Komplet dla teściowej



  sobota, kwietnia 21, 2012    Etykiety:,,,, 
Moja teściowa według mnie bardzo fajnie się ubiera. Ciągle coś bym jej chciała buchnąć. Ale tym razem ma coś ode mnie. Taki komplecik. I bardzo mi się w nim podoba. Uszyty jest z włoskiego lnu.



A poza tym w zabawce mojego dziecka, które nie jest na baterie jest taka instrukcja obsługi.

I czy tylko mi się wydaje, że powinno być "Zabawka na baterie dla dzieci" . No chyba,  że Wojtek nie może tego używać bo zasilany jest innymi metodami niż baterie.

I pozdrowienia od smoka wawelskiego alias Wojtek w płaszczu przeciwdeszczowym.

I 96 osób mnie obserwuje - no wow. Było to nie lada odkryciem dziś dla mnie. Dziękuje Wam wszystkim. To naprawdę miłe, jak człowiek się tu produkuje i wywnętrza i nie tylko oglądam to ja Danusia i Andrzej hahahahha tak wiem wiem , że mnie monitorujecie :) Uściski dla Was wszystkich i oby tak dalej :) Mam nadzieje, że choć trochę rozrywki Wam dostarcza ten blog .


5 min później - 97 osób obserwuje.

19 komentarzy:

  1. Bardzo podoba mi się wykończenie kieszeni. Nie mam pojęcia jak się to zwie fachowo :)

    Ja dziś znalazłam ogłoszenie, w którym poszukują pracowników do produkcji jajek, więc zabawka na baterie dla dzieci mieści się w tym stylu i klimacie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kieszeń z wypustką :)
      Ciekawa jestem co należy do obowiązków przy produkcji jajek :)

      Usuń
  2. Żakiecik i kołnierz z rewersem (wzdycham) i pewnie szybciutko Ci poszło, a ja się męczyłam :( Piękny komplet:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś poszło :) raz lepiej raz gorzej :)Ale ciągle się uczę i jak będę w 100% zadowolona dam znać :)

      Usuń
  3. Smoka już znam (wcale się go nie boję)
    lamówki tych kieszeni są słodkie - len prześliczny, a rozrywka murowana - dziś mi potrzeba jej bardzo, oj bardzo...

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny komplecik dla teściowej. I racja że fajnie sie ubiera:)
    Obserwatorów gratuluje i jednoczesnie zazdraszczam:) Ciekawe czy jak kiedyś dobije do tej magicznej setki ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Monitorujecie" to bardzo dobre słowo ;)
    Komplet piękny, a co do dzieci na baterie, to... moje działa na słoneczne ;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihihi moje środkowe wiekowo i płciowo analogiczne do Twojego to też mam wrażenie, że działa na słoneczne :)

      Usuń
  6. przejrzałam Twój blog i jestem pod wielkim wrażeniem. też jestem młodą mamą, ale trudno znaleść mi czas na regularne szycie mimo pomysłów,zapału i chęci. chociaż wg niektórych to moze być tylko wymówka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo. Czasem to rzeczywiście tylko wymówka a czasem rzeczywiście czasu brak :) trzeba próbować :)

      Usuń
  7. Żakiecik mnie pozytywnie zatchnął, ale przy spódnicy - ze względu na materiał - wydałam z siebie głośne "och" - śliczna.
    A dzieci na baterie... cóż - polska język trudna język:))) i fajna język :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt materiał ten też mnie powalił i nie zważając na cenę nabyłam :) A polski rzeczywiście trudny, ale jakże piękny :)

      Usuń
  8. No obserwuje, obserwuje:) Ja to nawet codziennie obserwuję:) i podziwiam częstotliwość dodawania nowych postów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No takich obserwatorów mieć to skarb :)

      Usuń
  9. Francja-elegancja prosze Pani :) Gustowny komplecik i len - to się będzie super nosić przy wyższych temperaturach :)
    A co do obserwatorów - to byle do setki i dalej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam len letnią porą. Jednak to cudowna tkanina...choć prasowanie czasem jest upiorne..ale cóż..coś za coś :)

      Usuń
  10. Żakiet bardzo fajny, len z brązem... (albo z groszkami :P) super :D
    ...a smok wawelski w takim wydaniu, to najlepszy smok na świecie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod smokiem podpisuję się obydwoma rękami :D

      Usuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.