Bluzka dla córki



  środa, września 28, 2011    Etykiety:,,, 
Moja córka generalnie lubi wszystko co się błyszczy i jak jeszcze jest różowe to jest cudownie. Bluzka z poprzedniego postu jest satynowa więc niewątpliwie matowa nie jest (oczywiście z tej nie matowej strony), no i córa wyprosiła bluzeczkę dla siebie. W naszej osiedlowej hurtowni jedynie błyszczał się złoty atłas i z niego poczyniłam taką oto koszulkę.


Gdy coś szyje to Ania zawsze się pyta "A dla kogo to szyjesz??" i od razu chce takie samo. A że zawsze resztki materiału zostają, to przeważnie jest wersja też mini. I było tak w sumie od zawsze. Poniżej np jesteśmy w analogicznych sukienkach, a było to jakieś 3 lata temu. A od tamtej pory wiele się tego namnożyło, nawet nie zdawałam sobie sprawy, że tak wiele rzeczy jest już mojej szafie nie ze sklepu,tylko uszyte samodzielnie.


 




Może kiedyś, gdy blog ten ożyje trochę bardziej i będzie zainteresowanie i więcej czasu niż 15 min na jeden post, to zaprezentuje rzeczy, które jakoś tam są uwiecznione już na zdjęciach a uszyte już wcześniej.

3 komentarze:

  1. I jeszcze torebkę - no nie mogę... Wyglądacie cudnie! Ty, sukienki, Ania i torebka

    OdpowiedzUsuń
  2. Przecudnie :) Świetny pomysł z kopiowaniem ubranek dla dziecka :) mama i córa ubrane tak samo wyglądają przesłodko :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to miód cud i malina :) Bardzo za nie dziękuje.