyszywamy klin spódnicy do części górnej, tak żeby szew na klinie spódnicy był na środku tyłu. Musicie mi wybaczyć, ale jakoś nie zrobiłam zdjęcia.
Zakładamy część górną i ustalamy jaki to dekolt chcemy mieć głęboki.
 I jak trzeba to pogłębiamy.Rysujemy kreseczką jak to chcemy mieć ten deklod na jednej połówce.
 Obcinamy i przerzucamy na drugą stronę symetrycznie  - i mamy równo wszytko.
Zajmiemy się teraz wykończeniem dekoltu. 
Mierzymy jaki mamy obwód dekoltu i dodajemy ok 2cm dla tzw. bezpieczeństwa. 


Wytniemy kawałek materiału ze skosu, czyli pod kątem 45 stopni do kierunku nitki. 

Jeżeli nie mamy wystarczająco długiego kawałka możemy połączyć kilka. Robimy to tak, że kładziemy kawałki prostopadle do siebie i zszywamy pod kątem 45 stopni.
 
 Zapas szwu rozkładamy na boku, żeby nie generować zbyt dużego zgrubienia przy dekolcie.
Przypinamy ten pasek ze skosu wzdłuż linii dekoltu i przyszywamy.
Zwracamy uwagę na szwy ramion, żeby zapas ( jeśłi obrzucony razem) leżał w jedną stronę.
Gdy zbliżamy się do końca obwodu dekoltu, podwijamy początek przyszytego paska ze skosu i przykrywamy drugim końcem i przeszywamy wspólnie.

Gotowe.
Podwijamy rękawy - naprasowujemy klej w taśmie. Dlatego pokazuję tą metodę, żeby szycie tej sukienki było naprawdę proste.
Odklejamy papier.
Zaginamy - grubość taśmy wyznaczy jak mamy zagiąć.
Przeprasowujemy solidnie.
Na podwinięcie dołu sukienki damy cienki pasek kleju, bo spódnice z koła bądź pół koła lubią się marszczyć w tym miejscu , a jak jest mało podwinięte to jest dobrze. Z tytułu , że szyjemy z punto odwieszenie sukienki żeby powisiała i materiał się naciągnął nie jest bardzo konieczne, bo punto raczej niezbyt się wyciągnie. W przypadku innych materiałów warto to zrobić. O tym innym razem.



  Pasek ze skosu przy dekolcie również przytwierdzamy taśmą w kleju - no miało być mega prosto uszyć tą sukienkę, więc wykończenie nie może być ciężkie.

Gdy mamy duże łuki warto pociąć klej w taśmie.
 

To tyle moje Panie. Jest naprawdę prosto. Proszę, jeśli się boicie że nie dacie rady uszyć sukienki spróbujcie  - dacie radę , no dacie!!!



122 komentarze:

  1. I w końcu jest ten tajemniczy pojawiający się od dawna i znikający od razu wpis:) znakomicie to wygląda, ale ja za Chiny nie mogę skumać jak takie na oko odrysowywanie miałoby się sprawdzić przy czymś nieelastycznym i jak oznaczyć pokroje pach przodu-tyłu. Mam jedną sukienkę, którą chciałabym powtórzyć i która ma francuskie cięcia i nie wiem jak. I w ogóle raz użyłam taśmy klejącej (tej do materiału) i mi usztywniła wszystko. Ja nie wiem jak Ty to robisz, że tak od niechcenia niby masz takie efekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)Przy nieelastycznym będzie ciężko. Nawet dlatego, że właśnie zaszewki są i trzeba brać ich szerokość pod uwagę, a rozpruwać coś co mamy żeby potem zszyć - no nie fajnie. Także dlatego pisałam o punto. Bo nawet jak nam coś nie do końca pójdzie dobrze to elastyczność materiału nadrobi sprawę. No i to wszystko jest taką wersją na start szycia.
      A ta sukienka jak wygląda??. Bo można jakąś podobną sukienkę np: z Burdy zrobić wykrój, a potem przykładać każdy element do tego na sukience i poprawić już wtedy. Albo coś przyciąć wtedy na szablonie , albo dodać.
      Prześlij mi jej zdjęcie na maila krzakjoanna@gmail.com jak chcesz.

