3 zawody, których nie chciałabym wykonywać



  sobota, stycznia 11, 2014    Etykiety:, 
Życie zawodowe czasem zaskakuje nas znacząco. Znam ludzi, którzy w wieku 30 lat mają za sobą 15 wyjątkowo dziwnych stanowisk na sumieniu. Ale też są tacy, którzy ile tylko mogą unikają pracy, np: wiecznie studiując. No problem :)
Moje życie zawodowe jest dość specyficzne. :) No i tak zastanawiałam się czego to bym robić nie chciała.
Zdecydowanie nie chciałabym być strażnikiem egzotycznej wyspy, jakiś czas temu pojawiła się pewna oferta, no i chętnych były tysiące...tylko ja przez te 6 miesięcy pracy bym myślałam , że w końcu wrócę to smogu krakowskiego i zostawię za sobą plaże , drinki i bikini,......hmmm choć gdy się porządnie zastanowić nie jest to wizja najgorszego pół roku życia, a może jakbym się sprawdziła biegając w bikini przedłużyli by mi umowę. :)
Nie chciałabym być też testerem cukierków , wtedy moja kariera na poprzedzającym stanowisku na pewno byłaby krótka, generująca mało dumy ...nie że w bikini mogą chodzić tylko chudziny, zupełnie nie o to mi chodzi, a jak widzieli już starożytni a dziś wiedzą najstarsi górale, cukierki zostawiają po sobie ślad w niekoniecznie pożądanych oponkach . Choć jeśli by to testowanie traktować jak kiperzy wino, mogłabym nawet połączyć oba stanowiska i zgarniać podwójną pensję ??!!!
Nie chciałabym też być rolnikiem. Niech nie zmyli Was mój wygląd przedstawiony na zdjęciach....o nie , nie jest to absolutnie trening wizerunku. Zupełnie nieświadomie przyodziałam taki zestaw, który troszkę kojarzy mi się z pracą na roli. Wysokie buciki vel gumiaczki ( tutaj prawie ), spodnie z kieszeniami w karczkach biodrowych, lekko wyciągnięty sweterek absolutnie nadający się do ciężkiej pracy i wielu skłonów, obrotów, ruchów rękami od serca w świat - znaczy sianie ziarna. Fryzura - ach ten wiatr we włosach na polu....a tak swoją drogą od razu wiadomo, że Krakuska ze mnie przez zasiedlenie, bo ja wychodzę na dwór, a w polu prowadzę rolę. Po prostu jedno zdjęcie przekonało mnie o pewnym podobieństwie , sądzę, że nie trzeba pisać, o które zdjęcie mi chodzi.
( Żeby nie było, szanuję pracę rolników, uważam ją za ciężką i bardzo potrzebną, wszak wszyscy z ich pracy korzystamy, do powyższego tekstu wykorzystuję pewne stereotypy.)

Spodnie są niezmiernie wygodne, powstały na bazie wykroju 107 Burda 11/2012. Elastyczny sztruks. W zależności od tego jak staniesz, możesz czuć się w nich jak tylko chcesz  :).

  









37 komentarzy:

  1. Spodnie bardzo fajne i jaka w nich sprawność:) niemal gimnastyczna jak na równoważni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie są odpowiednie do wyginania :)

      Usuń
  2. Zazdroszczę, że mieszkasz w Krakowie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) wszędzie dobrze .... "D Kraków ma swoje plusy i ma swoje minusy :D Ale suma sumarum to świetne miasto. :)

      Usuń
  3. Ależ piękny odcień błękitu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widać, że wygodne w tej akrobatyce. Z jakiego materiału uszyłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę piszę w treści wpisu :D - elastyczny sztruks.

      Usuń
  5. Jak jeszcze kiedyś upatrzysz taką ofertę, by pilnować wyspy to podziel się koniecznie:) zresztą na takiej wyspie, to mogę być nawet i rolnikiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ahahhaha :D będę pamiętać, a że będę na bieżąco z ofertami od przyszłego tygodnia , dam znać :D

      Usuń
  6. Na spodniach się nie znam, bo ich nie noszę to się nie wypowiadam :)
    Kraków to najpiękniejsze polskie miasto.
    Z zawodów przetestowałam już wiele i pewnie jeszcze nie jedno przede mną. Ot urok życia na emigracji. I podpisuję się pod wnioskiem Anny Ku. Też chętnie na taką wyspę się udam, nawet w celach zarobkowych. Byle kota pozwolili zabrać ze sobą :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kot na pewno byłby akceptowany :)
      Fakt, Kraków jest piękny :)

