Norweskie bułeczki cynamonowe, z dodakiem orzechów i wiórków kokosowych



  czwartek, września 06, 2012    Etykiety:, 

Pewnego wieczoru do mych drzwi zapukała sąsiadka. Nasze relacje są dość mocno blokowo-sąsiedzkie czyli dzień dobry i do widzenia i jaki piękny dzień. Tym bardziej mnie zaskoczyło jej pukanie, gdy zobaczyłam, że przyniosła jakieś 6kg ziemniaków, pół lasu pietruszki, nawet 20 jaj...bo czasu by mi zabrakło żeby wymienić, co uprawiają jej rodzice w swoim ogrodzie. Część z rzeczy leżała w koszyczku wiklinowym...Koszyczek został zostawiony do oddania jak się opróżni...ale jak można by było oddać pusty??? Aż się prosił żeby go znów zapełnić. I dlatego upiekłam dużo norweskich bułeczek cynamonowych.  ...to tak dla bezpieczeństwa bo skąd miałam wiedzieć co lubią...a drożdżówki i to pyszne raczej każdy zje bez wstrętu. :)

W misce trzeba wymieszać 600g mąki, 100g cukru, szczyptę soli i ok 45g świeżych drożdży.
W rondelku topimy 100g masła, dolewamy go do 400ml mleka z rozbitymi 2 jajami. Wygniatamy z tego interesu gładkie lśniące ciasto...może to zająć więcej niż 15 min.
Odstawiamy do wyrośnięcia na jakieś pół godzinki.

Trzeba teraz rozwałkować ciasto i posmarować je mieszanką 150g masła, 150g cukru, 2 łyżeczkami cynamonu. W oryginalnym przepisie nie było orzechów i kokosu...ale mnie naszło i po prostu obrzuciłam to smarowidło mielonymi orzechami i wiórkami w ilości stosownej. Zwijamy w rulon teraz i kroimy na plastry grubości ok 2cm. Rozkładamy w blaszce obok siebie i dość luźno wszak ciasto wyrośnie.
Smarujemy jakiem , odstawiamy żeby łanie wyrosło a potem pieczemy w 230 stopniach ok 25 minut.

Oddajemy koszyk:)



9 komentarzy:

  1. świetne te bułeczki :D no i super sposób na podziękowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. O ja lubię piec ciasto drożdżowe ale takiego czegoś jeszcze nie robiłam. Spróbuję w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają mega pysznie! Aż się głodna zrobiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniale wyglądają, aż chce się zjesc. Miałam dzisiaj po południu piec chałkę ale zmieniłam zdanie, będą bułeczki
    zastanawiam się co by było jakbym je posmarowała marmoladą jabłkową domowej roboty, może by coś z tego wyszło, też jest z cynamonem... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie wyglądają :) widziałam przepis ale z drożdżami w proszku. Zawsze robisz ze zwykłymi? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nie zawsze, jak mnie najdzie rano robienie to idę po świeże...ale jak np o 23 to biorę suszone, bo zawsze wam w razie jakiejś palącej potrzeby zrobienia ciasta drożdżowego np bułeczek na śniadanie :)

      Usuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.