Matka Polka na dopingu



  piątek, września 21, 2012    Etykiety:, 
W życiu każdej kobiety gotującej przychodzi moment niepożądany.
Kobieta spokojnie sobie gotuje , miesza, kroi, piecze, coś chce tym dzieciom i reszcie zrobić coś do jedzenia....




ale wszytko trafia szlak.....

Kobieta się drze, dzieci płaczą, mąż głoduje...no generalnie Sodoma i Gomora.


Wtedy kobieta pokazuje swoje prawdziwe oblicze.....
zakłada swój pancerz ....


i nie musi już smutno spuszczać głowy....

może unieść ją wysoko.....

i dalej "rżnąć ten diamencik ".

No bo jak coś ma iść nie tak , jak pomaga taka twarz


takie popiersie
takie nogi
i takie buty :)



Jak widzicie moja chorografia miała być analogiczna do Żorżetkowej - bo tak tak to jest ta słynna Kociczka o Wioletty , no kwiczę z uciechy :) normalnie przebiegłam się w fartuszku po osiedlu :0 niech wszyscy widzą :) co ja mam. Niestety znacznie gorzej wyglądam niż ona i nie mam mega czerwonych kozaków .:)


Nie pokazywałam lewej strony :) - choć jest wykonana niesamowicie starannie i cudnie no i nie wiem jak Wioletta wiąże nitki w supełki...ale robi to tak jakby tego nie było i nic nie odstaje , nic nie dynda , no do niczego nie można się przyczepić...no i jak tu podnieść sobie samoocenę !!! :)??

WIOLETTO BEZDOMNA W FAZIE BUDOWY -LOVE YOU, to tak że jak będziesz robić karierę międzynarodową żeby wszyscy wiedzieli, że wyznają Ci miłość nie jako pierwsi :)



68 komentarzy:

  1. I ja się do tych miłosnych westchnień dopisuję ^^ Na podstawie tego posta można by nakręcić reklamę ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. CUDNY!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mowę mi odjęło ale muszę Ci powiedzieć, że Twój ślubny powinien być teraz bardzo usatysfakcjonowany... :> ma dwie kocice w kuchni :] Wiolka chylę czoła nad perfekcją!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda że śliczny!!

      Usuń
    2. Sus.. z Twoich ust, to prawdziwy komplement. Wszyscy bowiem znają Twoją perfekcję :)

      Usuń
  3. Właśnie piszę posta... dość, bym powiedziała, pełnego melancholii... nastrój przy tym mało-śmiechowy... dyndnęło mi coś na FB... sprawdzam, wchodzę... i PADŁAM :D

    Drugie zdjęcie chyba wydrukuję i w kuchni powieszę, łącznie z tym tekstem pod nim :D
    Gdyby mi przyszło do głowy marudzić, to tylko zerknę i banan z twarzy nie zejdzie długo :D

    To jest mój post nr 1!!
    Ta rozwijająca się, trzymająca w napięciu akcja. Ta uchwycona dramaturgia i na końcu zwycięstwo... CUDO, to mało powiedziane :))))*****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeczytałam jeszcze raz :D

      "rżnąć diamencik" - też kwiczę :D

      Ja swoich pierwszych miłości nie zapominam, jest ich kilka, ale one są najpierwsze :)**

      Usuń
    2. powieś sobie powieś...ja sobie zawieszę wiesz które??!! hihihih takie z zegarkami w ilości więcej niż jeden i włoskiem :) i wogóle :*
      :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. o boju boju..miał być śmiech radość zwycięstwo a Ty mi tu ryczysz!!! :P hih
      bo kredki Ci zamkną Śliczna!!!
      :)
      tez masz tak że od śmiechu u Ciebie do płaczu kroczek ?? :)

      Usuń
    2. popłakałam się ze śmiechu, z radości z tego ŻE WAS MAM ♥♥♥
      ptaszek w jajku jeszcze, żeby nie powiedzieć w pieluchach, a ja tu siedzę i się GAPIĘ!!!!!!!
      (Ktoś mi mówi, że jak ktoś pisze więcej niż 3 interpunkcyjne - to świadczy o zaburzeniach... No to ja jestem WAMI zaburzona)

      Usuń
    3. No masz masz .:)
      Gap się jednym okiem :)bo bez Ciebie źle.
      o jeju to ja jestem mega zaburzona bo ja ciągle interpunkcyjne błędy robię, jakoś szkoda mi na nie czasu, ortograficznych och nie nie, a interpunkcyjne na pęczki - ale walczę.
      Co do ptaszka to może stuknij mu w to jajo?? :P nich wyłazi urwis, dzieci czekają :)

      Usuń
    4. kopnij w moje kartony, żeby sie rozpakowały i żeby wszystko grało :)*
      puki jestem nieogranięta (a uwierz ogarniam się nieustannie, malując, szorując, wypakowując) to wciąż "fantazja" pomysłowa jak krew z nosa, w jaju piszczy, ale wykluwa się leniwie :D
      Dzieci, dzieci... Achhhh. Dobra, nie piszczę - zmykam kończyć swoje niedokończenia wszelakie (sic!)

