Skórzana kurtka



  czwartek, czerwca 09, 2016    Etykiety:,, 
Nie będę ukrywać, że moje zamiłowanie do skóry naturalnej dość mocno narasta.
Jednak jest to materia, która ma ogromną ilość zalet.
Mam dość wielką szufladę, którą swojego czasu wypełniłam skórami. Większość z nich przeznaczona była na torby. Ale kilka finalnie będzie innymi produktami.
Trzy kawałki skóry skończyły jako kurtka.
Srebrna , czyli skóra bydlęca garbowana chromowo, tak pokryta srebrną warstwą. I dwie czarne kozie, mięciutkie i milutkie.
Kurtka ma dość prosty fason. Ciekawy wygląd zapewnia bardzo dużo cięć. W szwach z przodu ukryte są niewielkie kieszenie. I tutaj dostrzegam minus mniejszego rozmiaru, po prostu kieszenie automatycznie też są mniejsze :( .
Mankiety rękawów wykończone są zamkami, srebrnymi.
Cała kurtka wykończona jest podszewką. Batystową. Może nie wygląda super elegancko, ale bardzo chciałam mieć zdecydowanie jak najcieńszy i naturalny materiał.













40 komentarzy:

  1. Wow, świetna, w takim rockowym stylu przełamanym trochę haftem na plecach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. :) Choć jak patrzę tak na zdjęcia, to mogłam darować sobie ten haft. Ale tak na żywo spoko wygląda. :)

      Usuń
  2. Mojego zachwytu nie da się wyrazić słowami... ale można go zwizualizować. Jako takie ogromne serducho, takie, które można ułożyć rękoma nad głową, z którego bije światłość :D Nie wiem, czy to widzisz, ale ja to czuję jak patrzę na Twoją kurtkę Asiu! :-))
    Jest perfekcyjna! To srebro, te cięcia - i haft na plecach!! No i zamki przy rękawach, totalny odlot!
    Przekozak jesteś :D Chylę czoło skladając megaszacun i... jeszcze sobie popatrzę na fotki z piętnaście minut przynajmniej :D
    P.S. czy Ty w ogóle dasz radę w niej spokojnie wyjść z domu? Przecież ludzie będą Cię co dwa kroki zaczepiać i pytać, skąd to cudo!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w sumie już dwie panie chciały odkupić ;), moje dwie drogie niewiasty wczoraj macały i bardzo komplementowały. Generalnie wygląda spoko :) . A jeszcze jak się ładnie uczeszę i nawet pomaluję, to nie wstyd ze mną chodzić ;) . No i Ania prosi też o taką.
      Ale mi słodzisz :D ;) Ale i tak bez słodzenia cię kocham :D ;)

      Usuń
    2. Nie słodzę, tylko mówię jak jest! Aż mi się pychol cieszy jak patrzę jak fajnie wyszła :-))) Tyllko się martwię o Ciebie, bo jesteś szczuplutka i jeszcze Cię ktoś porwie przez tą kurtkę! Wiesz, zarzuci na ramię i pobiegnie w siną dal :D
      A tak serio, to myślę, że mogłabyś otworzyć kurtkowy biznes, bo takie modele są nie do trafienia normalnie. Wiesz, w sensie, że ciekawe, z fajnymi detalami, ale nie przeczadzone. Brak takich w sklepach, bo albo są za proste i nudne, albo za bardzo przeładowane.

      Usuń
    3. Tobie mogę uszyć, ale tak to chyba jeszcze nie koniecznie bym chciała :) ;) A szczuplutka to niedługo będę ;) Jeszcze chwileczkę :)

      Usuń
    4. A weź nie kokietuj chudzino :D <3 Jak "chyba jeszcze nie", czyli jest szansa? W każdym razie już trzymam kciuki :D

      Usuń
  3. Dla mnie taka kurtka to wyższa szkoła jazdy, to jak skok z samolotu :D Boska jest! Absolutnie genialnie wygląda to połączenie tych dwóch skór. Do tego zamki i ten haft na plecach - bomba!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och jakże ci dziękuję.
      Najtrudniejsze w niej było ujarzmienie skóry, a tak to model nie jest taki zły :D

      Usuń
  4. A gdzie zdjęcie na modelce? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Haft jest bombowy! Totalnie nieoczywisty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. fajna, przydałaby mi się taka na motocykl... no może tylko ciut dłuższa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, na motocykl dłuższa rzeczywiście lepsza. :)
      Ja póki co popylam na nogach ;)

      Usuń
  7. Oglądam,oglądam, myślę fajna,ale ten haft jest cudowny. Cudowne rzeczy tworzysz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak bardzo mi miło to czytać, dziękuję!

