Kapa patchworkowa



  poniedziałek, maja 05, 2014    Etykiety:, 
Oglądanie rzeczy w internecie potrafi odpowiednio zmotywować.
Podziwiałam sobie rzeczy Pauliny i Karoliny.
I postanowiłam sama spróbować.
Kapa ma 120cmx210cm i jest z skonstruowana z kwadratów 30cmx30cm.
Padło na kapę na łóżko dla mojej siostrzenicy.....ale pomyliły mi się kolory w jej pokoju. Nie wiem czemu sobie zakodowałam, że ma zielone na ścianie a nie niebieski. ...hmmm i dlatego koncepcja pierwotna uległa zmianie. I kapa nie będzie siostrzenicy. Muszę uszyć jej inną :D.
Zamiast pawia w postaci aplikacji na środku , cała kapa jest uszyta z pasków krojonych po skosie.
Starałam się, żeby takie same tkaniny ze sobą się nie stykały bezpośrednio i w sumie się udało. ..No dobra, lamówka uszyta z kawałeczków, które zostały nie podlegała temu kryterium i w kilku miejscach te same materiały się pokrywają. Może w 3.
Materiały pochodzą z tego sklepu. Są doskonałe.

Pod spodem jest tkanina taka jak skórka brzoskwini. Dzięki temu kapa nie zsuwa się, ani nic z tych rzeczy. Bo ten materiał trzyma się pościeli :).

Cała kapa przepikowana jest w kwadraty. Natomiast w części z małymi trójkątami są dodatkowe przepikowania. Tutaj jeszcze nie widać wszystkich, bo zdjęcia robiłam chwilę wcześniej. Póki co były na brzegu, ob sprawdzałam jak to w ogóle będzie wyglądać. Mnie się podoba z tymi dodatkowymi pikowaniami i dlatego resztę trójkącików też przepikowałam.

Każdy szew również jest przepikowany. 

Wpadek było kilka. Jedna na żywca iść nie można. Przynajmniej w moim przypadku. Rozprasowywanie, spinanie itd to wielce potrzebne procedery.








 















39 komentarzy:

  1. Ale dlaczego takie bure kolorki dla dziecka? Kapa jest piękna, ale dla dorosłej osoby. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest pokój mojej córki :D A kapa jest już nie dla takiego dziecka. :) Także da radę :D .

      Usuń
    2. Kapa pasowała by w mojej sypialni! Tylko dwa razy większa! :D

      Usuń
  2. Bardzo ładna! Pięknie to wyszło!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bosko :) też zakochałam się w patchworku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wygląda na to, że ja troszkę też :D

      Usuń
  4. No piękna i taka duuuża. Dobra robota :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda Super :-) Świetnie wszystko skomponowałaś w śliczną całość :-) Muszę się chyba zmobilizować, bo wszyscy znajomi coś kończą a ja mam wszystko w kawałkach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) uff
      no to zmobilizuj się bo jestem ciekawa co tam masz :D

      Usuń
  6. Noooo pięknie ci wyszło!!! :D i potwierdzam, że materiały od Karoliny są CZADOWE!! :D
    oj kolejna mówisz?? hehehehe :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładnie :) Tylko jakieś takie bure kolory, nawet jak dla mnie ;) Albo aparat oszukuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o matko - Liliana coś jest burego dla Ciebie :D ahahaha ;P ???!!! może trochę przekłamuje.

      Usuń
  8. Uważaj - patchwork wciąga :-)
    Kapa fajna, chociaż kolory dość stonowane, ja chyba lubię bardziej wesołe. Wzór natomiast bardzo mi się podoba i pikowanie wyszło super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj wciąga, wciąga, rzeczywiście wciąga! :)
      Dziękuje.

      Usuń
  9. Kapa jest wspaniała. Taka trochę w babcinym stylu, co tylko dodaje jej uroku. Mmmm, aż i sobie taką bym uszyła, bo wszystkie patchworkowe narzuty, które miałam, rozdałam ;PP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały pokój jest w babcino-dworkowym stylu :D więc cieszę się, że udało się z tą kapą :D
      To w takim razie masz powód żeby zrobić kolejną :D

      Usuń
  10. Podziwiam chęci i wykonanie! :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Potwierdzam - to baaaardzo wciąga ;) I w życiu bym nie pomyślała, że to Twój pierwszy patchwork:) Świetna robota :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje. :)
      Ja zdecydowanie czuję się wciągnięta :D

      Usuń
  12. Super! Ale nawet taka fajna narzuta nie skusi mnie do szycia patchworków. Za leniwa jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bombowe kolory i w ogóle cud-miód kapa! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, materiały rzeczywiście super.

      Usuń
  14. Duża ta kapa, więc pracy włożyłaś mnóstwo. Piękny wzór wyszedł, ale ja, wolałabym jaśniejsze kolory. Zresztą, zależy kto co lubi i jakim akurat materiałem dysponuje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te kolory akurat idealnie pasują do pokoju przeznaczenia :) I zdecydowanie pokój w tym klimacie jest :)
      Ja dla Ani - znaczy mojej córki - mam w planie znacznie weselszą :)

      Usuń
  15. pięknie Ci wyszło! Po tej drugiej kapie weźmiesz sie za trzecią, potem czwartą...etc. Uwaga! Patchwork wciąga :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojjj masz rację, już mam zaczętą kolejną....a dwie kolejne w planach :)

      Usuń
  16. Patchwork to kompletnie nie moja bajka - jeszcze? ;-) Ale podziwiam imponującą robotę :-) Ciekawa jestem, jak to wychodzi cenowo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze powiem, że zupełnie do patchworku mnie nigdy nie ciągnęło...do czasu właśnie tego.
      Cenowo wygląda na to, że to są dość mocno drogie rzeczy, jednak nakład czasu, dokładności wykonania robi swoje.

      Usuń
  17. O matko i córko ile to roboty! Ale za to jaki powalający efekt :) siostrzenica powinna ciocię Asię po zdolnych rączkach całować :) Mnie wkurza brak miejsca przy szyciu takich nieco większych kocyków a co dopiero taka duża narzuta...

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiem dlaczego dopiero dzisiaj zobaczylam. Jest piekna i niezwykle pracochlonna

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.