      Usuń
  5. Haha, masz całkowitą racje! ;) Haha, gdyby nie kobiety świat nie dałby sobie rady. Świetny fartuch ;>

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow! Zaniemówiłam! Piękny prezent, a cały post, zdjęcia, opis i "rżnąć diamencik" - jak tu nie "kwiczyć" czy "kwiczeć" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. fartuch jest zajeb... no jest cudny, al foto-komiks - popłakałam się ze śmiechu!!! Fantastyczny post!

    OdpowiedzUsuń
  8. Super spontan na zdjęciach i Ty super... a fartuszek ma moc !!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę, że połknęłaś bakcyla zwariowanych sesji zdjęciowych :))))Wielkie brawa dla Bezdomnej Wioli za Żorżet, wyglądasz jak rasowa kotka na blaszanym , gorącym dachu....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa, bo bym zapomniała. Zdjęcie nr 2, to od Sodomy i Gomory to kwintesencja babskiej wściekłości - wrzaski, zęby na wierzchu i rwanie czupryny - genialne. Zdjęcie nr 5, czyli "rżnięcie diamencika" - tryumf ducha nad materią. Powstałaś z kolan niczym feniks z popiołów. No teraz wymagania gawiedzi w sprawie pomysłów na zdjęcia wzrosną stukrotnie :)))))

      Usuń
    2. "blaszany , goracy dach!!" no ja CI dam!!! Ty co się w lesie gdzieś narąbujesz:P hihhihi
      będę pracowac by gawiedź zadowolić :) wszak klient nasz pan hahah

      Usuń
  10. Ale się uśmiałam czytając. Dziękuję. Tego mi dzisiaj było trzeba. Kocica cudna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak ja uwielbiam Ciebie czytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej strasznie mi miło, bardzo bardzo.

      Usuń
  12. Jesteś genialna. Jeszcze nigdy nie widziałam takiej prezentacji fartuszka. Swoją drogą przepięknego. Ten post od dziś jest moim numer 1.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj no to się zarumieniłam jak burak:) dzięki.

      Usuń
  13. Opowieść jak ze zbioru opowiadań lepsze niż wszystkie seriale razem wzięte;D

    OdpowiedzUsuń
  14. prezentacja fartuszka suuuuuuuuuuuuuper! a i sam fartuszek! no! no! no! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowności! Łonder kocica z Ciebie teraz ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co się tu będziemy oszukiwać...powinnam się uczesać jeszcze :)

      Usuń
  16. genialny post:) prześliczny fartuszek:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny post , uśmiałam się ;) Fartuszek widzę ma nie bylejaką moc i działa magicznie co się w pracach domowych przydaje na pewno ! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że czasem mnie magicznie poratuje, bo jak się ma na sobie taki prezent to jakoś łatwiej w życiu :)

      Usuń
  18. No nieżle mnie od rana ubawiłaś. U mnie za oknami pochmurno,a ja z usmiechem na ustach po domu chodzę :))) A fartuszek mucha nie siada :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się ,bo każdy powód do radości w taką pogodę jest dobry. :)

      Usuń
  19. Ale się uśmiałam. Fartuszek fantastyczny.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale zarąbisty fartuszek :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Niesamowita Kocica i niesamowita sesja:)
    Zrobiłaś mi dzień Lolu:))))
    Pozdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że dzień był też niesamowity :) Oby, bo to miło słyszeć że ktoś miło spędza dzień :)

      Usuń
  22. Jestem pod wrażeniem. Genialna sesja. A fartuszek rządzi. Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  23. i jak tu się Tobą nie zachwycać!!!
    Fartuszek jest cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  24. zazdroszczę tego fartuszka bez dyndasów :D aa zdjęciaa, jesteś nieziemskaa :) ! jestem Twoją fanką !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja jestem przeszczęśliwa mając się za fana :) dziękuje.

      Usuń
  25. ale się uśmiałam!:D hahaha:D wymiatasz kobieto w tym fartuszku! nikt Ci nie podskoczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niech no spróbuje !!! hihi
      dziękuje.

      Usuń
  26. Jesteś niesamowita :) bardzo lubię tu wpadać, zawsze wesoło, nierzadko można się pośmiać, nawet do łez :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och jak mi miło, dzięki i zapraszam o każdej porze dnia i nocy :) jest mi niezmiernie miło Cię gościć :)

      Usuń
  27. Tyle tu ochów i achów, ale zachwyty w pełni zasłużone.
    Fartuszka oczywiście zazdraszczam - lecę go pochwalić u Wioletty :)

    OdpowiedzUsuń
  28. HEHEHEHE!!!!Padłam i już się nie podniosę:D
    Cudowny fartuch i ta sesja!!
    Jesteście cudowne Dziewczyny:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Odpowiedzi
    1. cieszę się :) pisze je trochę dla siebie, trochę dla Was :) więc jest sukces :)

      Usuń
  30. Sesja bomba!!! Aż mnie zazdrość ściska za taki fartuszek...ja też chcę taki!!!

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.