Mumia , kaftanik kilka innych można wymyśleć



  piątek, września 13, 2013    Etykiety:,, 
ale w sumie dziewczyna , która będzie nosić tą sukienkę wygląda jak milion dolców, ale talia osy i takie bajery robi swoje. Ja bardziej jak baleronik, albo coś na ten kształt...ale żyję z tym jakoś i po prostu nie chodzę w takich  sukienkach :) Ale  dostałam zgodę i się wbiłam. Bo na manekinie rzeczywiście wygląda bez sensu. Choć na mnie trochę też. hahah
A sukienkę pokazała mi Pani i taką miałam uszyć. Jej koleżanka miała podobną.
A to jest dzianina cienka, pod spodem podszewka z tego samego, ale gładka :)
Żeby było trwalej to marszczenia są zrobione na bawełnianej taśmie założonej na zapas szwu.







Dół widzę kijowo wygląda, podwinęło mi się, bo generalnie jest prosto, bo taki balonik na dole to kiszka ...a jak wiadomo mumia i kiszka kiepsko się dogadują. :D
A Wojtek obwiesza cały pokój swoimi obrazkami jak widać :D


52 komentarze:

  1. Świetna sukienka. Boski kolor i fason. Kupiłam kwiecisty jersey i sama bym się tak zabandażowała, ale przy takiej ilości marszczeń (których nienawidzę) w tej sukience, prędzej sama się pomarszczę ;)
    Ale co tam, zapytać mogę. To inwencja własna, czy korzystałaś z jakiegoś wykroju?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inwencja własna, Pani pokazała mi zdjęcie i jakoś coś tam zmajstrowałam z niego :)

      Usuń
  2. faktycznie krój na chudzinę ale potrafię sobie wyobrazić tą dziewczynę :D i jest bosko

    OdpowiedzUsuń
  3. łał... ale fantastyczny pomysł miałaś z tą sukienką, trzeba przyznać że oryginalna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł z tą sukienką i na mega szczupłej osobie będzie bosko. Ty wcale tak źle nie wyglądasz, jak Ci się wydaje :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ale nie nadaję się do tej kiecki :D hihi a ona rzeczywiście fajnie wygląda.

      Usuń
  5. no ja nie wiem gdzie ty jestes ten baleronik...? świetna sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. dziewczyna musi wyglądać świetnie! a ja Cię podziwiam, że takie coś uszyłaś, chyba bym zwariowała z tymi wszystkimi marszczeniami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, upierdliwe jak nie wiem jest takie marszczenie wszystkiego :D

      Usuń
  7. Sukienka świetna i kolorek nawet taki bardziej w mój deseń: ) Marszczenia rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialna! Bedzie mi sie śnić po nocach, bo róż rzadko noszę, ale to jest mój ulubiony odcien. A to jak zrobiony jest dekolt/ramiona/rękaw(?) baardzo mi się podoba... Ehh, i jak tu nie popaść w zachwyt?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dzięki za tak miłe słowa. Ubieranie tej góry to prawdziwa frajda :D

      Usuń
  9. Super, świetnie te marszczenia wyglądają, genialny pomysł góry!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mimo, że zaprzestałam chodzić w różu, to jednak ta sukienka jest tak fantastyczna, że nawet różową bym ubrała i dumnie nosiła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny kolor i na szczupłej i wysokiej dziewczynie musi genialnie wyglądać! Obrazki w pokoju super, czekam kiedy mój Kamiluś będzie takie rozwieszał :-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Faktycznie milion dolarów pewnie wyglądałby jak milion dolarów, nawet w takiej kiecce, co bardzo dobrze o kiecce świadczy. O milionie zresztą też. Ja oczyma duszy widzę w niej siebie i zwijam się w kułak ze śmiechu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie takie same odczucia :), co nie umniejsza tego, że kiecka jest świetna :) Tylko może nie w tym kolorze jednak... Nie mam nic do różu, ale ten jest hmmm - moja Młoda powiedziałaby, że majtkowy ;)

      Usuń
    2. ja tez sie z siebie smieje,ale Ty pozytywnie, a kolor jak najbardziej majtkowy:))

      Usuń
    3. Cytryna Ty to masz teksty :D hahahah ciągle jeszcze mam Twoje dwa posty zaległe! ale ja to lubię je w spokoju poczytać...a tu ciągle bieg :( trochę taki złamany fioletem ten majtkowy :D

      Usuń
  13. Kolorek absolutnie mój, model zachwycający :-) Modelka też :DDDD Ale co mnie jeszcze bardziej zachwyciło to to, że sama konstruowałaś sukienkę - chylę czoła, świetna robota!!! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee co ty:)
      Kolorek w sumie ładny rzeczywiście. Taki pudrowy róż jest znacznie lepszy niż majtkowy :)