      Usuń
  8. Łał, cudnie Ci wyszła, az przypominaja mi sie czasy jak moja mama kiedyś też szyła takie piekne cuda z naturalnej skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ciągnęło cię żeby też szyć ze skóry ? :)

      Usuń
  9. Wow, jestem pod ogromnym wrażeniem! Kurtka jest niesamowita, istne cudo.
    ___________________________________
    Pozdrawiam serdecznie!!!
    http://hafciarkablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie uszycie takiej kurtki to już bardzo wysoki poziom krawieckiego wtajemniczenia ! Gratuluję zatem ! Te wszystkie cięcia, zamki, stebnowania, kieszenie, podszewki... no i skóra , prawdziwa trudna do ujarzmienia skóra ! :-) Aż chce się uśmiechać, jak w hafcie .... o ile dobrze czytam i tłumaczę :-) Pozdrawiam serdecznie i podziwiam całego bloga. Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, świetnie czytasz i tłumaczysz :) Dziękuję za przemiły komentarz!

      Usuń
  11. Ej... weź przestań. Haft najfajniejszy!
    Nie podjęłabym się chyba uszycia skórzanej kurtki, więc podziwiam bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Sama koncepcja bardzo mi pasuje, dlatego też go zrobiłam :D

      Usuń
  12. Kurtka jest przewspaniała, chylę czoła przed Twoimi niesamowitymi umiejętnościami!
    Zrezygnowałabym tylko z tego haftu, który wprawdzie ma swój urok, ale wg mnie jest zbędny na tak pięknie uszytej skórzanej kurtce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziękuję niezmiernie.
      Następną zrobię bez haftu :) ;)

      Usuń
  13. Czapki z głów! Nic więcej nie napiszę, bo mnie z wrażenia zatkało :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O JA ! Kurtka wygląda fenomenalnie i bardzooo profesjonalnie. Kieszenie w szwach, zamki na rękawach, ilość cięć. Cud !

    OdpowiedzUsuń
  15. Obłędna(ach, ten okrągły dekolt pod szyją!)! I mi osobiście, haft się ogromnie podoba-i samo przesłanie i czcionka, którą wybrałaś <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Och i ach. Cudownie wyszlo. Podziwiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow szacun! chociaż mnie nie przypadło do gustu to cięcie na biuście.

    OdpowiedzUsuń
  18. Coś wspaniałego Ty to potrafisz zaskoczyć.
    P.S
    Joasiu dzieci kupiły mi overlock taki jak Ty masz ,szyje mi pięknie ale nie wiem co zrobić bo szew dziergany zawija mi brzeg i jest trochę to za grube może wiesz co zrobić.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze co przychodzi mi do głowy, to że naprężenie nic czerwonej lub brązowej (zależy która używana) jest za duże i trzeba tam poluzować. Sprawdź proszę przy mniejszym naprężeniu. A jak nic nie pomoże to podeślij zdjecie.

      Usuń
  19. Widzę, że jak nic króluje skóra u ciebie. Super uszyta kurtka. Nabrałaś wprawy i idzie jak z górki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba muszę przestać czytać Twojego bloga, bo co wpis, to bardziej pogrążam się w kompleksach. Z drugiej strony niby motywujesz do rozwoju. No nie wiem, nie wiem ;) Kurtka boska! Skóra, detale, stębnowania i ten haft - każdy z tych elementów doprowadziłby mnie do rozpaczy. A u Ciebie efekt jest genialny. Super!

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.