Sukienka z błyszczącego lurexu



  środa, maja 11, 2016    Etykiety:, 
Moi rodzice niedawno świętowali 35 rocznicę ślubu i tak się złożyło, że wspólnie świętowaliśmy.
Trochę ostatnio mam wypełnione dni, więc miałam się ubrać w coś w co wisi w szafie.
Ale o 8 rano stwierdziłam , że jednak coś sobie nowego sprawię.

Sukienka musiała mieć absolutnie prosty fason i powinna dać się uszyć błyskawicznie.
Wszak o 12:30 miałam być 80km od swojego domu.

Nie wiem jak , ale się udało.

Model 103 z magazynu Burda 5/2009. Od 2009 chciałam uszyć sobie taką sukienkę, ale jakoś tak ciągle było mnie za dużo. Ale szybka decyzja i takie tam i uszyłam.

Materiał to elastyczny lurex przetykany srebrną nitką. A cała reszta jest czarna.
Co do zdjęć.






32 komentarze:

  1. Śliczna sukienka. Pięknie w niej wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Furda kiecka, ale jak mi się podobasz w tej fryzurze! :-D :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No! nawet wyglądam jak człowiek już z tymi włosami ;)

      Usuń
  3. Bardzo ładna i idealnie do ciebie pasuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I powiem szczerze, że dobrze też w nie się czuję :)
      Dziękuję.

      Usuń
  4. Prosta ale wizytowa, sprostała wyzwaniu. Podoba mi się krój i wzór materiału. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że rzeczywiście się udało :)

      Usuń
  5. Śliczna sukienka i ślicznie w niej wygladasz :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo wyjatkowe podejście do problemu "i w co ja się ubiorę" - pozazdrościć fantazji i umiejętności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem tym egzemplarzem, który nie znosi chodzić do sklepów na zakupy. Dlatego takie podejście u mnie króluje ;)

      Usuń
  7. bardzo wyjatkowe podejście do problemu "i w co ja się ubiorę" - pozazdrościć fantazji i umiejętności:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Asia, jak juz pisałam - kiecka ekstra, ale widzę, że nie wszystkie zdjęcia Ci się załadowały :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna!I widzę, że nie tylko ja szyję na ostatnią minutę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uffff :) cieszę, że nie jestem sama :D

      Usuń
  10. Sukienka jest boska! Dobrze, że wreszcie doczekała się uszycia <3 (ale muszę przyznać, że ta Twoja turboszybkość szycia sprawia, że czuję się strasznym ślimakiem... ostatnio cały wieczór robiłam prototyp jednej jedynej kieszeni haha :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahah bo prototypy to są takie dranie, setna z kolei pójdzie ci w dwie minuty :D
      hahaha
      ale serio ta kiecka mega prosta jest :D , jak bluzka :)

      Usuń
  11. Świetna sukienka i bardzo Ci w niej do twarzy. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie no ślicznie wyglądasz, sukienka świetna!!!
    I w dodatku błyskawicznie uszyta :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też nie wiem jakim sposobem się udało, grunt, że udało się świetnie! Bardzo ciekawy ten lurex, tak w wyglądzie, jak w nazwie. Piękna sukienka, tworzycie razem wysoce atrakcyjny duet :)
    Swoją drogą - mnie takie szybkie projekty przenigdy nie wychodzą, ale ja zasługuję na order ślimaka. Tobie przypinam order rakiety.
    szycienakrawedzi.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och nie! tu mi się udało z szybkością :), zaiste rakietowa, ale ślimaczę się czasem również :) oooo np: kurtkę którą próbuję skończyć, zaczęłam ....jakieś dwa miesiące temu ;)

      Usuń
  14. Jesteś sprinterką w szyciu. Jak ty to robisz że rach ciach i juz sponie uszyte, juz sukienka uszyta - zdolna dziewczyna z ciebie i widać że robisz to z wielka pasją. Ślicznie ci w tej sukience.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Bardzo się skupiam ;) , ale uwierz od czasu do czasu zdarza się taki sprint. Model sukienki, materiał i cover bardzo jakoś współpracowały w tym dniu :) .

      Usuń
  15. Asiu czy ta sukienka rozchodzi się w biuście? Chodzi mi o to czy będzie dobra np. do karmienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że bez problemu będzie karmić. Sama w sobie się nie rozchodzi, ale łatwo odchylić materiał.

      Usuń
  16. no właśnie o to mi chodziło :) Tylko teraz ten dół jakiś chyba bardziej pomarszczony w pasie trzeba by było zrobić, żeby brzucha nie było widać po porodzie :) Myślisz że to by dobrze wyglądało ?

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.