      Usuń
  2. lol super pomysł a słowo "na czuja" rozwaliło mnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacja:) niech no dopadnę jakiś kawał punto:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna!Lubię takie kombinacje bez wykrojów, albo dookoła wykroju gdy uszyta sukienka.okazuje się dwa rozmiary za duża...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje, czasem trzeba się jakoś ratować :D

      Usuń
  5. Świetna! Niby prosta, ale zdecydowanie ma coś w sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uszyłabym tym samym sposobem proszę Pani Asi :) Czasem posiłkuję się gotową formą z "kupnej" bluzki :) Z dołem można potem dowolnie kombinować i dostawiać co komu się podoba, np. prosty z zakładkami :) Fajny tutuś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda prawda, ja niedawno zaczęłam zostawiać formy - nie wiem czemu wcześniej wyrzucałam - i to znacznie przyśpiesza szycie. Przód z tego, tył z tamtego, dół jakiś tam i jest coś uszyte :) Tutaj postawiłam na maksymalną prostotę, żeby uszycie naprawdę było proste.

      Usuń
    2. Materiał robi swoje - ten z dołu. Niby prosta sukienka a jakaś taka inna, ciekawsza :)

      Usuń
  7. Wow... zbieram szczękę z podłogi, bo sposób niby banalnie prosty, ale za to jaki efekt! To się nazywa kurs dla początkujących! :D Sukienka śliczna, w życiu bym nie pomyślała, że to taka sobie wymyślona, odrysowana od bluzeczki i po prostu zszyta i posklejana to tu, to tam... Piękna! A zdjęcie przyłapanej z misiem najbardziej mi do gustu przypadło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dzięki, cieszę się , że przypadła Ci do gustu.

      Usuń
  8. Sukieneczka super,ale ja i tak mam opory przed szyciem:) najchętniej to bym wysłała punto i odebrała gotową ślicznotkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihi :) spróbuj , jak nie wyjdzie to wyślij mi :)

      Usuń
  9. Sukienka wyszła świetnie:)Właśnie mi przypomniałaś,że gdy byłam małolatą to radziłam sobie w podobny sposób,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och jak dobrze wrócić do lat bycia małolatem - jednak to miłe czasy w większości :)

      Usuń
  10. Moja ulubiona technika szycia " na czuja "
    Sukienka wyszła genialnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne są takie szybciutkie uszytki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna! (teoretycznie) Prosta, łatwa i przyjemna a jaki efekt! Wielkie dzięki za tutorial, skarbnico pomysłów! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) cała przyjemność po mojej stronie :D

      Usuń
  13. Pewnie nie napisze nic odkrywczego: SUUUPER!!! strasznie mi się spodobała sukienka i pomysł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielce dziękuje za miłe słowa.

      Usuń
  14. wow super :) nie bardzo wiem jaki to materiał 'punto' ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzianina punto to bardzo gruby jersey. Miękka elastyczna, gruba dzianina. W sumie to po prostu dzianina tylko gruba :D I jest mieszanką sztucznych włókien i naturalnych chyba zawsze. I niestety solidnie się mechaci. Ale jest wybitnie wygodna.

      Usuń
  15. dla mnie to i tak jak na razie wyzsza szkola jazdy, ale tutorial moze sie kiedys bardzo przydac!!! swietny pomysl :))!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj spróbuj jeśli chcesz...nie taki wilk straszny.

      Usuń
  16. Punto to faktycznie wdzięczny materiał i można pójść na żywioł w kwestii wykroju, ze zwykłymi, nierozciągliwymi tkaninami już by tak prosto nie było :)Sukieneczka wyszła Ci ładna, wyglądasz w niej bardzo dziewczęco - swoją drogą jak Ty to zrobiłaś, że masz taką świetną figurę po trójce dzieci....Zaciekawiła mnie ta taśma do podklejania, jeszcze tego nie używałam. Dobrze to się trzyma np po praniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację,że dla nieelastycznych tkanin ta metoda się nie nadaje.
      :)Skaczę cały dzień :)
      Będzie o tym post, bo widzę, że kilka z Was pyta o to.

