Przedszkolaka doposażenie spodniowe



  czwartek, października 11, 2012    Etykiety:,, 

 Sezon na krótkie gatki i rękawki skończył się bezpowrotnie. Choć gdy pojawia się upały to się nie zdziwię, wszak w tym roku pogoda umiarkowanie przewidywalna jest. Ale napewno ubrać trzeba ciepło pupę rano w drodze do przedszkola ..a co potem dziać się będzie to nawet najstarsi górale nie wiedzą według mnie. Ich metody kalkulacji i oparcie się na intuicji swej straciło już chyba aktualność przez dziurę ozonową i inne atrakcje meteorologiczne....ale jeśli dalej są na bieżąco to tzw wielki szacun.
 Wojtek góralem nie jest choć nie mamy szczególnie daleko do wzniesień i gór i owiec na halach. Na pogodzie jeszcze się nie zna - ale wszytko przed nim. Wie natomiast że mu coś marznie i bez walki poddaje się zmieniającej aurze i zakłada coraz dłuższe i cieplejsze spodnie. Coraz dłuższe może też dlatego, że sam wyciąga się w górę coraz bardziej.
 Spodnie są całkowicie zrecyklinowanymi rzeczami. Bordowe były kiedyś spodniami rozmiar 42 bodajże...sama nie wiem, nie zwróciłam uwagi przed ciachaniem...a że były zdobyczne to nie wiem, no były napewno zw duże na Wojtiego, jeszcze nie osiągnął poziomu chmur - no i dlatego nie zna się na prognozowaniu :)
 Biega sobie w tych galotkach przechodząc pewną lekcję pogodową ...poszukiwanie oznak jesieni. Te już ukrywać się nie chcą i idzie mu to całkiem sprawnie. Liść jeden drugi , trzeci są wypatrzone. Halny głowę chce urwać..juhu że spodnie są długie :)
 W szwach bocznych nogawek są guziki...pomysł podpatrzony gdzieś i polubiony przeze mnie , a młodzież też nie narzeka....upewnił się tylko przy wkładaniu czy aby na pewno to nie dla dziewczyny!! no jakże takie męskie spodnie!!
 A tutaj nastąpiła zmiana klimatu--poszukiwani jesień odeszły w dal, teraz badamy ruchy wody na ziemi i w kosmosie.  Jak to dzieje się , że ta kałuża tu leży i tak nieziemsko kusi.  Włożyć patyka czy też całego siebie?? Problem to nie lada, niemalże hamletowski.

Te spodnie też miały kiedyś tyle do czynienia z garderoba męską co nic, były wielką moja spódnicą. W ramach urozmaicenia prostoty gatków, pojawiła się na nich kieszeń ...wszak jesień - kasztany - wyciągnięte ręce od ich ciężaru - lepiej władować do kieszeni....dobrze że czasem jakieś inne dzieci zbierają kasztany bo inaczej Mati nie miałby środka transportu bo musielibyśmy załadować te tony do wóżka.
 Demonstracja zachowań pary wodnej też musi być...najpierw wisi taka chmurka a potem bum spada z łoskotem zasilając pływy gruntowe.

 A dziecko najlepiej uczy się przez zabawę więc kopmy tą piłę vel ziemia i niech się nam coś wyjaśni i byle do wiosny.

Pojawią się jeszcze następne spodnie...bo nie wiem jak to się stało ale w tydzień nagle spodnie jego dawne zrobiły się za krótkie o 10 cm. :)

19 komentarzy:

  1. bardzo fajne portasy :D
    ja dzis też mam w planach jedne - polarowe na bawełnianej podszewce w ramach KCWC :)

    wciągnęło mnie i szyję na potęgę hehehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o jakie sprytne to KCWC :)
      oj tak szycie wciąga!!

      Usuń
  2. Uśmiałam się z tych pogodowych dywagacji, szczególnie przy kałuży i chmurce. Jak dobrze, że Wojti mam mamę szyjącą, bo nie wiem, kto by nadążył z kupowaniem kolejnych par portek :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja też nie wiem....to jest masakra wogóle z przerobem tych spodenek, a ja piorę jeszcze na okrągło...ale co mu tam rypnąć się np: na trawę ...nie szkodzi...a to że spodnie trzeba zmienić bo przeciez umorusanego dziecka nie puszczę do przedszkola :)

      Usuń
  3. doposażenie!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przestajesz mnie zaskakiwać - spodnie dla kilkulatka z rozmiaru 42? Nie wpadłabym na to, jesteś po prostu niesamowita :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i jeszcze szorty będą bo jednak Wojtek ma daleko do 42 rozmiaru :)

      Usuń
  5. Czuję to samo co liwias... zaskoczenie :D
    Porteczki fajne, ale te z rozmiaru 42 rządzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ha zaskoczona !! :) dzięki Ci dobra kobieto za przychylne słowo :)

      Usuń
  6. Te pierwsze z guziczkami są szałowe!!!!!!!!!! chciałabym tak umieć!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. e tam e tam umiesz pewnie:) spróbuj to się przekonasz!!!

      dziekuje.

      Usuń
  7. Super spodeneczki :) Zdolna mamusia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Spodnie cudne, obie pary! I dałbym się pociachać za materiały w tych kolorach! Sam bym chciał takie spodnie! Przegenialne są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och dzięki dzięki bardzo mi miło od Ciebie to słyszeć, jak coś znajdę w rozmiarze 60 :) żebyś mógł sobie przerobić to Ci podeślę. :)

      Usuń
  9. Powiem Ci, że spodnie robią wrażenie :) na miejscu Wojtusia cieszyłabym się, że taką zdolną mamę mam i takie boskie spodenki :) kolory przepiękne i ciekawe elementy w postaci guziczków czy suwaczka. Z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy, a i sama muszę zaległości w nauce i pisaniu nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuje bardzo i witam :)
      mam nadzieje, że Wojtek się cieszy :) hihihi
      a czasem taki mały dodatek potrafi odmienić cały strój. :)

      Usuń
  10. Świetnego masz tego chłopaka. No ta przeróbka z 42 jestem pod ogromnym wrażeniem, i zastanawiam się co Ty dziecku dajesz do jedzenia ,że już ma za krótkie spodnie o całe 10 cm.:))))

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.