Czekając na metę



  środa, października 03, 2012    Etykiety:,,, 
Jestem posądzana o stosowanie różnych środków wspomagających działanie mnie jako matki, żony i działaczki społecznej :) i można by pomyśleć, że meta ową substancją jest...ale nie czekam na nią a na nowe metki bo trochę rzeczy czeka na doszycie nowej ślicznej ptaszkowej metki...w między czasie żeby się nie nudzić doprowadziłam koszulkę tutaj prezentowaną do porządku.
Zalegała mi w pojemniku - "do dokończenia", a że przeróbka okazało się poległa na zwężeniu to szybko poszło i wystarczyło.
I można hasać. :)

Widzicie, potrafię stanąć w dwóch różnych miejscach niemal identycznie :)



 A tutaj Mati mi towarzyszył i samowyzwalaczowi :) i jak poszłam nacisnąć guziczek w aparacie ten ustawił się na miejsce mamusi :)


 No i proszę jaka jestem elegancka :) jeansy z dziurą i plamą po obiedzie....ale w taka pogodę jestem sama na placu zabaw z dziećmi więc olałam sprawę..ludzie siedzą w domu więc ja hasam bez oporów :)...ale rzadko wychodzę brudna na dwór ...żeby nie było!! No i nie widać moich ślicznych filocowych kapci ...ufff.


A te zdjęcia poniżej Ania mi znów robiła...spodobało jej się. :) I dobrze .:)


Żakiet też szyłam sobie. :)
Pozdrawiam Was zakatarzona , zdrówka!!

26 komentarzy:

  1. My też pozdrawiamy i zdrówka życzymy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie wyszła bluzeczka a guziczki przy żakiecie słodkie są:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak sama szyłas ten model to też miałaś z szerokością problemy..ale wart jest uratowania prawda :)

      Usuń
  3. Zdrowia życzę. Bluzka i żakiecik bardzo fajne. A jakie kolorowe cudne kalosze masz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zakiecik love, ale na jesien biały? Nie... Lecz i tak łądny. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on taki cało roczny jest, stary jak świat już i sie sprawdza latem, jesienią i wogóle ciągle. A czemu nie biały na jesień??

      Usuń
    2. No właśnie, dlaczego nie?

      Usuń
  5. Po pierwsze: zdjęcia "na Elvisa" (czyli nr 1 i 2)- powalające.
    Po drugie: Twoja Ania powinna robić zdjęcia jak najczęściej.
    Po trzecie: Mati, jak na prawdziwego mężczyznę przystało - najedzony, więc szczęśliwy :)
    Po czwarte: taka bluzka chodzi za mną i chodzi i może się dochodzi.
    Po piąte: taki żakiet chodzi za mną i chodzi i może się dochodzi.
    Po szóste: kalosze rządzą!
    Po siódme: Wyglądasz rewelacyjnie!
    Po ósme: i nawet plamy z obiadu wpisują się idealnie w stylizację :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po dziewiąte : kocham cię kobieto Wioletto !!

      Usuń
    2. miałam przelecieć komenty, ale ten mnie ściągnął, a wymienienie mojego imienia jeszcze bardziej :D

      a poszłam sobie od siebie, bo już się tam zachichrałam na śmierć, a tu z deszczu pod rynnę się okazuje :D

      Dawaj Ani aparat! Kobieto - maszyno do szycia! Ty trzaskasz te uszywki szybciej, niż ja piszę na klawiaturze :D

      Usuń
    3. :) daje daje, Łukasz lekko drży...ale dostanie się Ani poprzedni model coś czuję :)

      Usuń
  6. żakiet super też sobie chyba uszyję, ale na wiosnę :) jak znajdę fajny wykrój

    OdpowiedzUsuń
  7. a idź ty w cholerę, ale ty jesteś szprycha! gdybym jadła pączka czytając tego posta, od razu bym go odłożyła :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahhahaha ja przez Was przestałam jeść pączki!!!! bo ja ciągle coś mam wrażenie że jednak ten filtr z photoshopa - o którym Wiola pisała - to Wy macie, a jak mnie na żywca zobaczycie to będzie siara bo się okaże że ja taka szprycha to nie jestem :) :):)
      dzięki

      Usuń
  8. Ja cież pier... czy to jest serial - Sexy Mama w różnych stylizacjach??? Wyglądasz świetnie. Żakiet bomba, bluzka też! I jeżeli to jest Twoja zakatarzona osobowość, to ja przepraszam, ale ja nawet "na zdrowo" nie jestem tak energetyczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to możemy otworzyć naszą telewizję ty seriale naukowe ja te inne :)
      bardzo Ci dziękuje za podbudowującą opinię mojej osoby w chwilach choroby dla mnie smutnych i ciężkich :)

      Usuń
  9. nie no szczeka mi opadła ;-) co za sesja:-) już chyba mnie niczym nie zaskoczysz.
    śliczne guziki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sesja świetna, plamy i dziury w ferworze walki z codziennością zdarzają się każdemu ;) Bardzo mi się żakiet spodobał ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdrowiej Asiu!!!
    W każdej stylizacji Mamuśka wyglądasz świetnie! Nawet z katarem i plamą;D

    OdpowiedzUsuń
  12. żakiet jest pierwsza klasa :D Świetnie leży i jest dość uniwersalny.
    Życzę zdrowia!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie gra ta bluzeczka razem z żakietem. Pasuje i do dżinsów, i do spódnic wszelakich. Podoba mi się:)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.