      Usuń
  17. Bardzo ładna sukienka, ślicznie w niej Wyglądasz. Podoba mi się połączenie materiałów! Oooj nie Wyglądasz na matkę trójki maluszków :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi czytać Twój komentarz, dziękuje.

      Usuń
  18. Piękna sukieneczka, dziekuje za tutka :D apewno się przyda :D w chwili wolnego zapraszam też do siebie :D Ja ostatnio poczyniłam narzutkę - patchworka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Narzutka śliczna. Takie kwadraciki naprawdę przyjemnie wyglądają razem.
      Mam nadzieję, że się przyda :)

      Usuń
  19. ja pierdziu, z tych twoich kursów to chyba nawet pierwszoklasista krawiecki byłby w stanie sobie poradzić, tak to prosto i dokładnie pokazujesz i objaśniasz. ja mam okropny strach żeby coś uszyć sobie ale zaczynam się przełamywać , jak widzę takie instrukcje..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam taka nadzieję, że się przyda i że się przełamiesz :)

      Usuń
  20. Ja właśnie zbieram się do kupna swojej pierwszej maszyny. Jak już rozgryzę, jak ją obsługiwać, z pewnością skorzystam z Twoich pomysłów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Super!! Ja popieram posiadanie maszyny w domu :D więc trzymam kciuki.

      Usuń
  21. Ty to jestes kobieta maszyna, taki szyciowy terminator :P w tym tygodniu po raz pierwszy przemoglam sie w szyciu z jerseyem i uszylam pizamke dla siostrzenicy i bardzo mi sie to spodobalo! po tych twoich postach wychwalajacych punto zrobilam wczoraj przeglad ofert na allegro i chyba kupie troche tego cuda, a pozniej mi rodzinka dosle na wyspy :) 3/4 mojej garderoby to sukienki wiec kolejna by sie oczywiscie przydala!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no oczywiście, że się przyda!!! :) Także trzymam kciuki.

      Usuń
  22. Rewelacyjny tutek!! Aż sama zabrałabym się za testowanie, tylko nie mam z czego. I owerlocka brak. Super to obmyśliłaś:)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na maszynie zwykłej tez będzie dobrze.
      Ja na tym owerloku szyłam bo od razu jednak brzeg obrzuca, choć przy punto nawet tym się nie trzeba martwić bo się nie snuje ani nie robi takich innych brzydkich rzeczy na brzegach.

      Usuń
  23. Super sukienka! :) Dzięki :) Ja jestem właśnie z tych osób, które szyją Tildy i inne drobne rzeczy, a nie mogą się zabrać za uszycie czegoś do własnej garderoby. Może w końcu się odważę :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz ochotę szyć dla siebie to się odważ. :) BO to może być naprawdę miła sprawa.

      Usuń
  24. Szycie na czuja bardzo lubimy psze Pani:)
    A jak z tą taśmą w kleju w praktyce? Nie odkleja się w praniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja się odkleja :)
      zawsze albo stębnuję, albo dodaję "niewidoczną" fastrygę ręczną od środka

      Usuń
    2. No właśnie, też tak robimy bo się odkleiła raz czy dwa :) chyba że są rożne jakości tej taśmy?:)

      Usuń
    3. To bardzo relaksująca forma szycia :D Co do taśmy, zrobię post, bo więcej Was o to pyta.

