Kluski na parze z malinami i słodkim sosem



  wtorek, stycznia 14, 2014    Etykiety:,, 
Chociaż w tym roku zimna dopiero się rozpędza i w sumie mam nadzieje, że nie za bardzo brutalnie nas potraktuje, bo co jak co to w tym roku mróz jest ostatnią rzeczą , której potrzebuje. Wystarczą mi atrakcje, te które mam.
Wygrzebałam kluski na parze z sosem w sumie słodkim i z malinami. Tak mi się zatęskniło za latem. Dziś w Krakowie leje, jest szaro-buro, ciemno cały dzień. Od rana do nocy trzeba świecić światło, bardzo tego nie lubię. 
Kluski na parze można kupić gotowe. Maliny zerwać z krzaka. A żeby zrobić sos wystarczy połączyć śmietanę, cukier i trochę masła. Leniwo strasznie. Niech zima będzie leniwa i się nie pojawia. 




11 komentarzy:

  1. Kluski na parze w poznańskim(gnieźnianka jestem :-)) nazywamy pyzy - uwielbiam je! Ale zawsze jedliśmy w domu na słono i tak mi zostało :-) Nawet teraz, kiedy jestem wege gotuję do nich wegański sos "pieczeniowy" ;-) A marzy mi się grzybowy... ah! ale grzybów brak!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam bułki na parze!!! Tylko i wyłącznie na słodko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zgłodniałam u nas tez buro ponuro i ogolnie fuj fuj

    OdpowiedzUsuń
  4. Jola! Nie bądź nieludzka, skąd ja wezmę teraz maliny? W środku zimy nawet tak łagodnej nie znajdę żadnego krzaka żeby zerwać:) A mrożone to nie to samo :( ech zachciało mi się malin a nawet w ciąży nie jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A u nas są to po prostu parowce. Chociaż w wersji z sosem i malinami do złudzenia przypominają lody:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Dawno ich nie jadłam, może to sposób na ciepło na sercu, bo za oknem szaro-buro. Zresztą każdy sposób dobry, aby promienie słoneczne zawitały do wszystkich. Mniam... wyglądają pysznie z malinami. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Osobiście uwielbiam- zwykle jadam z jogurtem owocowym- trzeba będzie spróbować z malinami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale mi smaka narobiłaś, ja się tylko pytam skąd w styczniu wzięłaś świeże maliny?

    OdpowiedzUsuń
  9. A gdzie ja znajde takie kluchy we francuskich supermarketach? Mniam.

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.