Sukienka malinowa na człowieku i maszyna też człowiek i ruszyła jednak



  wtorek, stycznia 31, 2012    Etykiety:, 
Kiedyś pokazywałam sukienkę na manekinie w fazie produkcji, dziś kobieta docelowa ją przejęła i oto efekt.





Jeżeli chodzi o maszynę, która przyprawiła mnie o wielki smutek, to chyba się pogodzę, bo wygląda na to, że już dobrze szyje. Miała iść po południu do serwisu, ale po pierwsze mężowi coś wypadło i nie mógł jej zawieść. Po drugie po wielkiej myślenicy w nocy - a mam długie noce bo Mateusz ząbkuje - postanowiłam rozbebeszyć totalnie maszynę, bo Pan w serwisie - chyba żartował - że jakieś dwa miesiące jej nie będę mieć w domu i zapłacę jeszcze 130zł za jej czyszczenie. Więc rozkręciłam ją do imentu ( musiałam użyć 4 śrubokrętów co jest dla mnie konstrukcyjną pomyłką) i zaczęłam grzebać i grzebać i grzebać. Jak same radziłyście problem tkwił w naprężeniu nitki. Jednak nie było źle w bębenku, a problemem była górna nić a głównie naprężacz, coś się ze sprężyną podziało i kręcenie regulacją nic nie dawało i jeszcze nitka się tam jakaś zagubiona wkręciła i bruździła sirota.



Jedyny problem teraz to fakt, że po skręceniu została mi jedna śrubka i nie wiem gdzie zostawiła po sobie pustkę. :)

7 komentarzy:

  1. Sukienka wyszła genialnie, zdradzisz z jakiego materiału bo na prawdę bardzo ładnie się układa:)Gratuluję samodzielnego naprawienia maszyny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taka dość gruba bawełna z domieszką jakiegoś elastycznego cuda.

      Usuń
  2. No powiem ,że sukienka wygląda o wiele lepiej niż na manekinie. Po prostu super ci wyszła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolorek sukienki bardzo ładny :)

    Co do maszyny i jej rozkręcania - moja rada : cokolwiek rozkręcasz po raz pierwszy lub wygląda skomplikowanie... rób zdjęcia na każdym etapie rozkręcania :) Ja zawsze tak robię... później podczas skręcania łatwiej dojść do ładu, kiedy się ma "przewodnik krok po kroku" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna rada , nawet też o tym myślałam , aparat przygotowałam, ale że musiałam zrobić to szybko - Mati jest wersją mało śpiącą i wogóle byłam taka zła na maszynę, że zabrałam się za szybko do roboty i tak to się skończyło. :)

      Usuń
  4. Bombowa sukienka! Bardzo mi się ten fason podoba, gdzie.ś ją nawet mam "do uszycia na kiedyś". Kapitalna!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję świetnej sukienki i nareperowania maszyny!!Zdolniacha;)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.