      Usuń
    4. Nie ma to jak ręczny ścieg kryty w ramach relaksu:D

      Usuń
    5. hhahah :) każdy ma swoją metodę dobrą dla niego :D hahaha

      Usuń
    6. :)))))))))) hehehehe

      Usuń
  25. Z taką instrukcją to na pewno każda Pani sobie poradzi, nawet jeżeli maszynę widzi pierwszy raz na oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, wtedy nie będę żałować żę post pisałam dłużej niż szyłam sukienkę :D

      Usuń
  26. Sukienka taka jak lubię, prosta i wygodna, ale to podklejanie taśmą trochę mnie przeraża jednak. Czy nie lepiej nauczyć wykańczać porządnie od początku, a nie radzić sobie prowizorkami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Mogłabym pokazać jak ręcznie podwinąć ściegiem krytym...ale to na drugą lekcję zostawię :D. To właśnie jest totalna prowizorka, co tu pokazuje. :D To tak żeby pokazać, że o konstrukcji nic wiedzieć nie trzeba a można coś tam do szafy sobie sklecić.
      Generalnie taśmy też nie używam do podwijania, bo robię to ręcznie zazwyczaj, bo stębnówek tez nie lubię.

      Usuń
  27. Tylko, żeby nikomu nie przyszło do głowy z TKANINY bez suwaka hihihi
    Całe moje szycie - to takie na OKO właśnie, zawsze pasuje jakoś :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) najważniejsze żeby frajdę sprawiało :)

      Usuń
  28. Świetny tutek, aż sama nabrałam ochotę na taką sukienkę. Każda początkująca osoba z tym opisem poradzi sobie bez problemów. Super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że tak będzie. A nowa sukienka w szafie to nie jest nic bardzo złego, więc ochota zrozumiała :)

      Usuń
  29. Dla dygających się takich jak ja, instrukcja świetna!
    ...ale od razu mówię, że nie skorzystam proszę Pani, bo ja w takim kroju wyglądałabym bardziej niż bardzo niekorzystnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak dodam po cichu, że nie mam takiej figury jak Ty... ^.^

      Usuń
    2. A czemu ty się dygasz? Dla Ciebie taka sukienka to pestka powinna być, takie cuda tworzysz :) Asiu, sukienka wyszła super! I tutek przydatny, ja co prawda tak na czuja jeszcze nie szyłam, ale chyba spróbuję :)

      Usuń
    3. Wiolu moja piękna wiesz co Ty jeno biodra masz szersze niż ja :D znam Twoje wymiary :D Przy okazji szycia dla Ciebie bluzki je poznałam. :D więc masz pół takiej figury hahah no prawie. To uszyj córce :D Prawda UAreFab :)

      Usuń
  30. Piękna wyszła Ci ta sukienka! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. no powiem ci kochana że TAKIEJ instrukcji to chyba nie umiałabym zrobić :) sprzęt to przytrzymywania formy pierwsza klasa :D ja czasem używam kota tzn on się sam używa bo jak kroje to forma jest najodpowiedniejszym (oczywiście wg kota) miejscem na drzemkę :D sukienka wyszła rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaa hahahah kot jest dobry :)
      A u mnie to ciągle walają się pod nogami jakieś zabawki :D a tutaj akurat kubeczek się trafił z płynem więc w miarę ciężki :)

      Usuń
  32. Ojejku dziękuję:-) Już zamówiłam na allegro taką dzianinę i szyję! jak bardzo potrzebowałam takiej instrukcji prostej, fajnej sukienki, jeszcze raz wielkie dzięki:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj tylko się nie pochwalić jak pięknie Ci wyszło!!!! :D

      Usuń
    2. A tak łopatologicznie to większe wycięcie przy główce rękawa to chodzi o to, że głębiej wyciąć przód? Trochę nie kapuję......

      Usuń
  33. Ja mam pomysł! Tak żeby było jeszcze szybciej: nie szyjmy szwów ściegiem prostym tylko......klejem je! Butaprenem! Super glue! Vikolem! A opisy blogów wszystkich młodych w blogosferze szyjących od dziś mają wyglądać: blog o klejeniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że ta taśma z klejeniem wielką sensację czyni. Tylko według mnie jak ktoś chce się nauczyć i ma ze ściegiem krytym się mierzyć to może lekko się znudzić, szczególnie przy spódnicy z koła, tam trochę metrażu jest. Wiesz , jak ktoś umie szyć to oleje ten tutorial, bo to wszytko wie. Ale jak ktoś się chce przełamać do szycia, to droga po najprostszej linii oporu według mnie jest dobra. Taki mały sukces, może z punktu widzenia krawiectwa nie poprawny, może zachęcić do dalszej nauki. Jeden mały kroczek, mała próba, taka naprawdę prosta sprawa, może zachęcić do dalszej nauki. Ot co, dlatego moja miła :) ten klej w taśmie. Więc proszę mi tu Piękna bez takich propozycji :D hihi I super glue by się nie nadał bo małe tubki są z nim , to dużo by ich trzeba kupić :D

