Koronka w wersji czarnej



  środa, maja 29, 2013    Etykiety:,,, 
Generalnie jeszcze raz, z tego miejsca, chciałabym podziękować za taki ogrom miłych komentarzy pod tą sukienką - serio padł rekord :) , który ekstremalnie mnie rozpieścił :)
Tutaj dziękuje Wam słowem...ale czasem słowo to za mało.
A czasem spotyka mnie w życiu coś co przerasta moje najśmielsze oczekiwania i sprawia , że życie jest naprawdę dobre i cudne. :)
Ta sukienka jest częścią dziękuje jakie chciałam przekazać Malwinie.
Myślisz, że paseczek np: czerwony zrobiony na szydełku przez Ciebie będzie pasować ??

I jeszcze mam pytanie do Was- jak lepiej wykończyć ową sukienkę, a dokładnie klosz spódnicy - czy ścieg rolujący będzie wyglądać dobrze ?? Bo póki co się zastanawiam .....chyba skończy się na ręcznym podwinięciu...ale może rolujący nie będzie zły ??? Klin spódnicy to pełne koło - no i wyobrażacie sobie jak cudnie się kręci????!!!! Normalnie przestać wirować się nie chce :)

Sukienka jest uszyta z punto i elastycznej koronki - szycie na odległość ma swoje minusy i trzeba jakiś konsensus znaleźć :)
Rękawy tylko są koronkowe. Ale, że nie lubię szwów na koronce to część torsu , że tak powiem ma podbicie z punto, które jest też w części ramion. Szew na ramieniu jest nie bardzo widoczny w normalnym użytkowaniu więc może taki być.
Dekolt wykończony ręcznie paskiem tiulu.
Rękawy też.

No tylko ten dół ,.....jakby tu wykończyć ???..
Taki jest przód.





 A taki tył - też ma duży dekolt.


 I jeszcze front bliżej.






40 komentarzy:

  1. Och, Lolo, znów jest tak cudownie, że się rozpływam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś genialna jak dla mnie! Cudo, i choć nie chodzę w czarnych rzeczach to aż marzę o takiej. A za krwistoczerwoną chyba bym zabiła... Piękna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Koronkowe sukienki zawsze mają coś w sobie...punto i ścieg rolujący?mi się wydaje,że może się nie sprawdzić-bo punto to gruba tkanina a te rolujące najlepiej wyglądają na woalach...ja bym się chyba na ręczne szycie skusiła-bo będzie najmniej widoczne i pasować do reszty wykończenia też w miarę niewidocznego:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się podobają te koronkowe dekolty na tyle.
    A co do wykończenia dołu, to myślę, że całość jest zbyt elegancka, żeby wykańczać ściegiem rolującym. Chyba czeka cię ręczne podkładanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się tutaj, bo praktycznie dokładnie to samo chciałam Ci napisać :)

      Usuń
  5. Urocza sukienka, pięknie wykończony dekolt, a dół najlepiej ręcznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Najlepiej ręcznie. Ewentualnie można naszyć wąziutką czarną koronkę w tasiemce, ale to chyba by był już nadmiar koronki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolejne cudo! ale nas rozpieszczasz! piękna!

    OdpowiedzUsuń
  8. Oczywiście,że jest śliczna. Ciekawe czy punto pod spodem, się skosmaci? nawet jeśli to pewnie nie będzie widać. Dół proponuję wykończyć lamówką z koronki ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękne Ci te koronki wychodzą - podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ah! Ta sukienka bardziej w moim stylu, chyba nawet założyłabym...:-) Koronka ze smakiem ;-) a spódnica z koła jest super, dla mnie tylko długość do ziemi... Ah!Ah!Ah!

    OdpowiedzUsuń
  11. A ta mnie już nie zachwyciła tak, jak biała, chociaż jest bardzo ładna ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Asia oszalałaś!!!!Ja na pewno oszaleję ze szczęścia jak ją założę:)Nie wiem co powiedzieć...spełnienie moich marzeń:)Muszę Mężowi powiedzieć,że jakieś wyjście trzeba zorganizować:)łaaaaaa!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. w takiej sukience to można poszaleć:) i koronka na plecach jakoś na mnie działa, uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna, i chyba też szyję z tej samej koronki :-)tylko że ja na satynie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rolujący odbierze jej urok. Musi być wykończona "niewidzialnie" :)
    Śliczna - bardzo lubię koronki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Koronka w wersji black jest również prześliczna. Asiu, podziwiam Twój talent, świetnie szyjesz. pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow, sukienka jest cudna, jakoś tak kojarzy mi się z baletnicą. Taka smukła i efektowna, jesteś mistrz. Wydaje mi się, że ścieg rolujący będzie odpowiedni do wykończenia dołu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Klasyczna czerń i romantyczna koronka. Sukienka prześliczna i dopracowana w 100% :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękna sukienka! Zazdroszczę osobom, którym do twarzy w czerni..ja niestety wyglądam jak czarna wdowa:-) Dół wykończyłabym ręcznie, będzie bardziej elegancko! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. O tak, ręcznie jak najbardziej bo sukienka jest za ładna i zbyt elegancka żeby rolować:))

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczna, delikatna i elegancka sukienka. Ja bym się chyba pokusiła o wykończenie dołu lamówką. Może koronkową, żeby pasowało do góry?

    OdpowiedzUsuń
  22. A gdzie zniknął wpis o niebieskim żakiecie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kolejne cudo, jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
  24. Śliczne te sukienki szyjesz :) Uwielbiam takie koronkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękna suknia! A może jednak na dole jakiś koronkowy brzeg?

    OdpowiedzUsuń
  26. Jaka piękna romantyczna kiecuszka :) Masz fantastyczne pomysły.

    OdpowiedzUsuń
  27. O wow!Piękna...niestety w nic Ci nie doradzę,to nie moje klimaty;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Asiu, a kiedy będzie zdjecie "na ludziu" ?

    OdpowiedzUsuń
  29. o, kolejna fajniutka sukienka z koronką w tle:)) no i ja bym ręcznie podwijała, koronka jest bardzo elegancka więc pasowałoby eleganckie wykończenie:))

    OdpowiedzUsuń
  30. Rolujący chyba nie, zbyt elegancka jest. Niestety, ale chyba musisz ręcznie ją podszyć :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Cudna, zazdroszcze właścicielce.

    OdpowiedzUsuń
  32. Precioso i majstersztyk , też na takową mam chęć :)) A wykończenie , chyba jednak ręczne .

    OdpowiedzUsuń
  33. Cudowna! Zakochałam się w niej aż po moje żyrafkowe uszka!

    OdpowiedzUsuń
  34. uwielbiam koronkę w każdej postaci ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Przemocno Wam dziękuje za to co tutaj napisałyście, jest mi niezmiernie miło i donoszę, że ręczne wykończenie miało miejsce :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.