Jedwab Dolce&Gabbana



  niedziela, grudnia 29, 2013    Etykiety:,,, 
Stoję w kolejce. Już gdzieś 7 min.To 7 min. dnia tamtego to istny horror.
Kolejka do okienka pocztowego.
7 min. Czas przed świętami. Mam kilkanaście karteczek do wysłania, jakieś paczuszki. Jedną nogą jestem już w sklepie , bo jeszcze ostatnie zakupy trzeba zrobić.
Druga nogą biegnę do apteki.
Jedna ręka ma jeszcze ślady mycia podłogi. A ta ostatnia kończyna trzyma te karteczki i paczuszki.
Serce wali, bo dzieci prześcigają się w domu w tym kto pobije rekord ilości brania antybiotyków w mijającym roku 2013. Czasem przez te zawody mam poczucie , że jestem najgorsza matką pod słońcem...no bo jak to możliwe, że Wojtka tryb życia w tym roku to 3 tygodnie leki, tydzień przerwy i tak w koło Wojtek :).
3 osoby przede mną , 4 już za mną. Stoję, czekam.
7 minut to był wiek.
W końcu moja kolej i nagle Pani podchodzi z wielkim miłym uśmiechem.
-"Ja tu stałam "
-"A ja Pani nie widziałam:)" - tylko nie dziś, tylko nie dziś , sobie myślę, dziś nie mam czasu być miła....nie siedziałam od nie wiem ile, i nie wiem ile jeszcze nie usiądę...no nie dziś...
-"No ale ja tu stałam, tylko odeszłam coś zrobić"
-"Ale mnie to zupełnie nie interesuje, ja Pani w kolejce nie widziałam,a  stoi tu już sporo osób."
-"Ale co Pani taka nie miła"......aaaaaaaaaaaaaaa normalnie trafia mnie już tu! " Ja powinnam być już  w pracy"
-"A mnie to nie interesuje "
-"Ale ja pracuje w służbie zdrowia" - ----jakby to miało jakieś znaczenie!!!
-"80% mojej rodziny to służba zdrowia więc dalej zupełnie mnie to nie wzrusza i nie interesuje"



.......

i tak Pani załatwiła swoje sprawy w tym okienku przede mną, bo kurde minuta mnie nie zbawi....ale kurde jak mnie coś takiego wkurza....

a dlatego , że mama moja jest osoba publiczną i para się w służbie zdrowia dla jej dobra :D bluzka dla niej będzie na wieszaku.
A jest uszyta z tkaniny z ostatniej kolekcji Dolce&Gabbana. Jednak hurtownia Matex jest dobrze zaopatrzona :D I nie istotne ile ten jedwab kosztuje - święta i choinka są raz w roku :D - a jakoś tego jedwabiu jest powalająca. Boski. Szyje się jak się szyje jedwab :D Ale jak się uszyje to jest naprawdę fajnie. :) Wzór jest tak nieziemsko przeładowany, że krój jest ekstremalnie prosty. Jedynie zaszewki piersiowe, krótki rękawek i trójkątny dekolt żeby mama nie wyglądała jak złoty , strojny kloc :D i w sumie naprawdę ładnie wygląda . :)

:)








20 komentarzy:

  1. Hej Asiu uwielbiam Twoje opowiesci, wow ten jedwab jest piekny i ten bogaty wzor podoba mi sie bardzo!

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie - tkanina przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
  3. fajnie sie czyta -choc nie zazdroszcze przeżycia, za to zazdroszcze zdolnosci,
    pozdrawiam po-Świątecznie i przed-Sylwestrowo
    wszystkiego dobrego