      Usuń
    2. No odezwały się "inne takie" po prostu co je taśma bulwersuje. Nie ma co początkujących fuszerki uczyć. Nie olewam Twojego kursu absolutnie :) Ja zawsze inaczej przyszywałam odszycie przy dekolcie, Twój sposób możne też wypróbuję. Co do komentarza: noł stress dziewczyno, to takie cięższe dżołki som :)

      Usuń
    3. Asiu! Popieram Cię w 100% , na pewno post nie jest "krawiecko" poprawny politycznie :) ale za to niezmiernie inspirujący do działania i szycia, a przecież o to Ci chyba chodziło, żeby takie jak ja szyjące głównie "Tildowe" zabawki, torby i piórniki zaczęły robić coś dla siebie. Muszę spróbować z polecaną przez Ciebie dzianiną, tylko nie wiem czy bez overlocka można?
      Za to ja zachęcam do malowania na tkaninie, zwłaszcza gdy ma się w domu miłośników kreskówek :)
      zapraszam na http://malowanki-krychy.blogspot.com

      Usuń
    4. Liliano moja Ty droga nie gniewam się tylko tłumaczę, bo masz rację :) Tylko według mnie nie do końca to jest fuszerka a swoisty początek prób i błędów :) I co do Twoich dżołków - to wiem - jakbyś chciała mnie obrazić to pewnie bym płakała gdzieś pod płotem - bo masz moc :D A stresu na ten rok wyprodukowałam juz tyle, że limit się mi wyczerpał :D i na pewno nie tyczy się wykańczania kiecki - więc Liliano totalny no stress :) hihi.
      Ago Krycho - można można bez owerloka - bo punto dobrze się szyje nawet na najzwyczajniejszej maszynie. A chętnie zajrzę bo nawet produkuje właśnie gołębie malowane do kocyka :D

      Usuń
    5. Tutaj trochę pisałam o szyciu dzianin na maszynie domowej: http://zapomnianapracownia.blogspot.com/2013/02/jak-szyc-dzianine_25.html ale ogólnie nie polecam szycia dzianin początkującym, chyba, że takich bardziej zwartych-mniej rozciągliwych.

      Usuń
    6. To prawda , dzianiny są upierdliwe do szycia. Ale punto jest naprawdę przyjemne.

      Usuń
  34. Najlepszy tekst: "I kurs ten jest wielce podstawowy więc Czeremcha i inne takie proszę tam nie śmichać się i chichać. :)"
    Sukienka wyszła super. Ostatnio podklejałam brzeg sukienki taśmą klejącą i robiłam to trochę na czuja i jak się okazuje tak samo jak ty. Z instrukcji na pewno skorzystam. Lato, bo wiosny ma nie być, przed nami więc trzeba zapełniać szafę sukienkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram w stu procentach zapełnianie szafy sukienkami i nawet niech wiosny nie będzie tylko niech już ta zima się skończy :)

      Usuń
  35. Wyszła świetnie podziwiam takie zdolne rączki jak Twoje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) no troszkę się rumienię, dziękuje.

      Usuń
  36. Ja też używam kredek bambino:D Twoim tańcem Ania musiała być zachwycona, w jednym zdjęciu ujęła całą ekspresję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne są, prawda ? :) Tak aż piała z zachwytu :D

      Usuń
  37. Ekstra kiecka! :) To tylko z punto może być czy z innych elastycznych tkanin także?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście , że moga być inne elastyczne tkaniny, znaczy głównie dzianiny niż lekko elastyczna bawełna np. Punto podałam jako propozycję, bo dosyć łatwo się ją szyje, bo choć elastyczna nie ciągnie się i jest grzeczna.

