Żółto



  czwartek, października 17, 2013    Etykiety:, 
Jako, że żółty uwielbiam, to jakoś ostatnio dużo go tutaj :)
Choć październik nie był płodny w posty na blogu, to generalnie poza blogiem, aż za dużo się stało. Ale w kwestii szytych rzeczy, trochę czeka na zdjęcia. Kiedyś je zrobię.
Póki co kamizelka, tarta cytrynowa.

A jeśli chodzi o najnowszą Burdę...o ja Cię - kurtka tak bardzo mi się spodobała, że może jutro będzie gotowa :) Nie omieszkam pokazać. Ale też będzie trochę żółtego :)



 


 


A jeśli chodzi o tartę , to zastosowałam się do tego przepisu. Polecam. 




jeśli chodzi o termometr kuchenny, nie mam takiego. W przepisie robię syrop z cukru i wody w zwykłym garnku, dość długo gotuję na wolnym ogniu i gdy robi się gęsty i na ściankach garnka zaczyna się dość konkretnie krystalizować , gdy się zamiesza to uznaję, że jest gotowy. To w sumie można zauważyć , że jest gęsty :)


26 komentarzy:

  1. boska kurtka! już chcę zobaczyć efekty! już, już!!! :)
    a kamizelka.. o panie! świetna.. i cieplutka :))) panu blondynkowi pasuje :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurta świetna. Bardzo jestem ciekawa jak będzie wyglądać na żywo, bo w Burdzie większość rzeczy wygląda ok.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj ja też choruję na tą kurtkę, jest przepiękna *.* na pewno się za nią zabiorę, niestety teraz za dużo pracy i nie mam na to czasu ;( a kamizelka super :) Bardzo ładnie prezentuje się na modelu :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzieciaczki super wyglądaja w tych Twoich dresowych ciuszkach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tarta chyba była bardzo dobra:-) Kamizelka kolorem wpisuje sięw temat! Na ten żakiecik, czy kurtke ze zdjęcia też mam smak!! Zobaczę jak wyjdzie tobie:-)!

    OdpowiedzUsuń
  6. Też niedawno kupiłam żółtą dresówkę dla siebie i dla dziecka. I też bardzo mi się kurtka podoba. I też będę jutro miała coś gotowego ale po miesiącach męczarni.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam tarte cytrynowa! A kurczaczek w kamizelce prezentuje sie swietnie. Fajne te sowki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ekspress z ciebie - też czaję się na tę kurtkę, ale taka szybka jak ty to nie będę (chociaż materiały na nią od miesiąca leżą w szafie). Będziesz szyła z ociepleniem, czy bez? Bo Burda chyba nawet podszewki nie przewiduje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny kurczaczek.
    No ciekawa jestem tej kurtki i koloru z jakiego ja uszyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Twój wpis pięknie mi się wpasowuje w moje wieczorne zajęcie czyli robienie konfitury dyniowo - jabłkowej też słonecznie żółciutkiej :)
    Jak rozumiem zaszalejesz z kolorem w Burdowej kurtce :) czy może tylko trochę złamiesz szarość :)
    Kamizelka na topie i kolor i sowy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kamizelka świetna, ja też jestem na etapie ubranek dresowych / dzianinowych dla mojego Synka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. :) słodka ta kamizelka, ale już nie mogę się doczekać kurtki :) widzę, że nie tylko ja ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ooo Witaj :D oby w drugiej połowie października działo się wiele dobrego :D
    kamizelka super i mistrzowskie wykończenie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Kamizelka sympatyczna, zwłaszcza te sówki ;)
    A kurteczka faktycznie odjazdowa, nie dziwie się że już ją szyjesz :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Żółty super na jesienne ciemności. Sama zakupiłam żółte punto i czeka ma chwilę wolnego, aby stać się sukienkę.

    Ale ja z nioecierpliwością czekam na kurtkę ze zdjęcia !

    I trzymam za słowo że wpis będzie już dziś :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. A mnie się maszyna zepsuła i musze czekac aż dobry człowiek mi ją naprawi!! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. lubimy podobne kolory, czekam na kurtkę, wdzianko na chłopaka idealne

    OdpowiedzUsuń
  18. Kurtka też bardzo mi się podoba i za pewne w najbliższych dniach ją uszyję :-) Bardzo fajne są te żółte uszytki, oby jak najwięcej. Tartę chętnie bym spróbowała, bo lubię smak cytrynowy. Czekam na Twoją wersję kurtki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. No świetna kurteczka, kamizelka pogodna bardzo, a tarta na pewno mniam!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Prześliczna kamizelka! Te sowie odszycia przy zamku genialne :)
    Baaardzo jestem ciekawa kurtki, piękny model, szkoda, że nie na mnie...ech

    mam pytanie co do tej tarty i bezy na niej - masz termometr i tak robiłaś jak pisze dorotus? Bo bardzo mnie ten przepis kusi i boję się, ze inna beza to już nie będzie to samo!

    OdpowiedzUsuń
  21. Kamizelką się nie zachwycę bo nie jestem małym chłopcem i nie przepadam za sowami ;P Za to na kurtkę czekam z niecierpliwością :)
    Mati będzie teraz taki widoczny jak panowie w pomarańczowych kombinezonach :P Fanta Mati :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.