Wyprzedaż
  • Blog o szyciu i jedzeniu - czyli o tym, co wkładam na siebie i w siebie

    Ostatnia odsłona cementowni...napewno nie ostatnia kwadracików.


    500 kwadracików zrobionych przez moją mamę wydaję się nie kończyć.
    Była już różowa koszulka.
    Bez dwóch zdań będzie jeszcze więcej różnych rzeczy. :)
    Tutaj użyłam czerwono-czarnych elementów.
    I czarnej dzianiny.
    Problematyczne było wykończenie dekoltu i pach...przez te kwadraciki wyszło mi grubo metodą taką standardową...chyba kiedyś poprawię.

    A zdjęcia znów robiła mi Liliana na cementowni.
    Strasznie dużo mi tych zdjęć zrobiła.
    Nie mogę się zdecydować, więc ich dużo zobaczycie poniżej. 
    Bardzo Ci dziękuje. :)


     

     








      

     


     Wejść tu w tej kiecy nie było zbyt łatwo. :D




    To zdjęcie też zmajstrowała Liliana.


    32 komentarze:

    1. Świetnie to skomponowałas! Zazdroszczę mamusi szydelkujacej te drobiazgi. A przymierzałas tyl na przod? Myślę, ze też może fajnie wyglądać dając wysmuklajacy efekt.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. ha no widzisz, świetny pomysł masz. Nie zakładałam odwrotnie, ale nie omieszkam tego zrobić. :)

        Usuń
    2. Super:) Z przodu ładna, prosta kiecka, a z tyłu takie zaskoczenie :D Gratuluję pomysłu i wykonania. Zdjęcia są fantastyczne.

      OdpowiedzUsuń
    3. świetna sukienka :D!jejku gdzie ta cementownia? dałaś kiedyś linka ale nie działał. Idealne miejsce na sesje

      OdpowiedzUsuń
    4. Szałowa, zaskakująca kiecka! Normalnie jak z Paryża z najdroższych domów mody ;D

      OdpowiedzUsuń
    5. Ooo, pożycz mamę... Moja akurat jutro wyjeżdża na weekend:)) Fajna sukienka, tylko ja bym podniosła to czerwone wykończenie o jeden rządek kwadratów wyżej, żeby bardziej podkreślało pupę i mniej ciągnęło sylwetkę w dół. A w czerni i czerwieni ci do twarzy:)

      OdpowiedzUsuń
    6. Moim zdaniem bardzo hiszpańsko. mało jest zbliżeń a dużo oddaleń, ale to co widać, zachwyca!

      OdpowiedzUsuń
    7. Hiszpańsko! Oj tak!
      Ten ostatni kolaż wymiata, no świetny po prostu!

      OdpowiedzUsuń
    8. Co prawda chłopczyca ze mnie bo wolę spodnie, ale ta kiecka jest świetna. Najbardziej podoba mi się jej tył- zaskakujący- SUPER :-) No i muszę dodać, że te wszystkie rzeczy, które na Tobie oglądam- naprawdę są idealnie do Ciebie dopasowane (świetnie leżą). Po prostu pełen profesjonalizm :-)

      OdpowiedzUsuń
    9. Uwielbiam połączenie szydełka z tkaniną. U mnie występuje raczej w romantycznych bluzeczkach i tunikach, ale twoja sukienka choć bardziej "drapieżna" (chyba przez to zestawienie kolorów) bardzo mi się podoba. Zwłaszcza przez element zaskoczenia przód-tył! Super!
      Pogratuluj też mamie - a tak w ogóle to niezły z was duet rękodzielniczy :)))

      OdpowiedzUsuń
    10. rewelacyjna sukienka z przodu niepozorna z tyłu zaskakujaca :))
      odlotowa :))
      pozdrawiam
      Ag

      OdpowiedzUsuń
    11. Sukienka piękna, a gdybym miała taką cementownie pod ręką to już nie robiłabym zdjęć nigdzie indziej ;)

