Delikatna wersja Monster High



  środa, września 04, 2013    Etykiety:,,,,,,, 
To, że jakieś dziecko lubi lalki z tej serii jest dla mnie tajemnicą, ale dzieci generalnie kryją w sobie tyle powyższych i jeszcze innych atrakcji, że nawet nie próbuję czasem tego objąć.
Coś w stylu - jesteśmy na wypasionym placu zabaw, takim naprawdę świetnym...a Wojtek znalazł miotłę dozorcy i się nią godzinę bawił...no jak tak woli....czemu mu miałabym zabronić.

To, że dzieci coś lubią ich sprawa...ja nie jestem fanką Monster High więc zrobiłam delikatną wersję dla fanki owych lal.

Płaszczyk i spódniczka na jesienne chłody. A spódnica to ostatni etap LAS - spódnica z kontrafałdą. :) I tak zwane dwie pieczenie przy jednym ogniu upichciłam :D Na spódnicy między pasek a resztę też jest wszyta wypustka.

Guziki zrobiłam właśnie z motywem Monster High , reszta to klasyka , że aż huczy :)
Podszewka jest, a podszewkę od materiału wierzchniego dzieli wypustka...no cóż uwielbiam ten motyw w tym miejscu. Bardzo. A tutaj pisałam już o wypustkach i jak je robić. Tu i tu.
Kołnierz jest na stójce i on też ma wszytą wypustkę, jak i całe brzegi.
A w szwach bocznych kryją się kieszonki :D


Tyle :D











46 komentarzy:

  1. Boże jaki sliczny.... marzy mi się coś takiego dla Kasi....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) no to sa dwie opcje :D albo zgłoś się do mnie , albo do maszyny :D
      dzięki.

      Usuń
  2. Świetny komplecik! Bardzo lubię takie delikatne kolorki u dziewczynek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie uszyty. Te kontrastowe wypustki świetnie wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajne zadania macie w tym LASie :-) komplecik rewelacyjny :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. o rany, mnie tak sie wypustki podobaja!!!!!pieknie, cudownie, och och och....zrob kiedys tutka o takich wypustkach..buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w poście są linki do moich zmagań z wypustkami :D

      Usuń
  6. boszz jakie to jest wszystko piękne! oprócz guzików :P tez nie rozumiem tej fascynacji ... chociaż zgniłe lalki Barbie ... eee nie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a hahahha :D no i ponoć mają trumny .

      Usuń
  7. Moje dziecko namawiając mnie do zakupu tej lalki użyło argumentòw następujących(słownictwo oryginalne):trzeba tolerować inność, a nawet brzydkość a tego uczymy się w domu i w czasie zabawy,pozwoliłam już na lalke Barbie,a to może się odbić na dalszym spojrzeniu na świat.
    Anielcia miała wówczas 7lat.no i tu mamy dowód,że szkoła uczy.rozwaliła mnie na łopatki lale kupiłam ale wybrałyśmy najłagodniejszą postać.
    a komplecik jest totalnie fantastyczny!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aa hahahah no na taki argument nie można pozostać głuchym :D

      Usuń
  8. podziwiam za zdolności! ależ to jest ładnie uszyte! szok!

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny komplet:) wypustki rewelacja:)

    OdpowiedzUsuń
  10. jaki świetny ;o mistrzowsko uszyty !

    OdpowiedzUsuń
  11. Delikatny z guzikowym akcentem - dla mnie bomba :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ukłony i brawa - zdjęcia detali powalają! Chciałabym kiedyś umieć tak szyć :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. słabo mi się robi od komplementów, które musiałabym tutaj napisać :D świetny komplet! Wypustki w kontarstowym kolorze, to wisienka na torcie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też uwielbiam wypustkę między ciuszkiem a podszewką, chociaż nie mam nic tak szytego, widuję jedynie u Ciebie:) Ogólnie pięknie, tylko te guziczki takie szpetne:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Aż muszę napisać, że też nie rozumiem i nie znoszę tych lalek! Dzieci owszem mają bujną wyobraźnię i tak jak np. trudno, żebyś miała swojemu Wojtusiowi zabronić zabawy w dozorcę, tak te lalki nie pobudzają wyobraźni, tylko kierują ją w chore rejony. Dodajmy - w rejony popapranej estetyki. I wiem, że to tylko zabawki, ale naprawdę mnie to denerwuje.

