Sukienka z chrztu na żywcu



  wtorek, listopada 29, 2011    Etykiety:,, 
Obiecałam, że się takowa wersja pojawi. Dostałam jedną porcję zdjęć od osób trzecich i demonstruje :) Sukienka trochę nie do końca mi pasuje bo jednak jest mocno marszczona i trochę tego materiału jest i jest taka bombkowa..ale za to super ukrywa zbędne oponki fałdki i inne atrakcje i dary od trójki dzieci :)

A tak wogóle ciacham tu ciacho :) tort wyrób własny...to moja druga życiowa po szyciu obsesja -> pieczenie tortów i ciast ..wogóle piekarnik jest dla mnie wyjątkowym dobrem, uwielbiam go używać do czego popadnie. Znaczy nie piorę tam niczego, ograniczam się do robienia rzeczy, które są przeznaczone dla niego.

2 komentarze:

  1. Ciekawa sukienka i materiał, proszę o więcej zdjęć:) Coś mi się widzi, że jest piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sukienka jest super - też się domagam więcej zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.