      Usuń
  38. świetny tutorial! a sukienka pewnie mega wygodna - wygląda super! czy wykrój rękawów łatwo jest przenieśc z gotowej bluzki na papier?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj wygodna - do tańcowania z misiem idealna :D
      Tak, tylko trzeba dokładnie to zrobić i zobaczyć, że główka rękawa inaczej wygląda z przodu bluzki a inaczej z tyłu.

      Usuń
    2. właśnie ta różnica przód - tył mnie przeraża :D może jak już się odważę na sukienkę, to zachowawczo zacznę od wersji bez rękawów :)

      Usuń
  39. Przegenialny instruktaż! Przeczytałam trzy razy już. Nabędę punto i wypróbuję. Jestem pod wrażeniem Twojego sposobu uczenia krawiectwa, teraz każda może sobie sprawić sukienkę :)

    Dodatkowo - jaką Ty masz figurę! Dziewczyno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krawiectwo co do tej metody to chyba trochę za dużo powiedziane - ale uważam , że jakoś trzeba zacząć - lepiej coś prostego i może dziwnego z punktu widzenia krawiectwa z domó mody - ale pierwszy krok jakiś musi być :D
      :)

      Usuń
  40. Widzę tutorial akurat dla mnie.. :) boję się szyć czegoś bardziej.. dla mnie skomplikowanego :) a wyglądasz w tej sukience super ! wręcz wspaniale !
    Sukienkę spróbuję uszyć :)
    pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och bardzo bym się cieszyła, jeśli spróbujesz:)
      Dzięki.

      Usuń
  41. Myślałam, że to będzie całkiem na czuja, a tu... Łeee... Odrysowywane... :-))))

    A mi się już nie chce szyć na szybko. Serio. Nie chce mi się.

    No i nie będę sobą... Jeśli... Się... Nie odezwę...

    Plisa do wykończenia dekoltu.

    Plisę z tkaniny kroimy ze skosu. Tkanina zaczyna się podawać i można ją formować. Plisę z dzianiny - z prostego. Dzianina skrojona ze skosu przestaje się podawać i trudniej ją formować...

    Ania



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aa hahahah :) Ja też tak mam że im więcej szyje tym więcej chce się bawić tym szyciem i wymyślam różne "utrudnienia" po drodze :)
      Co do plisy przy dekolcie to z punto zawsze kroje ze skosu, bo mi źle się układa jak z prostego. Dzianiny inne rzeczywiście nie ma problemu jak się z prostego wytnie, no i z nieelastycznej tkaniny jak nie jest ze skosu to dramat. Więc się zgadzam.
      Tylko to punto serio mi jakoś lepiej się układa jak ze skosu.
      A tak swoją drogą to pasek ze skosu z jakieś cieniej dzianiny to nawet ciężko wyciąć. :)
      Dzięki Aniu i ja naprawdę lubię jak się odzywasz :)

      Usuń
    2. "A tak swoją drogą to pasek ze skosu z jakieś cienkiej dzianiny to nawet ciężko wyciąć. :)"

      A jak się już wytnie, to nie ma czego w rękę wziąć ;-) Zresztą - dzianiny to potrafią niejednego figla spłatać...

      Chciałabym się wziąć za szycie w końcu, ale chooora jeeeestem... A może już zdrowiejąca, ale słaaaba... Gdybym się pochyliła nad arkuszem to pewnie rozbiłabym nos o stół... Ech... Może dobrze, że wiosna nie idzie? Może czeka na mnie???

