Sukienka dla Ani



  środa, listopada 02, 2011    Etykiety:,, 
Po dłuższym niebycie na blogu powracam z bogatym materiałem do zaprezentowania. Pomimo chorych dzieci udało mi się pokończyć kilka spraw wiszących od jakiegoś czasu. Zacznę od sukienki dla Ani. Sukienka jest oparta na wykroju z Burdy 10/2011 - i od razu przestrzegam delikatnie przed tym modelem. Sukienka wyszła wąska i krótka jak na podany rozmiar, więc warto zweryfikować go przed szyciem. Ja zawierzyłam Burdzie w pełni, więc sukienka nie będzie zbyt długo służyć Ani, ale nic to ...będzie kolejna okazja do szycia szybciej :)






A teraz wersja moja.


Owe gwiazdki na części spódnicy to naprasowanki. Bardzo to przyjemna rzecz, można zaiste wyjątkowe ozdoby robić. Podobnie robiłam ozdoby na kurteczce z konikami.
Potrzebny jest odpowiedni papier. Ja posiadam takowy:


Generalnie drukuje się na nim wybrany wzorek..może być to cokolwiek !!!!! - i to jest super. Ja zrobiłam gwiazdki analogiczne jak guziczki.

Po wydrukowaniu - konieczna jest drukarka atramentowa, nie laserowa. Wewnątrz laserowej po wydrukowaniu została mi wielka czarna kupa straszliwości i dużo zmarnowanego czasu na czyszczenie - wycinamy wzorek. W przypadku gwiazdek nie miało to szczególnej różnicy, ale dla np: napisów trzeba pamiętać żeby drukować odbicie lustrzane wzoru.
Następnie rozkładamy wydrukowane cześć jak sobie życzymy:

Jeździmy po nich jakieś 3 minuty rozgrzanym żelazkiem . A potem ściągamy papier ostrożnie i po lekkim przestudzeniu.
Nie za szybko bo będziemy mieć nieładną niedoróbkę.
i tyle.

A tak wygląda moja metka zrobiona tą techniką. Jedyny minus tych naprasowanek, że nie wytrzymują zbyt dobrze bardzo wysokich temperatur prania, więc np pościel nie wchodzi w grę do ozdabiania i na bardzo elastycznych tkaninach też nie jest dobrze. Wzór się lekko 'kruszy' i nie wygląda to odpowiednio do zamierzeń.

W czasie następnej wolnej 15-minutówki - syn raczej ma krótkie drzemki - pokaże stojak na parasole.

1 komentarz:

  1. Też szyłam córce tą sukienkę z cieniutkiego sztruksu i zgadzam się co do rozmiaru. Ale, że jest wyjątkowo urocza muszę koniecznie uszyć większą :-)
    Jeszcze pytanko odnośnie naprasowanek - jak długo Ci wytrzymują przy praniu w 40st?

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.