Saszetka męska



  piątek, sierpnia 04, 2017    Etykiety:,,, 
Uszyłam mojemu dziadkowi taką oto skórzaną torbę.
Głupio by było gdyby taka osoba nie miała torby uszytej przeze mnie. :)
Model jest prosty. Wzorowany na jego ulubionej, której używał wiele lat. Stara była z kodury i prawdę powiedziawszy była kosmetyczką dodaną do zestawu kosmetyków.
Ja uszyłam ze skóry, a dokładnie z dwóch różnych.

Dodatkowo ma pasek, tak jak dziadek sobie życzył. W swojej starej sam zmajstrował sobie , o prostu przywiązał smycz do kluczy do uchwytów kosmetyczki. Zdecydowanie mam po nim zamiłowanie do handmade ;)

Został mi też kawałek skóry, więc uszyłam taką saszetkę / kluczówkę.
Wewnątrz jest kilka kieszeni i na przedniej ścianie też jest jedna zamykana na zamek.







9 komentarzy:

  1. Cześć,
    Czy szyjesz skórę normalna maszyną plis igłą do skóry? Możesz zdradzić jaka masz maszynę?

    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, napiszę chyba cały wpis o tej maszynie. Ona jest trochę normalna, trochę nie :D Igła koniecznie do skóry. A maszyna to Brother NV350.

      Usuń
    2. Napisz, napisz. Ciekawa jestem co jest w niej niezwykłego.
      Sama mam brothera RH127 i nie jestem pewna, czy poradziłaby sobie ze skórą.

      Pozdrawiam,
      Kasia

      Usuń
  2. Wow! Świetna saszeta. Dziadek na pewno jest zachwycony!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow! Świetna saszeta. Dziadek na pewno jest zachwycony!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładna - podręczna rzecz:)

    OdpowiedzUsuń
  5. I znowu mam ochotę na uszycie w końcu czegoś ze skóry... Czekam na wpis o maszynie i szyciu skóry - nie będę się wcześniej rzucać z motyką na słońce :)
    Super saszetka!

    OdpowiedzUsuń
  6. ty to masz fach w ręku, podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wooow! Jestem pod ogromnym wrażeniem! :D

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.