    OdpowiedzUsuń
  4. tkanina jest przepiękna wiem co mówię bo trzymałam nawet w rękach , zdjęcia rzeczywiście w ogóle nie oddają tego jaka jest extra :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny materiał! Kolorystyka kojarzy mi się z malarstwem Gustava Klimta. Bardzo oryginalna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię takich sytuacji, miałam dziś tak w kinie, ale jestem wyluzowana. Na poczcie nigdy bym się nie wyluzowała. Bluzka rzeczywiście jak od Klimta, ale może jestem jeszcze niedojrzała- nie podoba mi się ten wzór:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten materiał ma coś w sobie! Ja ostatnio skorzystałam z pierszeństwa w kolejce do pobrania krwi dla kobiet w ciąży i miałam wrażenie że ludzie gdyby mogli to by mnie wzrokiem zabili :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zuch kobieta z Ciebie! Ja jak jestem na poczcie to biorę od razu dwa numerki (jeden dla siebie, a drugi dla X), kilka razy się przydało;). Poza tym, to nie wiem, czemu, ale jak mówię, że moje dziecko chodzi do żłobka, to czuję, że ta osoba myśli o mnie "to taaaaa, która opuszcza dziecko", i zawsze dodaję, że B. wali cały dzień głową o ścianę. Miny - bezcenne:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak, tak znam takie sytuacje, ale do tego najlepszy jest mój mąż - nawet jak byłam w ciąży nie korzystałam z tego "Przywileju" choćby w kolejkach raz się zdarzyło że poszliśmy do takiej kasy w markecie dla kobiet w ciąży i z dziećmi a tam dwóch młodych chłopaków - oczywiście nie uszło to uwadze mojego męża - skomentował po czy tych dwóch powiedziało ze nas przepuszczą - ale oni mieli tylko parę drobiazgów a my cały wózek- więc stwierdziłam że już dobrze niech kupią co mają kupić już poczekam. Cieszę się tylko że pojawia się teraz coraz więcej miejsc parkingowych dla rodzin z dziećmi, pierwszy raz spotkałam takie w Ikei, teraz w Galerii Krakowskiej.
    Pięknie szyjesz, ostatnio uszyłam sukienkę dla mojej córci i częściej myślę o odświeżeniu bloga, muszę sobie tylko poprzypominać jak to wszystko tam działa i poszukać fajnych dodatków.
    Pozdrawiam i życzę zdrówka dla całej rodzinki - my ostatnio tylko przeziębieni i mam nadzieję że na tym się skończy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie lubię takich sytuacji , kiedy ktoś twierdzi że tu był itd.. a ja stoję i stoję... najgorzej jest jak czekam na busa , ostatnio byłam 3 w takiej niby kolejce , a weszłam jako 3 od końca , bo niestety ludzie są tacy że Cię stratują żeby tylko nie stać.. ech..
    Materiał zapewne ładny , ale jakoś nie lubię takich wzorów..i nie wiem dlaczego.. :?
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe jak prezentuje się ta bluzka na "żywej bryle", namów mamę na zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja w takich sytuacjach, też mam problem, żeby się ostro postawić, bo przecież z nikim się pod okienkiem szarpać nie będę, i zawsze swoje muszę odczekać!
    No,tkanina rewelacyjna! Wygląda prawie jakby ją Klimt namalował!

    OdpowiedzUsuń
  13. Mamą wcale nie jesteś złą, tylko zapracowaną. Jak ma się zrobić kilka rzeczy i nie chce się tam wracać to co robimy, bierzemy po kolei wszystko i dźwigamy aż ręce mdleją... duży wdech i wydech i po kolei spokojnie. Bluzka super razem z materiałem...A nie myślałaś kiedy nad napisaniem książki! Miło by się czytało, tak jak nieraz opisujesz różne historie. Szalonej zabawy Sylwestrowej !!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Kurczę, a ja zawsze przepuszczam, a wewnątrz mi się gotuje czasami. Ogólnie nie mam problemu z przepuszczaniem, ale w takiej sytuacji jak Twoja... chyba przepuszczając, już bym kipiała i zdradzały by mnie uszy, z których wydostawałaby się para.

    Tkanina... matko, jak milion bucksów! Jakby jeszcze była czarna w takie drogocenności nadrukowane, to już bym chyba się tutaj zaśliniła :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratulacje za konkurs Brothera!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja w takiej sytuacji chyba bym wybuchła :) Podziwiam, za cierpliwość ....

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapraszam do siebie po wyróżnienie - nominowałam Twój blog http://alicja-szyje.blogspot.com/2013/12/66-kolejna-nominacja-d.html

    OdpowiedzUsuń
  18. jaka piękna bluzka! a ten materiał... ciekawy wzór.

    OdpowiedzUsuń
  19. dziekuje Kochana i Wszystkiego Dobrego Tobie! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. komentarze typu : 'bo ja pracuje w służbie zdrowia" strasznie mnie wkurzają, podobnie je podsumowuje- no i co z tego - i to na głos. Też pracuje w słuzbie zdrowia i nigdy tym nie szafuje, wstydziłabym się.. a bluzka ma ciekawy wzór.. :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.