Pod presją córki



  niedziela, lutego 19, 2012    Etykiety:,,, 
Znacie maślane oczy swoich dzieci ( to uwaga do tych z dziećmi)? Mnie totalnie czasem rozwalają, a jeszcze jak ślicznie prosi i ma silne argumenty,no to czemu nie ulec ? Tak też było wczoraj. Moja córa siadła zapuściła piękne oczy i prosi i namawia i wogóle dała by się pokroić żeby skończyć jej sukienkę. No to wieczorem zasiadłam i skończyłam.




A dzięki takiej machinie dokleiłam do sukienki takie sztrasy ...małe coś a jak potrafi zmienić. To pierwszy raz więc do pierwszego prania i chwili prawdy czekam...jak się będzie trzymać.


7 komentarzy:

  1. Sukienusie widziałam dziś na żywo i prezentuje sie wspaniale :) A Ania to prawdziwa modelka :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna sukienka - sam urok i wdzięk :) I jaka śliczna córa! A gdzie kupiłaś tą "machinę" do dżetów?? :>:>:>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś kupiłam w lidlu, jakieś 3 miesiące temu, za jakieś 30zł.

      Usuń
  3. Szybko Ci poszło. Sukienka bardzo wdzięczna... Ja pod wpływem jęczenia córci zaczęłam szyć królika...może do Wielkanocy skończę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Organizacja przede wszystkim...wykrój od ręki na oko i szybko idzie :)

      Usuń
  4. Dzieci wcale nie wymuszają:) Szczególnie na drugim zdjęciu:) Sukienusia śliczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihih na drugim zdjęciu rzeczywiście nie wymusza...tylko bawimy się w stary niedźwiedź mocno śpi i akurat trafiła jej się rola misia. :)

      Usuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.