      Ania

      Usuń
    3. Szkoda, że te dzianiny takie figlarne, bo przyjemnie się je nosi jednak.
      Odpoczywaj sobie, wiosna już tuż tuż. :DA to Twoje słaaba przypomniało mi, że jak dzwonie do przyjaciół na numer domowy a nie komórkę to jak ona odbiera a pytam o niego to ona mówi : "Tak jest , ale jest taaaaki słabbbbiutki " :)
      A jeśli rzeczywiście na Ciebie czeka , to weź się proszę już ogarnij jednak hahha :)

      Usuń
    4. Uwiesiłam się mężowskiego ramienia i wyszłam na spacer w ramach rekonwalescencji. Żeby jednak nie było tak zupełnie bez efektu - wstąpiłam przypadkiem do sklepu z materiałami i przypadkiem kupiłam materiały - na sukienkę i na spodnie. Letnie.

      Idzie odwilż?

      Usuń
    5. Napewno Małżonek Cię do tego sklepu zawiódł :)
      Znak jest oczywisty - wiosna idzie , a Ty będziesz jak nowo narodzona wkrótce.

      Usuń
  42. instrukcja super opisana i pokazana, no niech ktoś teraz powie że nie potrafi, do pracy rodacy, pozdrawiam♥

    OdpowiedzUsuń
  43. Superowy tutorial. Dzięki, że podałaś tyle fajnych i praktycznych rozwiązań. Dla wszystkich zainteresowanych ostanio znalazłam 100 m taśmy kniejowej w fajnej cenie tutaj :) http://allegro.pl/tasma-klejowa-termo-siatka-najtaniej-1-cm-100-m-i3128750758.html. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  44. wielce inspirujące! akurat mam taką różowo lawendową tkaninę punto w szafie od 2 lat... kupiłam ale się bałam a teraz chyba spróbuje. tylko ta patchworkową kołdrę skończę.

    OdpowiedzUsuń
  45. ...och, gdybym nosiła sukienki to od razu bym sobie uszyła ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. witam
    czy ta śliczna sukienka nie posiada żadnego suwaczka ? Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie ma. To jest taka najprostsza wersja sukienki, więc suwak został pominięty. Można to zrobić ponieważ materiał jest elastyczny :).

      Usuń
  47. a jakby tak górę zrobić z dzianiny a dół z tkaniny, wyszło by coś z tego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze byc problem w okolicach talii. Bo jednak tkanina nie bedzie sie rozciagac no i bedzie problem z założeniem.

      Usuń
  48. Anonimowy20 maja, 2015

    Witam, mam pytanie: czy dzianina o gramaturze 300 gram będzie dobra, czy lepsza byłaby 410 gram?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obie mogą pasować, to zależy jaka ta sukienka ma być i gdzie chcemy w niech chodzić . :)

      Usuń
  49. Wygląda rewelacyjnie! Zabieram się do szycia.

    OdpowiedzUsuń
  50. Tak czytam komentarze- wiosna idzie- i dopiero się zorientowałam, że to z 2013 roku....a sukienka nadal piękna... Dziewczyny piszą o problemie z rękawami... a jak zobaczyłam,że potrzeba swoją ulubioną bluzkę to byłam pewna, że góra sukienki jest z tej właśnie bluzki.... i tylko się szyje spódnicę z koła- to dopiero byłaby prościzna...- ale przez te 2 lata to już pewnie ktoś wpadł na ten pomysł;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja próbowałam szyć tak na czuja i patrząc na zdjęcia i poradniki internetowe, ale chyba nie jestem pilnym uczniem :P Zapisałam się na kilka kursów i dopiero jakoś załapałam, idzie mi znacznie lepiej. Podziwiam oczywiście samouków, ale jakby ktoś był zainteresowany fajnym kursem w pięknym miejscu na Kaszubach to zachęcam- ja się wybieram, może ktoś ze mną się zdecyduje- razem zawsze weselej :)- http://www.siedlisko-klodno.pl/wypoczynek-i-hobby

    OdpowiedzUsuń
  52. Bardzo fajnie wytłumaczone:) A gdzie kupujecie materiały? Ja do tej pory kupowałam na shop.odonati.pl, ale myślę też o innych źródłach, ale równie wysokiej jakości, jak tam.

    OdpowiedzUsuń
  53. Niesamowicie irytujacy sposob pisania. No porazka normalnie. Przez te glupkowate teksty nie chce sie tego czytac. Masakra.

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.