Płaszczyk w spadku



  piątek, października 19, 2012    Etykiety:,,, 
Ania dostała po kuzynce. Szyłam go ponad dwa lata temu, teraz przyszła pora na donaszanie przez kolejne dziecko. A że dziewczynek w rodzinie w tym rozmiarze było dwie , to na Ani pewnie się skończy. :)

Główną ozdoba płaszczyka są klamry przy pasku i paskach na rękawach. Kosztowały dwa razy więcej niż materiał i podszewka :) Bardzo mnie zawsze bawią takie sytuacje, że dodatek jest droższy niż całość. :)

No i ciężko było powiedzieć Ani stój do zdjęcia..liście jesień i zabawa ma swoje prawa.











 Podszewkę wtedy wszywałam tak, że podwijałam i przyszyłam ręcznie na dolnym brzegu, teraz robię to ręczne podszywanie w rękawie i nie widać tego szwu jak tu.



38 komentarzy:

  1. Płaszczyk jest prześliczny, a dzieci przeurocze :) Z każdym dniem podziwiam Cię coraz to bardziej..!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się czytając Twoje słowa, dziękuje.

      Usuń
  2. Płaszczyk jest rewelacyjny. Skąd kobieto czerpiesz tyle werwy i zapału do pracy?

    OdpowiedzUsuń
  3. Mała wygląda cudnie, jak lukrowane ciasteczko! ^^*~~
    (dla kompletu z płaszczykiem trzeba było czerwony tekst zrobić na różowo! *^o^*)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi dziewczynki jednak słodko wyglądają w takich cukiereczkach :) i nic to że właśnie sprzedała bratu kopniaka w stopę :)

      Usuń
  4. A ja w innej sprawie ;) Chętnie przygarnęłabym wykrój na płaszczyk rozmiarze 104, masz może jakiś ?? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no bo ten mi się straaaaaaaaaasznie podoba :) tak nota bene ;)

      Usuń
    2. sprawa omówiona już :)

      Usuń
    3. dziękuję :) Jesteś wielka :)

      Usuń
  5. Każda dziewczynka musi mieć "józiowy" płaszczyk. Określenie to przeczytałam na blogu Zapomnianej Pracowni i bardzo mi przypadło go gustu. Ja nigdy nie miałam józiowego płaszczyka !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak to określenie jest przecudne.

      Usuń
  6. Ale się wszyscy rozpisali w poprzednim twoim wpisie...płaszczyk świetny w ogóle Twoje ubranka dla dzieciaków jak sklepowe,aż się zdzwiwiłam,że wszystko szyjesz i się bardzo cieszę,że zaczęłam blogować bo to pokazuje,że nie tylko ja jedna szyję większość rzeczy... dlatego szukam zawsze fajnych materiałów i takie nieraz można znaleźć gorzej właśnie z dodatkami bo są Starasznie drogie i zazwyczaj najdroższe w całości...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama jestem zamurowana, nigdy tylu komentarzy tu nie było!!

      I jeżeli chodzi o dodatki to często jest problem znaleźć coś takiego super.

      Usuń
  7. Bardzo fajny płaszczyk, i wygląda jakby dopiero co wyszedł spod igły :) Grzeczna musi być pierwsza właścicielka ;) Zdjęcia, jak zwykle powtórzę po raz enty świetne. Dzieciaki śliczne, po mamusi na 100%
    Ps. a ja jestem pod wrażeniem tego, że otwarcie napisałaś jakie masz uwagi.
    A anonimowym matołom, tak chętnie wyrażającym złośliwe komentarze, trzeba tylko współczuć albo zasugerować, że anonimowość w necie jest iluzją ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Ci bardzo :0
      no tak to już z tym światem jest :)

      Usuń
  8. uroczy płaszczyk, prezentuje się fantastycznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Płaszczyk zatoczył krąg i wrócił z powrotem :)

    P.S. Wydaje mi się że już go tu na blogu widziałam, prawda to??? (wybacz przejrzałabym blog ale ty tak dużo publikujesz że nawet na bieżąco nie nadążam czytać)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był podobny, tego nie.
      Tak to jest z dziećmi w rodzinie szkoda wyrzucać, bo te ubranka dziecięce sa takie drogie!!

      Usuń
  10. Płaszczyk wrócił do źródeł :)

    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  11. No no, taki płaszczyk to marzenie każdej dziewczynki :) - a wygląda jak nówka sztuka.

    OdpowiedzUsuń
  12. Płaszczyk wygląda rewelacyjnie. I ten kolorek - bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale piękne zdjęcia... ten róż i te złote liście :)
    No i Ania chyba zachwycona, że ma różowy płaszczyk? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Ci bardzo.
      Ania nie narzeka :)

      Usuń
  14. Za oknem słońce, ponad 20 stopni a ty tu Lolu taką jesień pokazujesz :o)
    A poważnie to pogoda jest świetna, żółte liście spadają z drzew, a nad nimi przygrzewa słoneczko ... no i ten róż wśród tej gamy żółtych barw ... świetne zestawienie kolorystyczne :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach co do fotografowania dzieciaczków ... to całe szczęście, że są karty do aparatów ... wyobrażacie sobie takie fotki na kliszy o 24 czy nawet 36 kadrach??? hihihi :)))

      Usuń
    2. Pogoda wczoraj była cudna, a dziś również. I to prawda, bez tych aparatów to normalnie byłaby masakra.

      Usuń
    3. Ano była była ja też liście fotografowałam ... a na ich tle czasami kota hihihi :)))

      Usuń
  15. Świetny ten płaszczyk, to mój ulubiony kolor z dzieciństwa, a ja dzisiaj kupiłam właśnie w tym kolorze rękawiczki na zimę! Pozdrawiam SERDECZNIE!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo.
      No to fajne zakupy, takie kolorowe rękawiczki to rewelacyjna sprawa.

      Usuń
  16. Ja również jestem pełna podziwu! Mając trójkę dzieci i mimo wszystko znajdować tyle czasu na szycie! Świetna organizacja czasu, zazdroszczę :) A płaszczyk jest tak śliczny, że sama bym chętnie w taki wskoczyła :) (no może tylko w troszkę mniej różowy ;-))

    OdpowiedzUsuń
  17. A wiesz, że takie "niestojące" zdjęcia podobaja mi się nawet bardziej :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.