      Usuń
  14. bardzo ładna, ale chyba spłaszcza tyłek:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) hmmm co do tego tyłka to sama nie wiem , ja mam bardzo płaską pupę..miałam w swoim życiu dwa wypadki, które dość mocno zmodyfikowały te rejony :D

      Usuń
  15. na ludziu (w tym wypadku Tobie - mam nadzieję że to okreśnie Cię nie uraziło):)) rzeczywiście bardziej widać o co kaman :D w sensie dla mnie, sukienka mi się bodoba, mam nawet taką "coś w ten deseń" w szafie, tyle, że czarną i nie tak kombinowaną, podsumowują Twoja bardziej mi się podoba:))))
    ale zakręciłam ten komentarz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie absolutnie nie :) obrażam się dopiero jak ktoś pisze na mnie ludziok :D :P
      a tak serio to dzięki :D

      Usuń
  16. Bardzo fajna! Na początku się zastanawiałam gdzie tam otwory na ręce są ale zdjęcie na Tobie mi wszystko rozjaśniło! Cudaczna jest, ale przez to bardzo ciekawa. Fajny mys z tymi niby rękawkami. Sama kombinowałaś wykrój czy jak? JEdyne co bym zmieniła to wykroiłabym te wiązania z 2 warstw żebuy nuie było podijania widać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam zdjęcie, jak sukienka ma mniej więcej wyglądać, reszta w moich rękach została :D masz rację co do tych wiązań....właśnie tak nie do końca mi się podoba...ale jak są dwie warstwy też jakoś nie pasowało mi....ale posłucham cię....poprawię zaraz szybciutko...znaczy masakra ścieg pruć....aaa ale poprawię :D dzięki.

      Usuń
  17. Zapomniałam napisać, żę ten dinozaur na łóżku (rysunek) jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ładna. Ani mój kolor ani fason, ale patrzę na tę sukienkę z ogromną przyjemnością:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie tam kolor się podoba, na pewno brunetkom dobrze w nim:-) Sama sukienka cudo!! Jak wykombinowałaś ten dekolt??!! Niezła jesteś :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, patrzyłam na zdjęcie i kombinowałam - to co do dekoltu :D

      Usuń
  20. Fajna. I chciałabym być takim "baleronem" jak ty :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Prześliczna :) mogłabym taką mieć, ale gdzie w czymś takich chodzić? Jednak na czerwony dywan zapraszają mnie zbyt rzadko :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta jest akurat na wesele :D więc może jakiś dywan się znajdzie :D

      Usuń
  22. Bo ja albo czytać nie umiem, albo to o sobie pisałaś że jak milion dolców wyglądasz! Ja pod sukienkę tobie nie zaglądam, ale na pewno w tej sukience nic nie widac - znaczy widać ale marszczenia materiału a nie skóry! Pociesze Cię, że ja musze się starać utrzymać baleronik na odpowiednim poziomie tłuszczyku, bo jak zgubię trochę kilo to nie wiem gdzie schowam cudny nadmiar skóry który został mi po 9m-cach ciąży bliźniaczej. Sukienka jest przecudna i w tym kolorze... bajeczka! Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o Boże broń...ja raczej jak dwa złote :D No bliźniaki mają swoją moc :D Ja trzy ciąże ale pojedyncze zaliczyłam i podziwiam mamy bliźniaków!! Serio , to musi być hardcore pod koniec ciąży, noszenie takiego bagażniczka :)

      Usuń
  23. Gratuluję figury po trójce dzieci... bo chyba dobrze się doliczyłam. A sukienka super zwłaszcza że twór własny:)

    OdpowiedzUsuń
  24. matko jak ja ci zazdroszczę takiego manekina a pomysł na sukienkę jest naprawdę super :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Co ja mogę napisać o sukience? (Trudno będę się wybijać w tłumie) No nie moje klimaty, nie będę ściemniać :)
    Za to Ty... Tyyyy to mi się podobasz bardzo (jakkolwiek to zabrzmi), tak od zewnątrz, jak i od wewnątrz i też chcę być takim baleronem jak Ty :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Wow, super kiecka i sam pomysł na nią, ale faktycznie nic się pod nią nie ukryje i przydałaby się figura idealna.

    OdpowiedzUsuń
  27. wow! to odkryte ramię jest ekstra:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Sukienka jest piękna, sama bym taką chętnie założyła! Pozdrawiam Cię gorąco

    OdpowiedzUsuń
  29. Balerona nigdzie nie widzę - musiałaś nie dodać z nim zdjęcia do posta :-)
    A co do sukienki, podoba mi się i podziwiam jak ją cudnie uszyłaś, chociaż podobnie jak cytrynna na myśl że miałabym tak się ubrać zaczynam zwijać się ze śmiechu ale bądźmy uczciwi, żaden ze mnie milion dolarów.

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie źle wykombinowałaś - gratulacje, do baleroniku jeszcze sporo brakuje...

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.