Torba kuferek i mała zamszowa



  czwartek, listopada 24, 2016    Etykiety:,,,, 
Poniższe torebki to kolejny recykling.
Mam cudownego dostawcę skór z lumpa :) i w sumie to dla niej też te torebki są.
Kuferek kiedyś był spodniami , a torebka z frędzlami była kamizelką.
Jedynym minusem przeróbek tego typu jest fakt, że pasek musi być sztukowany, bo kto widział 1,5m kamizelkę ? Ja jeszcze nie miałam tej przyjemności.

Mała z frędzlami to prosta sprawa. Wymiar mniej więcej 26cmx20cm. Popełniłam jeden błąd przy klapce i frędzlach. Gdy frędzle nie były przeszyte do klapki wzdłuż linii zgięcia klapki, przeskakiwany na tył torby i wcale ich nie było widać. Sytuację uratowałam stębnując wzdłuż tej linii, ale średnio jakoś to tak się prezentuje, ale jest dobrze.





Jeśli chodzi o kuferek to napisze nieskromnie, że jestem zachwycona torebką.
Torebka jest mocno usztywniona i tekturą i pianką i gdyby nie maszyna praworamienna nie powstałaby, ponieważ niemożnością byłoby przyszycie mieszków ( boczne ścianki torby) do tak usztywnionej torby.

Wymiar i kształt torebki jest boski. Jest taka słodka i fajowa , a jednocześnie pojemna i poręczna.
Zamykana jest na zapięcie magnetyczne, pod klapką schowany jest pasek, który można odpiąć jeśli chce się mieć coś na kształt torebki do rączki.
















19 komentarzy:

  1. Jestem pod wrażeniem! Piękne torebki, widać, że włożyłaś w nich serce.
    ____________________________
    Pozdrawiam serdecznie!
    http://hafciarkablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem pod wrażeniem, szczególnie ta druga jest przepiękna i taka elegancka :)

      Usuń
    2. Niezmiernie mi miło to czytać! Dziękuję dziewczyny!

      Usuń
  2. Cudowna ta malutka torebka. Profesjonalizm w kazdym calu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och jestem zaszczycona tym komentarzem! Dziękuję!

      Usuń
  3. Kuferek jest genialny !!!! Zbieram szczękę z podłogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 Z bólem serca go oddawałam ;), ale w kochane ręce :) więc w sumie też z radochą :)

      Usuń
  4. Nieskromnie dumna? Powinnaś pękać z dumy!!! Obie genialne,ale wężowa jest mega rewelacyjna.kiedy Ty to szyjesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah jakbyś widziała mnie jak skończyłam szyć :D , ale było jupiii ;)
      Kuferek akurat to praca na zajęciach kursu kaletniczego, a resztę szyję po nocach moja droga , po nocach ;) Właśnie siadam do pracy :)

      Usuń
  5. Przy takim małym arcydziele nie trzeba być skromnym :) Pełen profesjonalizm !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Widzę jeszcze niedociągnięcia pewne, ale dwa kolejne kuferki w drodze i mam nadzieje, że rzeczywiście wyjdzie bardzo profesjonalnie :)

      Usuń
  6. Jestem pod wrażeniem nie było mnie rok na tym blogu i widzę jak bardzo się podniósł poziom szycia u Ciebie!!! Rewelacja! Praktyka czyni mistrzem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Praktyka zdecydowanie jest drogą do mistrzostwa!
      A wiesz, ostatnio wpadły mi w ręce spodnie , sztruksy, które uszyłam chyba 9 lat temu dla siostrzeńca....hmmmmm śliczny sztruks i spodnie swoje też przeszły, ale uszyte były, tak byle były......zdecydowanie odległe to już czasy :) No i zapraszam częściej.

      Usuń
  7. Obie bardzo fajne :) Masz rację, niektórych rzeczy na domowych maszynach (albo nawet stębnówkach przemysłowych) po prostu się nie da zrobić - ewentualnie ręcznie można by było się pobawić, ale to już nie to :)

    OdpowiedzUsuń
  8. kuferek jest przecudny, chociaż z reguły nie lubię takich wzorów :D

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.