Dziękuje, tak miło mi, że ho ho



  środa, listopada 26, 2014     

Moi drodzy, miłe słowa i czyny w moim kierunku wykonane przez osoby trzecie, to miód na mą duszę. Nie będę kryć, że jest to miłe niezmiernie.
Dlatego też jest mi tak bardzo kosmicznie mocno miło, gdy trafia mi się jak ślepej kurce wiadomo co. Mamy tu do czynienia z wyróżnieniem takim jak na obrazku. Ogólnie wiadomo o co chodzi :) i w tym przypadku nie chodzi o pieniądze. :) Bardziej o miłą formę zabawy :) i takie tam słodzenie. :)
Z tego miejsca podziękuję Ewie. Uczyniłaś mi ten dzień milszym....a dokładnie ten, w którym mi tą miłą niespodziankę zrobiłaś. :)
I żeby wszystko było cacy, odpowiadam na pytania.


1. Jaka jest Twoja dewiza życiowa?
Znalazłabym kilka. Pewnie o robieniu dziś, tego co masz zrobić jutro. Zdecydowanie jestem za!
Żeby nie robić pustych przebiegów.  Czyli nawet jak idę 2 m do łazienki, to po drodze robię milion rzeczy.
No i żeby nie czynić innym , tego co mi nie miłe. Bardzo się tego trzymam. :)

2. Kto / co Cię inspiruje?
Szczerze...to zależy jak wiatr powieje, znaczy w zależności od tego na jakim etapie jestem życia. Jak byłam mała to kto inny, teraz kto inny.

3. Co uważasz za swoje dotychczasowe największe osiągnięcie?
Jest też tego sporo. Ja to w ogóle mam radochę z wielu rzeczy i tym samym wiele mogę uznać za duże osiągnięcie. np: w temacie dzieci moich - z jeszcze ich nie zjadłam.  Generalnie jestem dość z siebie dumna :), jakoś tak daję sobie radę i naprawdę trudno mi wskazać to największe osiągnięcie. :)
Bo czy występ w telewizji jest bardziej znaczący od chodzenia do sąsiadki , żeby co sobota jej sprzątać mieszkanie ?? Obie te rzeczy dały mi tak samo dużo satysfakcji, choć zupełnie w inny sposób.

4. Gdybyś mogła robić dosłownie wszystko, czym byś się zajmowała?
Najprawdopodobniej wszystkim :)
A tak szczerze, to mam problem z robieniem zbyt wielu rzeczy ;). Bo widzę, że jak się uprę to potrafię właśnie to robić.
Jedno wiem, na stówkę nie chciałabym pracować w fabryce broni i tytoniowej firmie. :)
I nie chciałabym być lekarzem.

5. Gdybyś miała magiczną moc do wyboru, co by to było?
Miażdżenie bezsilności.

6. Jak widzisz siebie za 5 lat od tego momentu?
Ciągle piękną, mądrą i bogatą. I z tatuażem. :)

7. W jaki sposób dbasz o siebie (o swoje ciało i umysł)?
Czasem chodzę spać ;)
A tak serio dość mocno dbam o siebie. Uprawiam dużo sportu i generalnie wysiłku fizycznego. Bardzo to lubię. Wspinam się od jakiegoś czasu. Dużo chodzę pieszo i spaceruję. Regularnie wykonuje ćwiczenia siłowe. Uwielbiam jazdę konną...ba nawet samo czyszczenie kopyt to radocha. 
Zimą koniecznie narty. Przed urodzeniem dzieci biegałam 10km dziennie, bardzo mi tęskno do tego. I to wszytko tak for fun. A z tego co widzę, to jest to duży plus w temacie dbania o siebie. 
Nie jem też fast foodów za dużo, jak dla mnie to wstrętne rzeczy. Serio , nie wiem jak można lubić Mc'Donalda czy KFC...straszny syf jak dla mnie. 
Generalnie nie marudzę za dużo i wolę 'ruszyć dupę' niż smędzolić, że się nie da. 
Życie jest fajne generalnie:). Mam szczęście w życiu. Mam wiele ludzi wokół siebie, którzy poszli by za mną w ogień i DOCENIAM to tak bardzo jak tylko to możliwe. .... tak po prostu cieszę się z tego co mam. I to chyba jest dbanie o siebie. :)

8. Co jest Twoim największym "motorem napędowym"?
Że cudownie jest coś osiągać, mierzyć się z czymś i lepiej coś zrobić niż nic nie osiągać. Krok za krokiem , a potem okazuję się , że mamy tak wiele. :)

9. Czy jest coś za czym nieustannie tęsknisz?
o jejjjjju oj tak . Szczególnie teraz to widzę, gdy odprowadzam do szkoły Anię i widzę te dzieci - strasznie tęsknię, za moimi przyjaciółmi z liceum. Bo teraz widzę, że to byli tacy fajni ludzie, znaczy wtedy też to wiedziałam, ale teraz im więcej spotykam ludzi, to widzę, że oni byli tacy cudni. Za niemi tęsknię. Los tak chciał , że nas trochę po świecie rozrzuciło i nie jest tak jakbyśmy chcieli...jakbym ja chciała...ale ta tęsknota też jest fajna. Fajnie jest wiedzieć, że w życiu spotyka się cuda. :)

10. O czym myślisz zasypiając?
o cholera już tak późno....

11. Do czego w życiu dążysz?
Nie wiem. 
W  podstawówce....hmmm nie pamiętam kim chciałam być. 
Liceum - to malarka, lata uczyłam się rysunku. 
Studia miały być konserwacją zabytków, a dokładnie malarstwa. 
Zaczęłam studiować elektronikę i telekomunikację i skończyłam elektronikę. 
Pracowałam jako programistka w firmie produkującej oprogramowanie dla logistyki. 
Całe życie chciałam mieć własną cukiernię... pensjonat...pensjonat z cudowną cukiernią. 
Ostanie lata to matkowanie i bardzo dużo szycia, które przybrało nieoczekiwane formy. 
Teraz znów stoi przede  mną nowe, ale takie bardzo nowe, że jeszcze nic nie powiem. 


Z pewnością bardzo chcę być rentierem kiedyś. :)
Ale chyba w skrócie mówiąc, to super by było skończyć wszytko będąc szczęśliwą. Taką wiecie, taką co pomyśli sobie, że było ekstra. Że dałam radę. ....o tak , do tego dążę , żeby dać radę. 



Jeszcze raz bardzo dziękuję Ewie. 




Nominować nie będę, ale będzie super jeśli ktoś w komentarzach będzie chciał odpowiedzieć sobie i mnie i nam ;) na jedno choć z powyższych pytań. :) 


8 komentarzy:

  1. Rewelacyjny wywiad z Tobą, o Tobie :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepsza jest 10.Ubawiłam się, dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie to napisałaś:-)
    pozdrawiam
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaintrygowałaś mnie tym nowym...

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie Twoje odpowiedzi podobały mi się bardzo,stwierdziłam że na pewno na sto procent jesteś
    bardzo zabawną osobą ale także i poważną,szczególnie odpowiedz nr.7
    Tak trzymaj .Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. O, to studiuję to samo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja na 10. bym odpowiedziała: O cholera, czemu znowu tak wcześnie...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ile ciekawych rzeczy można dowiedzieć się o człowieku... Nie przypuszczałabym :) Niesamowita kobieta z Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.