      Usuń
  7. spodenki jak ta lala i bardzo kolor mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Spodnie rzeczywiście wyglądają na wygodne, bo i takie przecież spodnie być powinny :) Ale mi się napisało. Co do rolników, to ja generalnie nie miałabym nic na przeciw temu, żeby jednym z nich zostać- wiadomo zawsze to bliżej zwierząt- niestety nie starczyłoby mi już wtedy czasu na szycie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, jednak rolnictwo to czasochłonne zajęcie :) Ale ostatnio widziałam świnkę u Ciebie :D mała namiastka rolnictwa /hodowli :D

      Usuń
    2. Oj ciągnie mnie do zwierząt... ciągnie :)

      Usuń
  9. Fajne spodnie! :) ja się męczę nad szyciem spodni już od dawna dawna i dopasowanie wykroju do sylwetki mnie pokonuje.. Powiedz, u Ciebie jest tak że bierzesz wykrój z burdy i od razu leży? masz jakieś sposoby na proste usunięcie wiszącego/zmarszczonego/nie leżącego kroku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, ja w sumie bardzo dużo zmieniam . Jakoś tak od pasa w dół jestem bardzo dziwna :D I praktycznie z wykroju mam tylko model, a przód , tył, szerokość paska w stosunku do ud - to muszę zmieniać. A sprawa o której piszesz to najprawdopodobniej wina zbyt krótkiego szwu podkroju przodu. Postaram się to rozrysować. Jak tylko będę szyć kolejne spodnie opiszę jak radzę sobie z tym problemem.

      Usuń
    2. Super będę oczekiwać z niecierpliwością :))

      Usuń
  10. Świetne spodnie. Każdy ma takie zawody, których nie lubi i nie powinien w nich pracować bo nigdy nie będzie miał z tego ani satysfakcji ani pieniędzy.Serdecznie pozdrawiam.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała prawda, jeśli tylko możemy pracować tak jak chcemy i robić to co lubimy to wielkie szczęście :)

      Usuń
  11. Ładny błękit! ja jeszcze nigdy nie uszyłam nic ze sztruksu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Takie niebo :D
      Sztruks nawet lubię, jest dość prosty w szyciu i fajnie się go nosi na placu zabaw :D

      Usuń
  12. Super spodnie :) Co prawda nie mój kolor, ale skoro takie wygodne to na pewno mój fason :D A na co Ty tam tak wskazujesz na pierwszym zdjęciu? :D A pilnować tropikalnej wyspy to bym nie chciała, bo mam arachnofobie, a tam mutanty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj no tak to rzeczywiście tropiki odpadają :D
      Samolot leciał :)

      Usuń
  13. Moja mama ma koleżankę, która mieszka z mężem w Niemczech. I ten jej mąż jest testerem czekolady w jakiejś niemieckiej firmie zajmującej się produkcją tejże. Do słodyczy podchodzi z rezerwą, i to już takie jego zboczenie zawodowe:P Pomyśl, może nie byłoby to takie złe? Oponki oponkami, ale jak po tygodniu sprawdzania czy cukierki cytrynowe są odpowiednio słodkie i smaczne, może miałabyś mdłości na samą myśl o posłodzeniu herbaty?:P Spodnie te są świetne i wygodne, wiem bo też takie mam:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli nie przynosić pracy do domu i jest ok :D

      Usuń
  14. Najlepsza praca to taka która cieszy czy ją wykonujesz w normalny dzień czy w święto i niech jeszcze raz mi ktoś powie że bym się wstydziła tego że w niedziele pracuje to uduszę bo dla mnie siedzenie przed telewizorem to harówa taka że omijam tv z daleka, tym bardziej w niedzielę :-D
    Spodnie boskie :-)

    PS. Musimy się w końcu omówić i na spokojnie wypić kawę, bo takie spotkania w biegu wykończą mnie ;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha , to samo pomyślałam!!! jak się rozstałyśmy!! także musimy coś konkretnie się umówić w końcu :D

      Usuń
  15. Fajne gatki, kolor i fason! A co do pracy ...to szkoda gadać :( mogę powiedzieć że miałam tylko jeden raz pracę która naprawdę sprawiała mi przyjemność i satysfakcję o reszcie nie wspomnę! można swojej pracy nie lubieć ale do cholery niech przynajmniej jest godnie opłacana!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, bo za darmo na prawdę ciężko pracować. :(

      Usuń
  16. Czy Ty z koszykiem sklepowym wychodzisz na dwór?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ahahahahah to jest koszyczek na grabki :D i łopatki hahahah był w komplecie z wiaderkami :D

      Usuń
  17. Nie musiałaś pisać o ich elastyczności. Zdjęcia wszystko tłumaczą:)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.