Kolejna sukienka na zamówienie.



  środa, września 26, 2012    Etykiety:,, 
Szara sukienka się tak spodobała, że zostałam poproszona o uszycie takowej. No i uszyłam.
Jest brązowa. Wełniana. Cieplutka ...ale bez przesady :) Jesień przyszła w dobrym momencie :)
A że to jest ta sama sukienka co tu, to pokażę Wam dziś zbliżenia różnych miejsc. :)








Odszycie klinów spódnicy i rękawów zawsze ręcznie podszywam, nie lubię stębnowania w tych miejscach.
A na odszyciu dekoltu zawsze robię stębnówkę.

I mam taką sukienkę rozmiar 42 i chciałam ją przerobić na właśnie taką jak powyżej , ale szkoda mi tego czegoś na przodzie.
Jak Wy myślicie?? Co z nią zrobić??


A spódnica do bluzki z baskinką się kończy i będzie pokazana jak baskinka wyschnie i się wyprasuje.

Buziaki.


5 komentarzy:

  1. Moja mama stwierdziła, że do tej baskiny (którą ostatnio uszyłaś) koniecznie jest potrzebna krótka spodniczka. Nawet jak ja do swojej założyłam taką długą w kolano spódnicę, to mnie pogoniła żeby ją zmienić bo mnie skraca:)hihi.

    OdpowiedzUsuń
  2. A może tę czerwoną noś z paskiem w talii? Powinno fajnie wyglądać :) No i nie będziesz musiała nic przerabiać :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedy, ja się pytam kiedy ty to wszystko robisz??? :) Brązowa sukienka jest super, wszystkie elementy perfekcyjnie (zresztą jak zawsze u Ciebie) wykonane! Ta czerwona.. hmmm trochę jej szkoda ciąć, może tylko ją zmniejsz odrobinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze popatrzeć na wersje w różnych kolorach:) Ja też przymierzam się do uszycia drugiej, trochę cieplejszej. Brązowa wygląda bardzo ciekawie. W czerwonej może skrócić rękawki? Nie za dużo, parę centymetrów. Jedna, luźna sukienka może być. Wygodniej za dziećmi biegać:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też uszyłam ten model, ale wyglądam niekorzystnie. Proponuję czerwoną też przeszyć, dać jej nowe życie. Jeśli brązowa leży super.....Czemu nie?
    Często to zaglądam, podziwiam, zastanawiam się ile czasu spędzasz na spaniu, praniu, prasowaniu, wychowywaniu dzieci, obskakiwaniu męża, pogaduchach z koleżankami..........bo jakoś z obliczeń mi nic nie wychodzi. Jestem ciągle pod wrażeniem organizacji pracy.
    Pozdrawiam.Bożena

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.