      OdpowiedzUsuń
    12. Jaki ma fajny wzór na pleckach:] po takiej cementowni to się mozna nachodzić prawie jak po górach no i mozna potem siąść przed podwójnym kawałkeim ciacha jakiegość z bitą śmietaną mmmmmmmmm

      OdpowiedzUsuń
    13. ale masz fajnie z Mamą:) super połącznie, sukienka nietuzinkowa:)

      OdpowiedzUsuń
    14. Witam serdecznie. Czy interesuje Panią szycie z włoskich tkanin? Nasza
      hurtownia tkanin posiada ponad 20 tysięcy
      asortymentu. Jeżeli Będzie Pani zainteresowana wyślemy próbki. Posiadamy
      jedwabie naturalne, koronki, dzianiny
      oraz wełny. Serdecznie zapraszamy.

      OdpowiedzUsuń
    15. Efekt niebywale drapieżny :-) ja kiedyś wszyłam sobie w tył bluzki serwetkę koronkową mojej teściowej. Mało mi na zawał nie padła ,jak zobaczyła co z nią zrobiłam^^
      Ale Twoja kiecka wygląda zjawiskowo,tylko czerwone szpile do niej

      OdpowiedzUsuń
    16. Magiczna ta cementownia :). Sukienka bardzo ładna :). Twoja Mama ma ogromną cierpliwość :).

      OdpowiedzUsuń
    17. Bardzo fajne zdjęcia.

      OdpowiedzUsuń
    18. Widzę, że trwale zmieniłyście tło ;) Fajna sukienka i wielka zaskoczenie patrząc na tył - bo przód wydaje się prosty i stateczny :)

      OdpowiedzUsuń
    19. Ale świetna jest ta kiecka. Tył ma genialny.

      OdpowiedzUsuń
    20. Pomysł świetny, totalne zaskoczenie. Czytam początek Twójego posta i widząc pierwsze zdjęcie, myślę a to pewnie dalej będzie to "coś" z kwadracikami...czaddddd
      A zdjęcia,to swoją drogą są super

      OdpowiedzUsuń
    21. No ostatnie zdjęcie mój faworyt po TAMTYM, ale tamtego nic nie przebije :) ♥

      OdpowiedzUsuń
    22. Ciekawy i zaskakujący pomysł tej sukienki i brawa dla szydełkującej mamy - napracowała się.
      A Tobie trud szycia się opłacił bo bardzo fajnie to wygląda. Powodzenia w dalszych eksperymentach.

      OdpowiedzUsuń
    23. Twoja suknia jest oryginalna, a z czego te kwadraciki jestem ciekawa?

      OdpowiedzUsuń
    24. Bardzo ciekawie zrobiony tył, pomysł świetny:)

      OdpowiedzUsuń
    25. Z przodu piękna czarna, a z tyłu WOW! Rewelacja :))

      OdpowiedzUsuń
    26. no brak mi słów. Kiecka jest niesamowita i wygląda na megawygodną. CO jest najważniejsze!

      OdpowiedzUsuń
    27. z przodu normalka a z tylu nic mi sie nie rymuje, powiem krotko genialne. PS.Dziekuje za wyrazy wspolczucia Asiu

      OdpowiedzUsuń
    28. O tak imponujące wnętrza i sukienka też

      OdpowiedzUsuń
    29. o, cementownia w grodzcu! wiem bo robilam znajomej kiedys sesje w dokladnie takich miejscach w jakich masz kilka zdjec :)) bylam tam raz, ale z racji tego ze zaniedlugo przeprowadze sie bardzo blisko tej cementowni to pewnie bede ja czesto odwiedzac.. :))

      OdpowiedzUsuń
    30. Ależ mnie zaskoczył ten tył :) super!

      Ile czasu się tam musiałaś wspinać na mury do tej sesji? ;)

      OdpowiedzUsuń

    Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.