Zimowa kurtka



  sobota, listopada 12, 2011    Etykiety:,,, 
Post ten miał już się pojawić obok postu 'Końska marynarka' , ale jakoś coś zawsze wskoczyło na jego miejsce. Dotyczy on zimowej kurteczki. Model pochodzi z burdy 10/2005 i jest uszyty z wełnianego flauszu. Materiał jest w moich kategoriach przecudny i gdy dostałam go w prezencie od razu wiedziałam gdzie wygrzebać wykrój. Praktycznie wszystkie jego elementy mi pasują -> reglanowe rękawy - bardzo lubię, kieszenie w szwach bocznych-> nie widać ich a jak chłodno zbyt się robi zawsze jest gdzie ukryć ręce. Finalnie się okazało, że jest dość mocno rozkloszowany i przy dużym wietrze jest to minusem. Ale poza tym bomba.



Ma też podszewkę z ociepleniem, więc mróz nie groźny.
A główne jej minusy powstały z mojej winy - wstyd się przyznawać - ale to ku przestrodze. Ponieważ był to materiał darowany, trochę mi zabrakło :( A dokładnie nie starczyło mi na spód kołnierza. Z tytułu, że planuje dorobić się sztucznego futra na kołnierz, który zasłoni niedoróbkę, postanowiłam dać zwykłą podszewkę -  bo jak się kobieta uprze to nie ma rady. Generalnie trochę żałuję -  bo nie układa się tak ładnie jak powinien i nie można go podnieść i zakryć uszu. Ale może jeszcze się trafi gdzie taki materiał i z pewnością dorobię cześć kołnierza.
A poza tym nie narzekam :)
Ps. również w nawiązaniu do końskiej marynarki , Ania po zakończonej przejażdżce dorożką poprosiła Pana woźnicę, żeby przyjechał po nią rano bo zamierza udać się dorożką do przedszkola. :)
Pozdrawiam ciepło w te zimne już dni.

4 komentarze:

  1. Ja za to podziwiam Twoje wyroby. Uszyc taka kurtke i to na dodatek na podszewce, dla mnie to mistrzostwo swiata!!! Moja mama jest krawcowa i zawsze powtarzala, ze ona do szycia malenstw sie nie nadaje, a teraz jak sie rozszalala to sasiadom dookola szyje aniolki i ozdoby swiateczne :-) Z reniferem tez dasz rade, bo prosto :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. szczerze podziwiam: po pierwsze zdolności - szyjesz takie skomplikowane rzeczy, a mi oczy na wierzch wyłażą jak patrzę na te cuda
    po drugie - kurteczkę zimową - chciałabym znaleźć tak ładny krój w sklepie i jeszcze żeby była cieplutka

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dziękuje za te miłe słowa, naprawdę mi miło i aż się rumienie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. dopiero "znalazłam " Twój blog i trochę za późno pisać o tej kurtce ale... materiał BARDZO mi się podoba lecz kurtka sprawia wrażenie wymiętej, czy stosowałaś jakąś włókninę? Ja kiedyś miałam taki materiał, że przed skrojeniem niemal na całą powierzchnię musiałam podkleić włókniną. A pod kołnierz, jeszcze teraz, nie rozpruwając, można podszyć kontrastowy materiał, wcale nie gruby, tak samo zrobić widoczne "wewnętrzne mankiety" i wewnętrzne poły - taka moja sugestia i szczerze podziwiam, podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.