22 komentarze:

  1. Śliczne... wszystko piekne! ale rzadzi sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A mnie się podoba spódniczka w gwiazdki. Jakoś mam awersję do tego nocnego ptactwa. Przy okazji, kto wie skąd ta popularność sówek wszelakich i wszechobecnych? To z jakiejś bajki, filmu czy innego hallo kitty? Od jakiegoś już czasu mnie to zastanawia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi sama nie wiem, serio, broniłam jak się mogłam :D ale biznes jest biznes. Dodaj sówkę i od razu 5 osób jest chętnych. Co kto lubi :D To tak jak z minki - wszędzie jest. No jest mięciutki , ale wszędzie jest , wszędzie ! :D W gwiazdki też najbardziej lubię :D

      Usuń
  3. U Ciebie zawsze wszystko śliczne, mi wpadła w oko spódnica w sowy- ostatnio lubię szarości: )

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta spódniczka w malutkie gwiazdki - bombowa!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gwiazdki super, ale cala reszta też niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystko fajowe, jak zawsze:D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podobają mi się szare sówki, może dlatego, że są trochę inne :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. a mnie wszystko sie podoba niestety.....:)

    OdpowiedzUsuń
  9. wow cudne kiecki :D aż mi się takiej zachciało dla mnie hehehe :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też tych sów do końca nie rozumiem, ale żółte mi się tak strasznie podoba, że chyba sobie kupię żółtą dresowy, chociaż kolor zupełnie nie jest mój, ale widzę u Ciebie i lecę na to. Nawet Ty nie masz świętego spokoju?

    OdpowiedzUsuń
  11. Żeby mieć trochę lat mniej i wbić się w taką śliczną spódniczkę :)
    Udanego weekendu!
    A.

    OdpowiedzUsuń
  12. Sukieneczka rzuca się w oczy od razu, tylko ubierać i tańczyć jak ze słońcem - promiennie zaraz. Spódniczki choć szare to ciekawe we wzorach, zawsze można rozświetlić górą odzieży. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Żółta tunika jest po prostu słonecznie prześliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale piękne tkaniny i ciuszki z nich wyczarowane! Ta Twoja mała księżniczka to ma dobrze z Tobą! Kreatywne mamy górą! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie no, nie powiem nic odkrywczego, jest git i już :) a ja mam syna, więc niestety/stety sukienka w sowy odpada hehe. my mamy pościel w sowy :D a poza tym u nas też dresówka też rządzi, bo jest świetna na ubranka do żłobka/przedszkola :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ładne i takie kolorowe a gdzie mała modelka?Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. No u ciebie zawsze nie ma nudy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. hej Asiu dziekuje za miły komentarz pozdrawiam i życzę miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.