    A co do płaszczyka, to sama bym taki chciała! Gdyby nie te guziki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ja też tego nie rozumiem, ale jak dla mnie akurat w tym przypadku bardzo duże znaczenie mają reklamy w telewizji. My nie mamy telewizji i Ania nawet o ich istnieniu nie wiedziała, dopóki kiedy koleżanka jej pokazała i Ania mówi " ale masz brzydką lalkę " więc jakoś tak dla mnie może mieć to znaczenie.

      Usuń
    2. No pewnie, też tak uważam. U mnie w domu też nie będzie telewizji! (na razie nie mam nic do powiedzenia na ten temat ;) ). A co do opinii Ani, to cieszę się, że jest promyk nadziei na normalność w najmłodszym pokoleniu! :))

      Usuń
  16. Ach te detale, pięknie wykonane! O gustach (szczególnie małych dziewczynek) ciężko dyskutować, ale o Twoich umiejętnościach i kunszcie - a i owszem, można! Jestem pod wrażeniem (jak zazwsze) tego, jak dokładnie i równiutko wszystko szyjesz :) cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no kurcze tak mi posłodziłaś , że aż się kleje :) dzięki.

      Usuń
  17. świetny płaszczyk .. pięknie wybrnęłaś z zadania monsterowego... płaszczyk jest śliczny i byłby słodki, gdyby nie guziki - dają mu PAZUR i dziewczynka może powiedzieć innym koleżankom monsterowym - fankom że ma cool płaszczyk, a co na guzikach z daleka nie widać :) a skąd w ogóle wzięłaś te guziki? zrobiłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      tak, guziki sama robiłam.

      Usuń
    2. No dobrze.. ale czy mogłabyś coś więcej? jak? z czego? kalkomania? naklejka? PACZŁORK?:)))

      Usuń
    3. a hahahah no tak :) tutaj właśnie mieliśmy do czynienia z zaćmieniem :D
      na kawałku materiału naprasowałam przy pomocy papieru transferowego tą piękną z kokardką a potem obciągnęłam dowolny guzik :D tymże materiałem.

      Usuń
  18. Super płaszczyk z tymi lamówkami, rzeczywiście można się pochwalić -może posypią się zamówienia...?
    Pomysłowy sposób na guziki.Masz widzę głowę pełną pomysłów. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Płaszczyk prześliczny! Na szczęście guziki nie są czymś bardzo rzucającym się w oczy, więc jest dobrze :)
    Podobnie jak większość tutaj, ja również nie jestem w stanie pojąc tej fascynacji tymi strasznymi lalami. Swoich dzieci jeszcze nie mam, ale czasami przyglądam się temu, co naszemu małemu pokoleniu serwuje telewizja i jestem przerażona. Kolega z pracy ostatnio opowiadał mi, jak pokazywał 5-letniemu synowi Reksia, na co ten popatrzył na ojca z pogardą i rzekł: "Ale nuuudaaa", a ja wspominam tą bajkę, jako jedną z najlepszych...

    OdpowiedzUsuń
  20. przepiękny, ehhh czy ja kiedyś będę umiała tak szyć...

    OdpowiedzUsuń
  21. Ech, mieć taką utalentowaną mamę :)a co do Monster High to kuzynka przez pewien czas byłą fanką, ale nieznanym mi sposobem ciocia sobie z tym poradziła

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękny ten komplecik: ) Taka delikatna wersja angielskiego szkolnego mundurka- SŁODKIE: )

    OdpowiedzUsuń
  23. Witam, Płaszczyk wyszedł pięknie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Och jaki wspaniały. Też chcę umieć uszyć płaszczyk! Póki co zostaję fanką monster high:D

    OdpowiedzUsuń
  25. Dołączę się do zachwytów, ale samorobne guziki są powalające!

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam wypustki, ale nie znoszę ich wszywać :) Tym bardziej podziwiam, że chciało ci się męczyć z nimi od środka płaszczyka. Całość wyszła świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak ja lubię wypustki! Super, a już ta wypustka między odszyciem a podszewką - mistrzostwo:)

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja mam pytanie jak czyścisz swoją maszynę? Czym.
    Ja po wczorajszym pierwszym użyciu chcę zakupić do tego celu ręczny odkurzacz. Nie widzę innego sposobu na dokładne wyczyszczenie maszyny z resztek.

    OdpowiedzUsuń
  29. o matko jakie cudeńko :D mmmm... i te wykończenie wypustka przy podszewce, stójeczka przy kołnierzu... mistrzostwo :) i jeszcze guziki zrobiłaś sama? nie, no chylę głowę bardzo nisko... pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Guziki i wypustki są super :) Bardzo fajny. Tez szyłam płaszczyk mosnter high tylko z białego futerka :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.