Koniec różowego materiału.



  środa, listopada 09, 2011    Etykiety: 
Jak w tytule zużyłam w końcu zapasy różowej grubej popeliny. Kupiłam jej dużo - 6m , bo jak coś takiego za 8zł za metr się widzi to się oprzeć nie sposób. Przed sukienką dla  Ani wcześniej już pokazaną , zmajstrowałam płaszcz, ale że jest u osoby trzeciej, to jak ją dorwę i strzele zdjęcia to wtedy pokaże. A teraz jest marynareczka, rękaw 3/4 , do bioder , model z Burdy 2/2008. Model odgrzebany, ale planowany już od tamtego czasu kiedy widziałam go pierwszy raz.

Ja zrobiłam odwrotnie - różowa całość , żółte stębnówki.




1 komentarz:

  1. Fajny kolorek! Takie fasony są ponadczasowe, zawsze modne:D

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.