Dawno temu w trawie



  wtorek, maja 15, 2012    Etykiety:,, 
Kombinezon uszyty dawno temu, dziś odzywa na dziewczynce nr2, donasza po starszej siostrze teraz Mimi.
Bawełna z której jest uszyty jest naprawdę boska. Znaczy mi się podoba i szyło się z niej świetnie.







A spódnica jest wiekowo mniej więcej rówieśniczką tej która powędrowała do Bartasa. Obie były szyte w ramach uczenia się szycia. Ta w sumie jest noszona do dziś. Ale dopiero przy robieniu jej zdjęć odkryłam, że zakładki są zrobione nie w ta stronę, w którą miały. Sprawa jest już poprawiona. :)







I jeszcze zapomniałam Wam pokazać poduszki na ramiona z sukienki mojej Babci. Sama sobie zrobiła. Sprytne. :)



21 komentarzy:

  1. Ta sukienka młodej - no kocham te wzory, jak z secesji rodem i kolor i ten pas obniżony i szlufki/szylówki :)
    Ale i Babcię masz sprytną ;)))
    No a malinowa spódniczka - to jak nasze komentarze po prostu!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecisz może jakiś krój na kombinezon damski? :)
    second--head.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. I jaki fajny wzorek na tej bawełence. Spódnica super, fajowo te zakładeczki wyglądają:]

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podoba mi się kombinezonik (wiązanie jest szałowe) i mała modelka jest doskonała! Szkoda, że nie widać nogawek :P Spódnica całkowiecie nie dla mnie, więc nawet na nią nie patrzę, żeby mi nie było żal :P

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo podoba mi sie sukienka babci w nowym wcieleniu ...

    OdpowiedzUsuń
  6. kombinezon małej jest super! Urzekło mnie dokładnie to co Maryś.. materiał i obniżony pas :)

    co do czerwonej spódnicy, to ja już nie wiem, w która stronę to wszystko powinno iść :D
    na jednym wydaje się tak, a na drugim inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, jak to jest z tymi zakładkami, bo dla mnie (nadal szyciowego laika) to wsio równo czy w lewo czy w prawo... ważne, że zakładka :)

      Usuń
  7. Bawełnę szyje się super tylko dlaczego tak się gniecie :( Ale kombinezonik śliczny. Mała słodka :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Kombinezon świetny! Bawełnę uwielbiam pod każdym względem :)

    Jeny jak tak paradujesz w krótkich spódniczkach, jak widzę to słońce u Ciebie, to normalnie depresje łapię. U mnie całe 11 stopni, wiatr i przelotny deszcz... Ech... po co emigrowałem, jak w PL taka cudowna pogoda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie ma słońca - muszę chyba od Fanty pożyczyć kieckę - bo to chyba do tych jej uszytych cudów te promienie się lepią hihihi

      Usuń
  9. Super blog . !
    Dodaję się do obserwantów i liczę na to samo u mnie . ; **
    Zapraszaam do mnie http://naturalnieee-malinowaa.blogspot.com/ . Pozdrawiaam . ; ** ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Super kombinezon:)tylko Cię podziwiać za prace:)zapraszam do mnie do zabawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje ...zabiorę się za to już wkrótce.

      Usuń
  11. Ta spódniczka to czysty "wintydż" :))) Ale ja tam lubię powroty do historycznych klasyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie mam nic przeciwko..stare ale jare.

      Usuń
  12. Za nic w świecie już bym nie poprawiła zakładek w uszytej spódnicy! A co tam. Kiedy się szybko nóżkami przebiera to i tak nikt nie zauważy:) Kombinezon miodzio:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihhihi rzeczywiście a jeszcze jak się robi zasłonę dymną z dzieci to już wogóle nic nie widać. :)

      Usuń
  13. Kombinezon ekstra! A i spódniczka w uroczym kolorku :))) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale stroje... cudowne! :) Nawet nie wiem co bardziej mi się podoba: kombinezon czy spódniczka... Z racji mich gabarytów raczej spódniczka :D

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.